poniedziałek, 30 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 32 . ~ Kiedyś na pewno . ~

Od rana , sprzątaliśmy dom . A gdy już był wysprzątany , poszliśmy na spacer do parku , całą szóstką tzn. Ja , Harry , Agata , Zayn , Niall no i Lou . Szliśmy z Harry'm za nimi , i w tym czasie , miałam chwilę , na to , żeby się zapytać go , czemu Louis był bez Eleanor .

-Louis jest ostatnio jakiś smutny , wczoraj był bez El. Co się stało ?
-Louis przyszedł do mnie wczoraj , miał łzy w oczach , mówił coś , że widział jak ona szła za rękę z jakimś gościem , i że nie chcę jej znać. Zadzwonił do niej i powiedział jej że to koniec . Był ostro wkurzony , wszystko zwalił z szafki . Powiedział coś takiego " Kurva , co ja jej takiego zrobiłem , przecież kochałem ją , nie zdradzałem jej , miała to co chcę  , sławę , kasę , wszystko !" Dobra , stary , zapomnij o niej , ona jest jak te wszystkie dziewczyny , które chcą się z nami spotykać tylko po to , żeby być sławne . - . -
-Aa , no to szkoda chłopaka , co zrobimy ?
-Wiesz , ja myślę , że może lepiej teraz będzie , jak nic nie będziemy robić , niech on to sobie wszystko przemyśli , może kiedyś znajdzie tę 'jedyną'
Ej o czym tak gadacie , chodźcie do nas - powiedział Louis .
Szliśmy przez park , nie było tam tłumów , chodź pusty nie był , może dlatego tak przyciągał . Zayn i Agata poszli po lody .
-Agataa .. ! ? - zapytał pytającym głosem (Zayn)
-Tak .. ? ! - odpowiedziała.
-No bo , ty z Ver . jesteście takie miłe , fajnie itp. Jest was więcej w Polsce ? .: )
-hahahahaahahaha , uwierz jest tam ich całkiem sporo . : D
-No to chyba moje kolejne wakacje , spędzę w Polsce , i się uśmiechnął .
-Jak dla mnie , w porządku ,tylko nie jestem pewna , czy wrócisz cały do Anglii , serio , tam jest masa twoich , waszych , fanek.
-Ee , tam , na pewno kiedyś znajdę tę jedyną , no bo kiedyś w końcu muszę , nie . ?
-Kiedyś na pewno . ;  ) .
A potem z tym lodami , wróciliśmy do pozostałej reszty , która czekała na ławce . Po zjedzeniu lodów , Niall , powiedział że muszą już lecieć z Agatą . Agata nie wiedziała o co chodzi , bo w sumie , to nikt n ie wiedział .
Co ? , ale gdzie idziemy ? no powiedz , proszęę . : >
Powiem Ci po drodze , to ma być niespodzianka .

No dobraa , ale Niall , masz ją całą dostarczyć do domu , a nie w kawałkach , ok . ? ! - powiedziałam , i wszyscy zaczęli się śmiać .

-Dobra , ja też już muszę iść , jutro poniedziałek , muszę się pouczyć . Paa . - powiedziałam .
-Odprowadzę Cię - powiedział Harry .
-No dobrze , paa wszystkim .
Po drodze , kiedy wracaliśmy do domu zapytałam Harry'ego , czy wie o co chodzi Niall'owi , a on powiedział , że wiem , ale nie może powiedzieć , i walnął banana . : D
Dobra , to zmuszę Cię w inny sposób . Weszliśmy do domu , i się zaczęło . . .
                                           
                                              






____________________________________________________________________________


Dziękuje wszystkim osobą , którym się chce patrzeć na mój blog . Z dnia na dzień liczba wyświetleń rośnie , a gdy widzę te cyfry to moja mina wygląda tak , jak to zdjęcie poniżej , dzięki wam , ta liczba , motywuje mnie do tego , aby pisać dalej . Dziękuje . xx 


                                                 

ROZDZIAŁ 31. ~Wstawaj , wstaawaj . ~

Wstałam o 9 , i po cichu zeszłam z łóżka , bo nie chciałam go obudzić .
- Dzień Dobry , nie możesz spać ? - zapytał .
-Hej , no właśnie , jakoś nie mogę , ty chyba też nie , hmm ? - zapytałam .
-Ja już nie śpię , od ok. godziny , ale nie chciałem Cię budzić więc zostałem w łóżku .
-Idziemy zobaczyć , jak wygląda salon ? - zapytał .
-Dobraa , ale ja już się boje. - odpowiedziałam

Zeszliśmy w pidżamach po schodach , a na kanapie leżał Louis , a do Niall'a przytulał się Zayn . Danielle , musiała wyjść szybciej do domu , i Liam chyba ją odwiózł . W kuchni , ktoś robił śniadanie , tak to był Liam .
Pachniało już na schodach . Ten , chłopak , który wczoraj nie mógł z nami ' pić ' z powodów zdrowotnych , przygotowywał omlety dla całej siódemki . Niall , kiedy poczuł zapachy , które ulatniały się z kuchni , od razu się zerwał , a pierwsze co powiedział to było ''Ja chcę trzy'' , a potem ''gdzie Agata'' .
-Agata , chyba u siebie w pokoju .
-A , dzięki . I szybko pobiegł po schodach , wszedł do pokoju Agaty , i na nią wskoczył .
-WSTAWAJ , JUŻ 10 , WSTAWAJ ŚPIOCHU .
-Co , weź zejdź ze mnie , ja chce spać .
-Wstawaj , no chyba że chcesz mieć mokre łóżko , łazienka jest blisko .
-Dobra , dobra . Tylko mnie zostaw . Już wstaje .
-Zostawię cię , jak dasz mi buziaka .
-Spadaj , wczoraj dostałeś .
-Harrryyyyyyyyyy , przynieś miskęęęe - darł się Niall .
-No dobra , dobra , już spokojnie , dostaniesz , ale potem , i w tym momencie , wyrzuciłam go za drzwi .
-Ej no , ja się tak nie bawię , Agata , będę tu czekał aż wyjdziesz .

Ubrałam się szybko , założyłam , kremową bluzkę , ciemno-niebieskie rurki i białe vansy . Wyszłam z pokoju , a Niall jednak nie kłamał , bo czekał na mnie na schodach .
-Mam Cię , teraz się nie wywiniesz - powiedział .
-No , chyba jednak nie , i dałam mu buuziaka , ale on zrobił to samo co wczoraj wieczorem . . . Nie powiem , że było to głupie , ale w końcu , nie każda dziewczyna może się całować z Niall'em Horanem , we własnej osobie , i to jeszcze on nalegał .
-No , dobra , moje gołąbeczki , śniadanie czeka - przerwał Louis .
-Już idziemy , jak Nialler , mógłby przegapić śniadanie .
-No właśnie , jak ja bym mógł . : D - odpowiedział .
-Wiesz że Cię kocham , nie ? - zapytał .
-No , mówiłeś gdzieś raz , czy dwa .. - odpowiedziałam i zaczęłam się śmiać .
-No , ale niestety , ja Ciebie mocniej - odpowiedziała .
A teraz chodźmy na śniadanie , bo zjedzą Ci wszystkie omlety . I w tym momencie , Niall był już w kuchnii.

No i jak się bawiliście ? - zapytałam wszystkich
Wiesz było zajebiście , pomijając to że DJ Malik , odjechał po trzech butelkach . Harry , a gdzie Cię tak szybko wywiało , pytali wszyscy . Ja .. ?  , no , ja poszedłem spać .. ciągnął Harry .
Saam ? - zapytał Zayn .
Nie , nie sam , ale do niczego nie doszło , ok ? - odpowiedział .
Dajcie spokój , on się do mnie położył , bo bolała mnie głowa , to wszystko , jasne ? ! . a w sumie , gdyby nawet , to co ? , w końcu jesteśmy parą , nie ?!
No , dobra dobra , a teraz chodźcie wszyscy jeść , bo omlety stygną ..



Zdjęcie z serii : Heej , masz gdzie spać ?!
Harry . 




niedziela, 29 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 30. ~ Impreza . ~

Cały tydzień minął dosyć szybko . W końcu nadeszła SOBOTA . Ten dzień jak  na razie był dla mnie wszystkim , bo czekała nas ; wolna chata , przez cały czas , no i imprezY . No bo przecież , nie zakończy się na tej jednej . Od razu , po wyjeździe cioci (nic jej nie mówiłyśmy) pojechałyśmy do TESCO . Niall oczywiście nam towarzyszył , bo jak dowiedział się że jedziemy po żarcie i inne duperele , to powiedział , że on na jedzeniu zna się najlepiej , i niema mowy , żebyśmy jechały same . Weszliśmy do sklepu , Niall zajął się koszykiem do pchania , i od razu zaczął się na nim wieszać i na nim jeździć . Ludzie się na nas gapili , jak na idiotów , ale w sumie nie dziwię się im . No i się zaczęło . Nialler zaczął pakować wszystko co było ; jadalne , słodkie , kwaśne , słone , tłuste , z bąbelkami , i bez bąbelków itp . Nasz koszyk wyglądał mniej więcej tak , jak byśmy do niego wkładali , co popadnie . Cena też była niezła . Wróciliśmy do domu z zakupami . Pozostała czwórka cwelów , powiedziała że pomoże , więc przyszli , tuż po naszym przyjeździe . Wszyscy byliśmy już pełnoletni , więc nie obeszło się od , każdy wie czego , no bo w końcu co to za impreza bez napojów wysokoprocentowych . Louis , jak jakiś debil , latał po mieszkaniu , i wszędzie wieszał serpentyny .
Zayn miał dmuchać balony , ale mu się nie udawało . Widzisz , jak byś tyle nie palił , to byś nadmuchał chociaż jednego - powiedział Harry . Zostawiliśmy te balony , i zaczęliśmy przygotowywać jedzenie i napoje . Niall , oczywiście nam z tym pomagał , no bo , kto inny jak nie Nialler we własnej osobie . Gdy już wszystko było gotowe , chłopaki poszli się przebrać , a my .. w sumie , to zrobiłyśmy to samo . Mój strój wyglądał mniej więcej tak . Agata ubrała bluzkę , która się bardzo spodobał Niall'owi , wylądała  tak . Minęła godzina . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Taak , byli to chłopcy , plus jeszcze Danielle , ale Louis był bez Eleanor , nie pytałam się czemu . Potem przyszło jeszcze gdzieś ok. 30 osóbek , i impreza się zaczęła  . Tańczyliśmy , piliśmy , jedliśmy , śpiewaliśmy , gadaliśmy itp. Po kilku godzinach zabawy , zaczął mnie boleć brzuch i głowa , więc poszłam do swojego pokoju . Położyłam się na łóżku , i chciałam trochę odpocząć . Po jakiś nw. 15 minutach , ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju . Hej , to ja Harry , mogę wejśc ? , jasne , wchodź .
-Hej , wszystko ok ? - zapytał .
-Tak , ok , przyszłam trochę odpocząć , bo głowa mi napierdziela . - .  -
-Położę się z tobą , to może szybciej zaśniesz . Położył się i przykrył nas kocem .

*oczami Agaty*
-Ej , Niall , gdzie Harry i Vera ?
-Niewiem , Harry przed chwilą szedł do góry , może lepiej skoczmy zobaczyć co u nich , ok ?
-Dobrze .

Weszłam do pokoju Veroniki , a na łóżku , leżała ona , a obok wtulony w nią Harry .
-Śpią , zostawmy ich . - powiedziałam do Nialla .
-Uuu , nasze gołąbeczki śpią razem . - powiedział Niall
-A spadaj , zazdrosny jesteś ? - zapytałam .
-Noo , może troszeczkę , wiesz , ja też nie mam się do kogo przytulić w nocy , jak już to do poduszki , i zrobił minkę małego pieska .
-Hmmm , może innym razem , i dałam mu buziaka , ale on mnie do siebie przyciągnął , i nasz 'buziak' trwał chyba 5 minut . Dobra , czas wracać na imprezę - powiedziałam .
No właśnie , żarcie czeka - powiedział . : *

ROZDZIAŁ 29. ~ Do zobaczenia ... ~

Nadeszła środa . O 10. wyjechaliśmy z Sutton odwieść moich rodziców na lotnisko . Harry powiedział że może odwieść moich rodziców . Przyjechał o 9.40 . Wziął walizki rodziców i spakował do auta . Jechaliśmy ok. 2 godzin . Czekaliśmy aż rodzice weszli za bramki .
-Do zobaczenia - powiedział tata .
-Uważajcie na siebie , kocham Cię , papap . - powiedziała mama .
-Paa - powiedziałam ze łzami w oczach . Wszystko będzie dobrze , powiedział Harry , i objął mnie ramieniem .
Na szczęście w środę zajęcia były odwołane . Więc pojechaliśmy do domu . Agata gdzieś poszła z Niall'em , więc ja pojechałam do Harry'ego . Siedzieliśmy na kanapie , a Harry , jakby nigdy nic zaczął mnie łaskotać , i rzucił się na mnie . On znalazł się na mnie , potem ja na nim , i obydwoje nie mogliśmy się powstrzymać od śmiechu . Nagle wszedł Louis z Liam'em .
-Tuliiiiiimy . - powiedział Lou , i poleciał na nas .
-Louis złaś , mam łaskotki , złaś cwelu - krzyczał Harry .
-Lou zostaw ich , to nie jest żaden zboczony trójkącik , zejdź z nich . - powiedział Liam .
Uuu , no dobra tatusiu - powiedział dziecięcym głosikiem (Louu)
-Dzięki Liam , tatuś zawsze uratuje - powiedział Harry , i wszyscy zaczęliśmy się śmiać .
Mam dla was wiadomość - powiedziałam . Moja ciocia się wyprowadza w sobotę rano , i z Agatą będziemy same mieszkać w domu . No wiesz .. ja mogę zamieszkać z wami - śmiał się Louis . Hmmm .. wiesz Lou , o ile pamiętam to masz dziewczynę , Eleanor , hmm . ? !
Noo dobra , przecież żartowałem , a teraz wybaczcie m muszę iść zjeść marchewkę . : D
Dooobraa , Louu , zabijasz mnie tymi swoimi marchewkami . - powiedziałam .
Wieem , bo moje marchewki są zabójcze , tak jak ja , buahahahahah .
Moja ciocia najprawdopodobniej wyprowadza się w sobotę ranoo , więc wieczorem robimy imprezę .
Imprezaa . ?! - powiedzieli w trójkę . To zajebiście , powiedział właśnie wchodzący do domu Zayn .
Zayn , gdzie ty się szwendasz , jeszcze się zgubisz i co będzie . ? - powiedział śmiejący się Louis .
Lou ! , mieszkam tu od 1.5 roku , sory , ale niema takiej opcji żebym się zgubił , wiesz . ?
No już , dobrze , dobrze , przestańcie się kłócić , ok .? - powiedziałam .
Dobraa , już spk . : D - odpowiedzieli .
Więc tak , możecie zaprosić trochę osób , tylko wiecie , tak z wyczuciem . ; P
Ok , spk .
A no i , żeby nam domu nie rozwalili . : D
Da się zrobić . Mam pomysł - powiedział Harry . Może my coś zaśpiewamy na tej imprezie ?
Świetny pomysł - powiedziałam .
No super ,- powiedziała pozostała trójka . Kiedy sobie rozmawialiśmy , weszła Agata z Niall'em . Najwidoczniej , nie widzieli , że jesteśmy w domu . I kiedy wchodzili to się hmm ... ' całowali '
Uuuuuu . - wszyscy chórem .
yy , co wy tu robicie - powiedział zawstydzony Niall .
My , tak tu sobie siedzimy .. - powiedział Louis , który już prawie wybuchł ze śmiechu .
 Haha , bardzo śmieszne , śmiejesz się ze mnie , a ty jeszcze nigdy się przy nas nie całowałeś z Elką .
Już , przepraszam , braciszku - podszedł do niego i go przytulił . To było trochę dziwne , ale w końcu to są najlepsi przyjaciele . No a potem zaczęliśmy omawiać szczegóły imprezy . . .

ROZDZIAŁ 28. ~ Same . . . ~

Lekcje się skończyły , powiedziałam Agacie że jestem umówiona z Harry'm , i poszłam w stronę auta . On już czekał w środku .
-To , odwieść Cię do domu , czy jedziemy do nas , czy jedziemy coś zjeść . ? - zapytał , ale było widać że ma jeszcze masę pomysłów gdzie pojechać .
-To może .. to ostatnie , umieram z głodu - odpowiedziałam .
-Ja też , to może na chińszczyznę , lubisz ?
-Uwielbiam , no to co , jedziemy ?
-Ok .
Pojechaliśmy w takie miejsce , gdzie było trochę ludzi , ale nie  było tam fanek . Kiedy napotkaliśmy kilka , no to Harry dał im autografy , kilka zdjęć i to wszystko . Teraz mogliśmy iść zjeść . Przy jedzeniu dużo rozmawialiśmy ,w sumie , to o wszystkim i o niczym . Gdy skończyliśmy jeść , Harry chciał żebym jechała do niego , ale musiałam wracać do domu . Podwiózł mnie do domu .
Wejdziesz ? - zapytałam.
Jasne , dzięki.- odpowiedział .

Weszłam do domu , nikogo nie było . To nawet fajnie . Poszliśmy na górę .
Usiadłam na łóżku , a on obok mnie .
-Zaraz wracam , idę do toalety - oznajmiłam .
-Dobrze , będę tęsknił . - odpowiedział ze słodkim uśmieszkiem .  Zajęło mi to 5 minut . Byłam tak wyczerpana , że oczy mi się same zamykały . Położyłam się na łóżku , a on obok mnie .
-Mogę się do Ciebie przytulić ?
-Jasne , jeszcze pytasz . ?
Wtuliłam się w niego , a jego perfumy pachniały tak , że nie da się tego opisać . Automatycznie zasnęłam .
Obudziłam się o 18.48 . Jego już nie było . Na lustrze była przyklejona karteczka z napisem " Nie chciałem Cię budzić , zadzwonię potem , kocham cię - Harry . " Byłam przykryta kocem , najwidoczniej , on musiał mnie przykryć - słodkie , pomyślałam . Wstałam z łóżka i poszłam na dół . Moi rodzice się pakowali .
- Mamo , tato czemu się pakujecie , przecież wylot macie w sobotę .
-Przełożyli nam lot , na jutro - odpowiedział tata .
-Pomogę wam - powiedziałam .
-Niee , przestań już kończymy . Jak Ci poszło w szkole ?
-Dobrze , wielka szkoła , ogród ogromy , wszystko jak w bajce . Dzisiaj do domu odwiózł mnie Harry ,  a po drodze byliśmy jeszcze coś zjeść .
-Mamy dla Was niespodziankę , znaczy dla Ciebie i dla Agaty . Ciocia znalazła sobie większe mieszkanie , prawie w centrum Londynu , to znaczy że od przyszłego tygodnia , ten dom będzie należał do was , i będziecie tu mieszkać same .
-Naprawdę . O . O  . Jezuu , dziękuje , naprawdę , cieszę się że mi tak ufacie .
-Mamy nadzieje , że sobie poradzicie .
-Na pewno , dziękuje .

sobota, 28 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 27. ~ Jestem zwykłym chłopakiem ... ~

Dojechaliśmy do szkoły . Ogromny budynek , z wielkim ogrodem , w którym było mnóstwo ławeczek do odpoczynku . Przerwy zapowiadają się fajnie , pomyślałam . Do tego , stała tam jeszcze duża biblioteka , i coś czuje , że do niej mnie strasznie ciągnąć nie będzie . : ) . Wysiadamy . Z Agatą , szłyśmy w stronę gabinetu dyrektora , bo po wejściu , miałyśmy się do niego zgłosić .

Dzień Dobry , dziewczęta - powiedział .
Dzień Dobry - odpowiedziałyśmy przerażone .
Tu macie kluczyki do swoich szafek , mapkę szkoły oraz plan waszych zajęć .
Dziękujemy , do widzenia . Najgorsze było już chyba z a nami , ale dyrektor wydawał się być całkiem w porządku .
Poszłyśmy w stronę szafek , a Agata musiała jeszcze skoczyć do toalety , więc umówiłyśmy się przy szafkach.
Otwieram szafkę , wkładam moje rzeczy miej więcej ; książki , błyszczyk , lusterko i zdjęcie Harry'ego .

-Ładnie wyszedłem na tym zdjęciu , nie ?
-Co . ? , co ty tu robisz . ? , dlaczego nic nie mówiłeś ?
-To miała być niespodzianka - odpowiedział .
-Całkiem nie zła , dziękuje . ; ) , myślałam , że ty już nie chodzisz do szkoły .
-Kiedy nie mamy koncertów i tras , chodzę do szkoły jak zwykły przeciętny chłopak , coś nie pasuje ? - i się uśmiechnął .
-Pasuje , pasuje , i to nawet bardzo . O której dzisiaj kończysz zajęcia . ?
-O 15. a ty . ?
-Ja też . ; )
-Odwiozę Cię do domu , i niema 'nie' .
-Dobrze , już dobrze , nawet nie miałam zamiaru tego mówić . : )

Naglę zadzwonił dzwonek na lekcje . Po drodze spotkałam Agatę .
Mam dla ciebie niespodziankę - powiedziałyśmy w tym samym momencie .
No dobra ty pierwsza - powiedziałam .
Niaaaal , chodzi tu do szkoły .
Taak , wiem , Harry też .
To fajnie , chyba , nie . ?
Fajniiee . ? , zajebiście .

No i lekcja się zaczęła , nie ma to jak , fizyka . - . -

piątek, 27 kwietnia 2012

Rozdział 26 ~ Ej ,. to ta dziewczyna Styles'a ? ~

Więc tak . Jest godzina 6.00. : < . Moja mama nas obudziła , bo o 8.00 zaczynaliśmy lekcję . Autobus miał przyjechać o 6.50 . Weszłam jak zoombie to toalety , cała rozczochrana , i jeszcze prawie że śpiąca . Wzięłam szybki i zimny prysznic , trochę makijażu , i już .
-Agata , teraz ty . !
-Nie chce mi się wstawać . !
-No weź ,szybko bo się spóźnimy ..
-No dooobraa , i wstała ze złą miną , i poszła w stronę łazienki .
Ogarnęłyśmy się , i poszłyśmy schodami w stronę kuchni .

- Macie , drugie śniadanie .
-Dzięki , powiedziałam zaspana .

No dobra , to my już wychodzimy , paaa .
- Paa . - odpowiedziała mama .
Moi rodzice mają wylot w tę sobotę , ale będą nas często odwiedzać.
Właśnie przyjechał nasz autobus . Zwykły . Duży . Żółty . W środku , siedziało kilka osób , a ich oczy były skierowane , wyłącznie na mnie i na Agatę . Domyślam się że wszyscy wiedzą że ja z Harrym , Agata z Niall'em . Spoko . Mi to nie przeszkadzało , jak chcą , niech patrzą . Autobus zatrzymał się , na jednym z nielicznych przystanków . Wsiadły dwie dziewczyny , nawet ładne , gdy by nie ta 'tapeta' . xd . Usiadły , i tak ja reszta busa , gapiły się na nas . Nagle usłyszałam rozmowy , które chodziły między tymi dwoma , i jeszcze jedną dziewczyną , z drugiego siedzenie .

- Ej , to ta dziewczyna Styles'a ? o . o
-Chyba tak , wygląda tak jak ta z gazety .
-Harry i ona , śmieszne .

*Veronika*

Usiadłam za nimi , i nagle zaczęłam mówić :
-Fajnie się tak obgaduje , niee ? . Tylko jak chcecie , żeby was nikt nie usłyszał , to mówcie trochę ciszej , wiecie taka mała rada na przyszłość .
- Kim ty w ogóle jesteś . ? - zapytała jedna .
-Jaa ? , przecież przed chwilą o mnie gadałyście . - . -
-No , ale ty na prawdę jesteś .. no wiesza , dziewczyną Styles'a . ?
-Tak , ale on ma imię , Harry .
-No , jaki on jest . ?
-Po pierwsze , w rzeczywistości , nie ma tyle makijażu , co na koncertach itp . Powiedziałabym więcej , ale za dużo by wymieniać . - . -
-A tak w ogóle , to jestem Veronika . Jestem z Polski . : )
-Z Polski . ? , i chodzisz do szkoły w Londynie . ?
-Przyjechałam na wakacje , bo moja ciocia mieszka w Sutton , poznałam ich , go , no i nie wiem , czy bym , tyle bez niego wytrzymała .
-To takie fajne , dużo osób w szkole o tb. mówi , zwłaszcza dziewczyny , nie przepadają za tobą , a z resztą , jak za każdą dziewczyną chłopaka z OneDirection .
- Taa , przyjaźnie się  z El i Danielle , wczoraj miałam urodziny . chłopaki zrobili mi niespodziankę ,  a mianowicie imprezę urodzinową , która trwała do 3 rano . : D
-Fajnie by było być na imprezie u 1D .
-Taa , fajnie ...

W tym czasie dostałam sms'a od Harry'ego .

- "Trzymam kciuki , poradzisz sobie , kocham cię . xxx ."
-"Dziękuje , ja Cię też. xxx "

czwartek, 26 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 25. ~ Fajnie , że ktoś pamięta ... ~

Jak wcześniej pisałam , byłam umówiona na dziś z Harrym w ich domu . Ubrałam to co sobie wczoraj kupiłam , i poszłam . Zapukałam , nikt nie otworzył . Weszłam , bo drzwi były otwarte .

Haallo , Harry , jest tu ktoś .  ? - . -
- CISZA , fajnie że ktoś pamięta o moich urodzinach , normalnie zajebiście . No trudno , może zapomniał .. cóż , chyba idę do domu . Już trzymałam za klamkę , kiedy naglę wszyscy wyskoczyli i krzyknęli " NIESPODZIANKA , HAPPY BIRTHDAY . "
Zaniemówiłam , strasznie mi się to podobałoo , myślałam , że on zapomniał o moich urodzinach ...

Wszystkiego najlepszego , kochanie . ! - powiedział , i przytulił .
Dziękuje bardzoo - odpowiedziałam , i go mocnoo przytuliłam .
Dał mi prezent . Mała torebeczka , z pudełkiem w środku .
Otwórz - powiedział .
No dobrze ... oo , jaki śliczny , podoba mi się bardzo , jeszcze raz dziękuje ...
Był to wisiorek z medalionem z napisem :  "Harry . 17.07.2011 ."  ( dzień , w którym pierwszy raz go zobaczyłam) , założył mi go naszyje , a potem poszłam się przywitać z resztą .

- Hej wszystkim , powiedziałam , i poszłam się przywitać z resztą zespołu .
-Hej , wszystkiego najlepszego , powiedziała Danielle
-Proszę , myślę że Ci się spodoba , powiedziały Danielle z Eleaonor . (był to wspólny prezent od nich )
-Wszystkiego najlepszego małaa , powiedział Zayn . : D
-Wiesz już nie taka mała , tylko o rok młodsza od Ciebie , a w sumie to nie , bo ty będziesz miał 19 , w styczniu . : )  , ale dziękuje . : *
-No tak , ale wzrostem jeszcze jesteś nisza , chociaż coś , i się uśmiechnął . Nie ma za co . : *
-Najlepszego kochanaa , powiedziała Agata z Niall'em . Oby dwoje mnie uściskali , to było miłe z ich strony . :) .
NAPRAWDĘ WSZYSTKIM DZIĘKUJE , TO CHYBA MOJE NAJLEPSZE URODZINY JAKIE MOGĄ BYĆ , DZIĘKUJE . <3 !
Zanim się obejrzałam , Nialler już grasował w okolicy stołu z jedzeniem i przekąskami . Stałam z Agatą i nie mogłyśmy wyrobić ze śmiechu , no ale co tam , niech je .  ; D
Były drinki , czipsy , żelki .<3 , : D  , i wszystkie inne fas-fud'y . xd
Impreza trwała do 3 rano . o . o
Wróciłam z Agatą po cichu do domu , bo Harry i reszta byli tak pijani , że chyba nawet nie zauważyli naszego wyjścia , no ale w końcu chyba było co świętować .
Spałyśmy do 13.30 , no i zbudziła mnie moja mama . ; )
Oczywiście miałyśmy wielkiego kaca , ale było warto , no bo przecież trzeba było uczcić ten dzień .
Uuu , trochę chyba sobie zabalowałyście ,   hmmm . ? , ale na szczęście mama się uśmiechnęła , więc nie było tak źle . Dzisiaj nie myślałam ani o Harry'm , a ni o niczym , tylko o tym " PIĆ , DAJCIE WODY" xd . Pierwszy raz miałam wgl. takiego mega kaca . - . - Agata też . : D  .
Jezu , Agata , trzeba się jakoś ogarnąć , przecież my jutro idziemy do Colleg'u . : <
o japier*ole . o .o ZAPOMNIAŁAM . - . - (nasi rodzice ustalili z rodzicami Agaty , że ona będzie studiować ze mną)
Dobra , trzeba się jakoś przygotować .
PAAA , WAKACJE . : (

ROZDZIAŁ 24. ~ Zakupy . ; p ~

Hmmm ... TAK , JUTRO MAM 18-NASTKĘ . !  ! ! . : D
NO dobra , skończyłysmy już tańczyć z Agatą , a ja podejrzewam że moi rodzice byli kupić mi prezent .

- Mamo , jadę z Agatą do Londynu , kupić coś , jakieś ciuchy na moje jutrzejsze urodziny , ok . ?
-Dobrze , idź do taty , niech da Ci trochę kasy .
-Ok , dziękuje .

_________

Czekałyśmy na autobus a  w tym czasie dostałam sms'a od Harry'ego .
 ; Przyjdź do nas  jutro do domu , około 17. ok . ? xxx ,
Ok . xxx , - odpisałam .

Ej , Harry napisał , mam przyjśc do nich jutro o 17  .
To chyba fajnie , no nie . ? - odpowiedziała .
Taak , bardzo . ; ) 
W tedy przyjechał nasz autobus nr.72 .
Przystanek był minutę od domu cioci , więc ok . ; p
Po ok. 1 godzinie , byłyśmy z Agatą w Londynie , wyszłyśmy z autobusa i odrau pobiegłyśmy w stronę sklepów ... O , tam jest fajny sklep , tam też , a tam nawet dwa . Tak , tak to wyglądało . xd

Weszłyśmy do PRIMARKA i po ok. 10 minutach miałyśmy juz pełen kosz ciuchów ze sobą .
Kupiłam sobie kilka fajnuch ciuchów ,  których wyszedł taki zestaw . :

I wiele innych reczy , : D 
Agata teeż coś wyszperała ...
Przyjechałyśmy do domu , było ok.16 , więc poszłam się ubrać . Gdy wyszłam z łazienki , Agaty nie było .

- Mamooo , na dole , jest Agata . ?
-Niee , wyszła przed chwilą , coś się stało ?
-Nie , nic , poszłam się przebrać , a jej potem już nie było  , zadzwonię do niej .
-Ok , dobrze ..

środa, 25 kwietnia 2012

DLA CZYTELNIKÓW !!!

WOW , już 550 WYŚWIETLEŃ MOJE BLOGA . !!!
16.kwietnia.2012 r. Mój pierwszy rozdział , na tej stronie , dziękuje . : )

ON MA TYLKO NIECAŁE 2 TYGODNIE , A  NAWET MNIEJ . : D

DZIĘKUJE WSZYSTKIM , KTÓRZY GO CZYTAJĄ , I CHCĄ GO CZYTAĆ DALEJ . !

- korniszoon . (wercia) ; * .

wtorek, 24 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 23 . ~ Już wszystko ok . . . ~

Więc tak , pogodziłam się z nim , jest tak jak dawniej . Posiedzieliśmy trochę , a potem powiedział że musi już iść . Pożegnaliśmy się , on wyszedł . Moich rodziców nadal nie było w domu . Byłam strasznie , strasznie , strasznie szczęśliwa , że się pogodziliśmy . Zbudziłam Agatę , bo spała do 13 .

Wstawaj śpiochuu .
Co , jak , co jest , wtf . ?
Już jest 13 . Trochę sobie dzisiaj pospałaś . Był tutaj Harry , pogodziłam się z nim , ale opowiem Ci za chwilę , idź się teraz jakoś ogarnąć , uwierz wyglądasz koszmarnie . : D .
Ok , spk , ale jeszcze 5 minut ...
Ok , za 15 minut na dole , zrobię Ci śniadanie , rodziców nie ma .
Spokoo - powiedziała na pół śpiąco .

_______________

15 minut mineło ....
Agataaaaa !!!! , chodź na śniadanie .. - cisza .
No dobra , to ściągnę cię w inny sposób - pomyślałam .

AGATAAAAAA . , Niall przyjechał , wpuścić go  . ?

JUUUUUUŻ IDĘ , MATKOO BOSKA , NIE NIE WPUSZCZAJ . - i  była już na dole .
Gdzie Niall ?  . - zapytała .
Żartowałam , hahahaha - powiedziałam .
buahah , bardzo śmieszne . - . -
Innym sposobem Cię nie szło tu ściągnąć .
No dobraa , a teraz gadaj o Harry'm .

No więc tak , przyszedł rano , prosił abym go wpuściła , potem ja powiedziałam mu , że ufam mu na słowo , i że już wszystko ok .
A ty jak się bawiłaś wczoraj na imprezie . ?
Wiesz , Harry przyszedł strasznie , strasznie zły , po drodze wszystko rozwalał i przewracał .
Stanął na środku salony , ja wyłączyłam muzykę , a on :
Wyjdź stąd , już . !
Co , Harry kochanie , o co Ci chodzi . ? - udawała .
WYJDŹ - i pokazał jej drzwi .
PFF , Jeszcze , będziesz mnie błagał , żebym do Ciebie wróciła ..
Taa , jasne , chyba szybciej Ci się to przyśni ... a potem i tak wszyscy bawiliśmy , ale ja po 3 godzinkach poszłam do domu , uwierz Niall , i reszta , nie byli w stanie mnie odprowadzić .
______________
Włączyłam VIVĘ , i muzykę na cały głos , i zaczęłyśmy z Agaaatą tańczyć . (LMFAO , I'm sexy , and I know it . xd )
W tym czasie weszli rodzice .. JUŻ JEST CHYBA WSZYSTKO OK , powiedział tata . ;  )

niedziela, 22 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 22. ~ Wpuść mnie , proszę .. ~

Wróciłam wieczorem do domu , tuż po kłótni z Harrym , cała rozmazana . 

Matko boska , dziewczyno , co Ci się stało kochanie . ?! - pytała mnie zdziwiona i to nawet bardzo mama .
Nie mam ochoty na tę rozmowę , powiem Ci jutro , i szybko wbiegłam po schodach do mojego pokoju , szybko się przebrałam i poszłam pod prysznic . 
Wzięłam , krótką gorącą kąpiel , a potem 'walnęłam' się w łóżko , jak wmurowana . 

_______

Obudziłam się o 11 , cała zła , poduszkę miałam całą mokrą od łez. Spojrzałam odruchowo na telefon . 
15 sms'ów od : Harry . xxx 
5 nagrań na pocztę głosową typu : spotkajmy się dzisiaj wszystko Ci wytłumaczę , kocham cię . ! , albo : "proszę wybacz mi , ona kłamie " itp . Pomyślałam sobie "taa jasne , my wszystkie kłamiemy" i położyłam głowę w poduszkę . Dobra , koniec , muszę się jakoś ogarnąć . - . - . Wstałam , poszłam pod prysznic , ubrałam dresy , wzięłam miskę płatków i poszłam oglądać MTV . Na lodówce wisiała karteczka od rodziców : " Jesteśmy na zakupach , na stole leży 10funtów w razie wypadku : )  , wrócimy około 14.." 
No , nareszcie mogę sobie swobodnie pomyśleć i pogadać do siebie . No i się zaczęło , moje głośnie myśli . 
Kur*a , co on sobie myśli ...
Głupiaa jestem , właśnie jestem wściekła na Styles'a . : <  itp.

I nagle zadzwonił dzwonek od drzwi .
Kogo tu znowu niesie , pomyślałam .. 
Cała 'zaspana' , zła , z miską płatek , no i w dresach , otwieram . 
Heej , proszę wpuść mnie . - powiedział błagającym głosem . 
Wejdź , powiedziałam . 
Dziękuje , wbiegł i mnie przytulił , a przy okazji podniósł na rekach . 

Co chcesz . ? - zapytałam , zła . 
Przyszedłem porozmawiać , i Cię przeprosić . 
Słuchaj , myślałam wczoraj bardzo długo o tym , i przemyślałam to do końca . Wierzę Ci na słowo , że nic Cię z nią nie łączyło , tylko proszę Cię , już nie rozmawiajmy o niej , dobrze . ?
Dobrze , bardzo się cieszę , że tak mi ufasz - odpowiedział . 
Przytuliłam się do niego , i go pocałowałam . ; D : * 

Dziękuje . - powiedziałam . 
Ale za co . ? - zapytał zdziwiony . 
Za to że po prostu jesteś . 

sobota, 21 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 21. ~ Alee ... ~

Przyszliśmy na urodziny Liam'a . Weszliśmy do domu . Było tam masę ludzi , i dziewczyny z teledysku WMYB , dziewczyna do której śpiewał  Harry , patrzała się na mnie , jakbym jej coś zrobiła . Bez przerwy , jej oczy leżały na mnie, przyznam , czułam się dziwnie , ale byłam z Nim , i tylko to się liczyło . Usiadłam przy Eleanor , i zaczęłyśmy rozmawiać . Właśnie się zaczęła wolna muzyka . Podszedł do mnie Harry i poprosił do tańca. Zaczęliśmy tańczyć. Byliśmy w siebie wtuleni . Końcówka jego nosa , dotykała moją szyję. Tańczyliśmy chyba , ze 3 tańce . To było cudowne . Ale ta głupia dziewczyna , cały czas się na mnie patrzyła .

- Zaraz wracam ! - powiedziałam cichym przyjemnym głosem .
-Dobrze , będę czekał - odpowiedział .

Musiałam skoczyć to toalety , i jakoś ogarnąć moje włosy . Wyszłam  , a tam czekała na mnie ona . Tak , ta sama dziewczyna , która mierzyła mnie oczami , gdy tańczyłam z Hazz'ą .

- Odpieprz się od niego . !
- Ee , co . ? , ty mówisz do mnie . ?
-A widzisz tu kogoś innego . ?
-O co Ci chodzi .? , Co ja Ci zrobiłam , gdy tańczyłam z Harrym , też się na mnie patrzałaś .
-On jest mój , o to mi chodzi . !
-Jak byś nie zauważyła , to my jesteśmy parą .
-Tak , zauważyłam .
-Więc o co chodzi . ?
-Masz z nim zerwać . !
- Dlaczego . ? !
-Mówił mi że wam się nie układa , i że on chce z tobą zerwać . W tym momencie mnie zatkało . Zbiegłam po schodach , wzięłam kurtkę , i wybiegłam ze łzami w oczach .
Harry musiał zauważyć moje wyjście , i za mną pobiegł .

Co się stało , dla czego płaczesz . ? - zapytał .
Nie układa się nam , no nie sądzę , ale skoro tak sądzisz , no to już nie moja sprawa ...
Co . ? , Nic takiego nie mówiłem .
Ja słyszałam coś innego .
Kto Ci to powiedział . ?
 No niewiem , może byś się z łaski swojej sam domyślił ... Pomyśl ..
A ja muszę to przemyśleć .. Cześć - powiedziałam ze łzami w oczach , i pobiegłam w stronę mojego domu .
Alee .. - powiedział , ale nie dałam mu dokończyć ...

piątek, 20 kwietnia 2012

DLA CZYTELNIKÓW !!!

Teraz w książce będę mieć urodziny , załóżmy że o będzie moja 18-STKA . : D

ROZDZIAŁ 20. ~ Mamo , tato - to jest Harry !

Przed chwilą , pod nasz dom , podjechał Niall , a z nim Harry , bo mu napisałam że ma do mnie przyjechać .
W końcu chciałam go przedstawić rodzicom , i reszcie rodziny.
Maamoo , tattooo , chodźcie na chwilkę . Rodzice usiedli na czerwonej kanapie .
TO JEST HARRY . : D

- Cześć Harry , miło nam cię poznać - Powiedzieli .
-Dzień Dobry , mnie również , i chyba nawet moją mamę zauroczył tym słodkim uśmiechem.
-Więc co porabiasz - zapytał tata .
-Hmm .. jestem członkiem zespołu One Direction .
-Bardzo się cieszymy , że nasza córka znalazła takie chłopaka , ja ty . !
-Ja tez się cieszę , że spotkałem państwa córkę , nigdy nie myślałem , że będę się spotykał z fanką , jednak się myliłem .

No dobrzee - zakończyłam tę sielankę . . .
To my już pójdziemy na górę ..

No w końcu mamy to za sobą . - powiedziałam do niego .
Twój tata , to naprawdę fajny gość - powiedział .
hahahahahahahahahahah - wybuchnęłam śmiechem , jak nigdy .
Ale ty tak na serio . ? - zapytałam go .
Naprawdę , i zaczął się śmiać .
cieszę się , ale chyba nie masz zamiaru się z nim za 'przyjaźnić' nie .?
Nie , no chyba , ale mooże kiedyś ... (było teraz widać , że próbuje wkurzyć) , i wybuchnął tak samo jak jak .
Dobra już , ogarnijmy się . !
Ok , spoko . I się uśmiechnął .

To co robimy . ?
Niewiem , może ... hmm , pójdziemy gdzieś . ?
O kurczę , zapomniałem . Liam ma w tę sobotę urodziny . Pojechała byś teraz ze mną , kupić prezent . ?
Jassne , trzeba było mówić szybciej .

________________

Dojechaliśmy na Oxford Street .
Było taam z masę sklepów.

Więc co mu kupujemy . ?
Niewiem , może jakiś t-shirt . ?
Ok , myśle że mu się spodoba .

Znaleźliśmy bluzkę , na której była przekreślona duża łyżka .
Hahaha , ta jest najlepsza - powiedział Harry  .
Ja też zaczęłam się śmiać .

To co bierzemy ,czy szukamy dalej . ?
Bierzemy , może w końcu przestanie się bać łyżek . 

ROZDZIAŁ 19. ~ Przepraszam ... ~

Dawno nigdzie nie byłam z Agatą . Myślałam że będzie zła , czy coś , ale nie . Ona cały swój wolny czas spędzała z Niall'em . No i bardzo dobrze , niech jest szczęśliwa . Rano , po śniadaniu , poszłyśmy na spacer , same we dwójkę , porozmawiać .

I jak tam Ci się układa z Niall'em . ?
Dobrzee , a nawet bardzo dobrze ... dzisiaj jedziemy do Londynu .
O . ! , to fajnie , a wgl. jak Ci się tutaj podoba ?
Jest zajebiście , normalnie super .. szkoda że wakacje niedłuugo się kończą . : <
Spokojnie , przecież zawsze możesz do mnie przylecieć .

Ale nie o tym chciałam , z tb. porozmawiać .
O czym . ?
Słuchaj , nie jesteś na mnie zła , za to że tak dużo czasu spędzam z Harry'm . ?
NIE ! , no przestań , ja przecież nie jestem sama , mam Niall'a i jego jedzenie . : D
To supper . ! - cieszę się , bo myślałam , że będziesz zła , w końcu ja cię tu zaprosiłam , i wgl. z tobą nie spędzam czasuu ..
Niee , wszystko w porządku , niech zostanie tak jak jest .

A o której jedziecie . ?
Nw , chyba około 16. ^^
Aaa .. czyli na obiedzie ciebie nie będzie . ?
Niee , zjemy na mieście .
Ok , spooko . To co wracamy . ?
Ok , chodźmy ...

____________________________________

POMOCY , NIE MAM WENY . ! NIE WIEM CO PISAĆ . ; < : D

ROZDZIAŁ 18 . ~ Londyn z nim . ~

Dzień po próbie , sama z Harry'm pojechałam do Londynu. Byliśmy przy Trafalgar Sguare , Piccadilly Circus i Big Ben'ie . Robiliśmy sobie zdjęcia , poszliśmy coś zjeść , a potem dalej spacerowaliśmy . Nie obeszło się bez  fanek , które były wszędzie , i cały czas nas śledziły. W końcu poszliśmy w takie miejsce , w którym nikt nam nie przeszkadzał . Rozumiem te fanki , gdym też była na ich miejscu , robiła bym to samo , i też bym nienawidziła tej dziewczyny która jest dziewczyną Harry'ego , a w tym przypadku , to ja .
Poszliśmy do małej knajpki , która znajdowała się na małej uliczce , których było z masę . Siedzieliśmy taam , i rozmawialiśmy o wszystkim. Jak to było z ich śpiewaniem itp.
Kiedy masz urodziny ?  - zadał pytanie
31 sierpnia . - odpowiedziałam
O to dwa dni po urodzinach Liam'a .
Taak wiem - odpowiedziałam .
A ty . ?
12 lutego - powiedział .
___________________

Przechodziliśmy chyba ze 3 godziny , a potem 2 w restauracji . To było bardzo fajne 5 godzin spędzonych z nim . <3 ! 


Potem jeszcze w Sutton , chodziliśmy też ok. 1 , czy 2 godzin , więc razem dzisiaj spędziliśmy ok 8 godzin .

A potem sms'y , i rozmowy przez telefoon .

Kocham To . 

czwartek, 19 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 17 ~ Wow . : D ~

Dzisiaj chłopaki mają próbę dźwiękową . Harry obiecał , że mnie zabierze . Bardzo się cieszę , bo nigdy nie słyszałam ich na żywo , jak już to tylko z płyty.
Weszłam z Harry'm do sali . ~ WOW ~
Jakie to wielkie - pomyślałam .
Chłopaki weszli na scenę , mieli małe rozśpiewanie głosu ... i się zaczęło.
Pierwsza piosenka to była "Gotta Be You"
Gdy Harry śpiewał , spojrzał się na mnie , i puścił oczko .
Uśmiechnęłam się , i zrobiło mi się miło .

Skończyli śpiewać .. oczywiście było jeszcze z 5 piosenek .

_____

Wyszliśmy ze studia , a tam masa fanek , ale Paull nas chronił . ; p
One były wszędzie , a ja jakby nigdy nic idę z Harry'm STYLES'EM za rękę . o . O

Ja to mam szczęście , pomyślałam , ale w sumie to on teeż . : D

Po próbie pojechaliśmy do Subway'a
Niall zamówił kanapkę z krewetkami itp.
A ja tą samą co Zayn , czyli z kurczakiem , bo Zayn niemoże jeść wieprzowiny .
To było pyszne . Byłam tak najedzona , jak nigdy .

Zrobiło się dosyć późno , bo dochodziła 20.00
Chłopcy odwieźli mnie pod sam dom , myślę , że ta próba , była megga . : D

_______________________________
http://www.youtube.com/watch?v=nvfejaHz-o0&ob=av2n

JAK NA RAZIE TO TYLE - K. : *

ROZDZIAŁ 16. ~ VAS HAPPENIN ~

Właśnie przyszłam do domu chłopaków . Zayn'a jeszcze nie było , bo był u rodziny , ale miał dziś przyjechać.
Siedzę na kanapie i oglądam TV , a Harry robił coś w kuchni , chyba hot-dogi . ; p
Niall zbiegł z góry , gdy tylko Hazza krzyknął "HOT-DOGI JUŻ SĄ" zachciało mi się śmiać , ale co tam , jak był głodny , to niech je. Siedzimy wszyscy w trójkę w salonie. Właśnie wszedł Zayn. Nie wiedział że się spotykam z Harrym , i myślał że jestem fanką , a oni mnie wpuścili.

- VAS HAPPENIN GUYS . ? (co jest chłopcy)
- O co Ci chodzi , Zayn . : D ?
-Kto to jest , ta dziewczyna . ? , przeciesz nie możemy wpuszczać fannek , do domu.
-To nie jest fanka . ! , to Veronika , moja dziewczyna -  powiedział .
- Aaa , przepraszam , i się usmiechnał , co jecie , ?
-Hot - Dogi , powiedział napchany Niall .
-Zostało coś jeszcze . ?
-Tak , ale zostaw mi jeszcze 3 - powiedział Niall .
-Taa , spoko Niall . : D

__________________________________

To jest pierwszy rozdział , w którym występuje ZAYN . *____________* 


Kochaam To . <3 ! - korniszon . 


PRZEPRASZAM ŻE TAKI KRÓTKI , ALE NIE MAM WENY . XD . 

środa, 18 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 15 ~ Najlepsze wakacje ! ~

Właśnie przyszła Agata . Weszła do mnie do pokoju smutna.
- Co się stało . ?
- CISZA
-Hallo , słyszysz , no powiedz
- CISZA
minęło 10 sekund .
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA , NIAAALLLLLLLLLLLL DAŁ MI BUZIAKKKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ... 2 MINUTY PÓŹNIEJ ... AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA , NIAAALLLLLLLLLLLL DAŁ MI BUZIAKKKAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ...

-Dobra , już , spokojnie , ogarnij się . !
-Ok , ale jaram się tym . (uśmiech jak u pedofila)
-No , jak było , opowiadaj .
-Więc tak , najpierw poszliśmy do sklepu , potem na dłuuugi spacer , a potem mnie odprowadził ,
no ... i ... no wiesz co zrobił .
- Tak , domyślam się . :  D
-Jutro też z nim idziesz .
-Tak , umówiliśmy się .
-AA , to fajnie .

|____________
była godzina 22.

Harry do mnie napisał .

-Dobranoc . : ** . xxxx
słodkie , pomyślałam .
-Dobrej nocy . : ** xxxxx - odpisałam .

DLA CZYTELNIKÓW !

DZIĘKUJE WSZYSTKIM , KTÓRZY ODDAJĄ GŁOSY . : D

Rozdział 14 ~ Nie ma to jak SZCZĘŚCIE ~

Harry podwiózł nas do domu. Mamo już jesteśmy.
- Jesteście głodne , ? , ty Agata jesteś na pewno głodna po podróży .
-A w sumie , to czemu nie .
-Za chwilę zejdziemy , tylko się pójdziemy rozpakować .
- Tu jest twój pokój , łazienka jest prosto i na lewo , a schodami na dół do kuchni , i salonu . ;   D
- Ok , dzięki jeszcze raz , że mogę u cb. nocować .
-No słuchaj , przecież sama Cię zaprosiłam , to co miałaś spać w hotelu czy co . ?
-Dziękuje , a teraz muszę do łazienki .
-Dobra , jak skończysz to zejdź na dół .

Zjadłyśmy juuż . Teraz idziemy na spacer , Agata musi poznać okolicę .

Więc tak :
Tu mieszkają tacy wredni.
Tam mieszka małżeństwo , którzy pracują w policji .
Tu mieszka taki facet , który cały czas zastawia moją ciocie . - .  -
...
Zboczyliśmy z naszej ulicy na ulice Harry'ego i reszty zespołu .
Taak , tu mieszkają One Direction . ; p
Aaa , fajnie , masz do Harry'ego blisko.
No tak . ; D

____________
Właśnie szedł Niall (zapewne do sklepu)
- O cześć dziewczyny ! - powiedział uśmiechnięty
-Hej , gdzie się wybierasz ?
-Do sklepuuu . ; D
-Aaa , tak myślałyśmy.
-To co idziecie ze mną . ?
-Wiesz ja szłam właśnie po Harry'ego , bo chciał mi coś pokazać , ale ty Agata możesz iść . ;   )
-No właśnie Agata . ! chodź ze mną , lepiej się poznamy , i się uśmiechnął.
-Ok , tylko niewiem czy trafie z powrotem do domu twojej cioci .
-Nie martw się , odprowadzę Cię - powiedział .

No to paa .
paa  . - odpowiedzieli .

Pomyślałam sobie "Jeszcze miesiąc temu , szalał za nimi , a teraz spotykam się z jednym z nich i to jeszcze z Harry , chyba nic lepszego nie mogło się wydarzyć , Agata pewnie też jest w siódmym niebie , Niall się w niej zabujał . "

ROZDZIAŁ 13. ~ Zakochany Niall ~

Czekam na lotnisku z Harry'm i Niall'em. Harry miał już swoje auto , więc nie było problemu z dojazdem.
Samolot z Gdańska miał przylecieć o 15.30.

- OoO . Tam jest . ! - powiedział Niall
-Ale co . ? - zapytaliśmy .
-No budka z Nachos'ami . I szybko pobiegł .

Poproszę nachos'y XXL z serowym sosem .
Sprzedawca zrobił zdziwioną minę , ale nie miał wyjścia , i musiał mu to dać.
- Należy się 5 funtów (ok 15 lub 20 zł)
- O kurczę ! Nie wziąłem portfela , Harryyyyy , pożyczysz kasę . ???
- Poczekaj już idę ... !
- Zaraz wracam , powiedział .

O właśnie idzie Agata , podbiegłam do niej , i pomogłam jej z walizkami.
W naszą , stronę szedł Harry i Niall opychający się nachosami .
- Hej , jestem Agata - powiedziała .
- Hej , jestem Harry - Agata prawie zaniemówiła .
- Spadaj Harry , ty masz dziewczynę , i się uśmiechnął - powiedział Niall
- Jestem Niall , miło mi Cię poznać .
- Mi również , i się zawstydziła . Wyglądało na to , że Niall się zakochał z wzajemnością  , uuu .

-No to , idziemy . ? - zaproponowałam
-Musisz poznać resztę One Direction - dodał Harry .
-Z chęcią - odpowiedziała .

Byliśmy już w aucie .
Zaśpiewajcie coś - powiedziała Agata .
Ja zaśpiewam - powiedział Niall
My heart's a stereo,
It beats for you, so listen close,
Hear my thoughts in every no-o-o-te.
Make me your radio,
And turn me up when you feel low,
This melody was meant for you,
Just sing along to my stereo." ... 

wtorek, 17 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ12 ~ Gazeta ... ~

Na drugi dzień , zadzwoniła do mnie Agata.

-Mogę Przyjechać . ! 
-Naprawdę . ?!
-Tak , moja mama się zgodziła . 
-Kiedy . ?
-Jutro przylatuje . 
-To świetnie , będę czekać na lotnisku 
-Ok , ale przed lotem do cb. zadzwonię , ok .? 
-Ok , paapaa .
-Do Jutra , papapa .

Wczoraj wieczorem duużo się wydarzyło .
Harry , mnie pocałował , ale nie w policzek . 
Odprowadził mnie do domu (jak zwykle) , ale , to bardzo miłe z jego strony.
Umówiliśmy się na jutro (czyli na dzisiaj) , w tym samym miejscu co wczoraj , tylko ok.18. bo dzisiaj
mieliśmy jechać trochę pozwiedzać . Harry nie miał nic przeciwko temu , żebym jechała  z rodziną , cały 
czas się cieszył że zostaje , i że będziemy razem . 
_________
Pojechaliśmy do Londynu ok.12.30 , piętrowym czerwonym autobusem (takim jak z teledysku One Thing)
Chodziliśmy po parku , przy BigBenie ...
I tak , jakoś się złożyło , że chodziliśmy i była już godzina 16. więc postanowiliśmy wracać do Sutton.

Przebrałam , się i poszłam na umówione miejsce .
Tym razem , to ja musiałam czekać na Hazze , bo on musiał ... a z resztą nieważne.
Przyszedł Harry. W ręku trzymał gazetę . Na okładce Ja i On .Nie byłam zadowolona , ale to niebyło przecież nic złego , co z tego że byliśmy parą , to chyba dobra wiadomość a nie zła (no chyba że dla jego fanek . : ) ) 

Moja przyjaciółka Agata jutro przylatuje.Pewnie , będę z nią spędzać dużo czasu , ona jest pierwszy raz w Londynie. 
Ok , bardzo się cieszę , niech pozna resztę zespołu .- powiedział . 

ROZDZIAŁ 11 ~ Zostaje !!! ~

.. Wybiegłam z domu , i pobiegłam w stronę domu Harry'ego . Podrodzę do niego zadzwoniłam , i powiedziałam że przyjdę . Stoję , pod ich domem . Otworzył mi Louis 
- Heeej . - powiedział  z uśmiechem jak z bananem . 
-Heej . - jest Harry zapytałam . 
-Taak jest , Haaaaarrrrrrrrrrryyyyyyyy   Ver. do cb . (oczywiście Louis musiał zdrobnić moje imię bo nie mógł go wymówić)
-Trochę mu to zajęło .
- UUU , naszę Hazziątko się zakochało .. (znowu uśmiech jak banan)
-haha , bardzo smieszne Louis , powiedział schodzący Harry . 

-Hej , powiedziałam do niego .
-Hej , podszedł i dał buziaka . 
-To co idziemy . ? powiedziałam 
Ok- chodźmy .

Po drodzę dopadli nas fotoreporterzy , ale i tak się nimi nie przejmowaliśmy .
Mam dla cb. dobrą wiadomość - powiedziałam .
Mogę zostać w Londynie . 
Naprawdę , Ale się cieszę - powiedział . 
Mam pomysł , uczcijmy to . 
Zaprowadzę Cię w wspaniałe miejsce 
Dobrze , ale nie zadaleko .
Ok , spokojnie .

Kurczę , zapomniałem telefonu -powiedział 
ok , idź poczekam na cb. 
______________________________
W tym czasie zadzwoniłam do Agaty (moje przyjaciółki)
Agataaa . odbierz . 
Hallo  ? - zapytała 
To ja Weronika , zostaje w Anglii , przyjedź do mnie , masz czas do końca wakacjii .
Co , ale jak . ? , niewiem czy będe mogła . muszę zapytać mamy . 
Ok , ale jutro mi napisz , ok . ?
ok . ! , 
papapa . 
paaapaa .
________________________________

Właśnie przyszedł Harry 
Już jestem skarbiee . 
To idziemy . ?
Ok , chodźmy . 

I poszliśmy w stronę ... ? Tego miejsca , które chciał mi pokazać . 

ROZDZIAŁ 10 ~ Mamo , tato zgódźcie się ! ~

Przyszłam ze spaceru z Harrym .
Na koniec nie obeszło się buziakaa . < Kochaam Too >
Jak zwykle Harry odprowadził mnie do samych drzwi , chociaż wcale nie było ciemno .
Paaapa . - powiedziałam i się przytuliłam .
Papapa-powiedział i dał buziaka .
Szedł , i znowu przybiegł , by mnie uściskać . : *

Wchodzę do domu . !

Mammooo juz jestem
- Cicho bo Charlie śpi .
- AA , sorki . : D

Gdzie byłaś - zapytała mama .
W parku , na końcu ulicy .
Sama . ?
Nie z Harry'm.
Aaa . Poznam go kiedyś. ?
Może innym razem . : D

Mammo , Tatto mam pytanie , wiem że niedługo lecimy do Polski , ale czy mogę zostać do końca wakacji u cioci , chcę też studiować w Colleg'u w Londynie.
Co , ?
Zostać , owszem .
Ale studiować  tu . ?

No tak , proszęęę .
No , ale ty przeciesz nieznasz za dobrze angielskiego .
Nauczę się przez ten miesiąc , czy dwa .

No niewiem , zastanowimy się .

___________________
DRUGI DZIEŃ .

Weronika , przemyśleliśmy to .
Owszem , możesz zostać , ale pod jednym warunkiem .
Taak . ? -zapytałam .
Będziesz się słuchać cioci , i pana Janusza , będziesz pomagać cioci przy Charlie'm i inne sprawy .
Dobrze , obiecuje , niemogłam z siebie wydusić słowa ,
Wychodzęęęę , krzyknęłam , i drzwi się zamknęły .

ROZDZIAŁ 9 ~ Przyjaźń - Nie ? Coś więcej - Tak ! ~

Tak , się umówiliśmy , o 13. w parku.
Harry już czekał , podbiegł do mnie , i mnie przytulił
-Hej -wykrzyknął
-Hej-odpowiedziałam cichym głosem .
-Co jest . ? -zapytał
-No , bo tak się składa , że wyjeżdżam niedługo do Polski .
-Co . ? , Jak to ? , Dlaczego . ?
-Przyjechał tylko na wakacje , na tydzień , może dwa .

W sumie to i tak miałam iść o Colleg'u , a zawsze chciałam studiować w Londynie . Miałam blisko ciocię , i przyjaciół.Zaprzyjaźniłam się z El i Danielle . Wszystko było fajnie , gdyby nie ta myśl , że niedługo wracam.
Nasza klasa i tak się rozpadała , bo każdy szedł w swoją stronę .

Wiesz Harry , zawszę chciałam studiować w Londynie , nawet o tym myślałam , ale nie miałam , tu żadnych , przyjaciół , do póki nie poznałam Ciebie .

No to teraz masz powód , żeby zostać  uśmiechnął się .

Może i tak , ale przeciesz ty masz koncerty , trasy koncertowe i tak dalej , cały czas Ciebie nie będzie.

Będziemy codziennie do siebie dzwonić , rozmawiać prze Skypa , tak jak Liam z Danielle , czy Louis ...
(właśnie w tym momencie się okazało że nie jesteśmy już przyjaciółmi , tylko coś więcej . )
Czy to znaczy że my no wiesz ... jesteśmy .. ?
Tak , to znaczy jeżeli się zgodzisz .
Niee nic , to znaczy tak , zgadzam się (muszę przyznać , mocno mnie zamurowało )

No nic , co teraz robimy , spacer . ? -zapytał .
Może być , brzmi nieźle .


ROZDZIAŁ 8. ~ Ja zawsze dotrzymuje słowa ... ~

Nie spałam prawie całą noc , myślałam o nim , i o tym co się wczoraj wydarzyło .
Jak sobie o tym pomyślę , to bardzo się cieszę , ale również jestem zła , bo teeraz się przyjaźnimy , a jeśli , później przyjaźń zamieni się w coś innego . ? ! , nie wiem , niedługo wyjeżdżam , chyba już czas to zakończyć , takie myśli miałam w nocy. 
No dobra , czas wrócić do rzeczywistości . 
wstałam około 7. bo i tak nie mogłam spać .
Cały czas miałam przed oczami jego śmiejącą się i radosną twarz . Leżałam sobie w łóżku , i zleciało tak do godz. 11 . Też się dziwiłam że 4. godziny usiedziałam w łóżku , ale było o czym myśleć .

Około 12. poszłam do sklepu , po pieczywo i inne duperele ... 
''I've tried playing to cool ..." (One Direction , One Thing ) zadzwonił mój telefon.
Harry Styles .
- Hallo ?
-Hej , to ja Harry , co dziś porabiasz . ?
- A wiesz , tak w sumie to nic , a ty . ?
- Ja też . : )  , to może spotkamy się . ?
-Ok .
-Ok , gdzie i kiedy . ?
-W parku , na Connagh Roud , o 13.
-Ok , pa .
-Paa . 

DLA CZYTELNIKÓW !

Może , zacznijmy od tego , że w tym teksie mam około 17. lat . Ok . ? !

13 lat. i 18 latek . ? = hahahaha
17lat. i 18 latek . ? = ♥ 

ROZDZIAŁ 7 ~ Na mnie już czas ~

Właśnie przyszedł Liam z Danielle .
WOW . ! Ja nie mogę , ale ona jest śliczna . Te kręcone brązowe loczki , jeszcze większe niż u Harrolda , brązowe oczy , chuda , wysoka , tylko pozazdrościć Liam'owi takiej dziewczyny (ale nie w sensie że ... no wiadomo jakim , ja wole chłopaków) Przypuszczam nawet że jest ona ładniejsza od Eleaonr , ale ja tam nie wiem , oby dwie są śliczne i wgl . ; < . Pogadaliśmy trochę , i zleciały chyba ze 2 godziny. Spojrzałam na zegarek , dochodziła 20.00 . Niestety muszę już iść , powiedziałam i zrobiłam smutną minę . Niee , no przestań , nie żartuj wszyscy krzyczeli . Niestety , moja mama już czeka , umówiłam się z nią w domu o 20.00 , ale moja ciocia mieszka ulicę obok. Zrobiło się już ciemno . W sumie , to bałam się iść sama , ale chyba nie będę go prosić. On sam nalegał .
Odprowadzę Cię - zaproponował Harry .
Nie , no przestań , przyjaciele czekają - powiedziałam
Niema mowy , żebyś wracała sama , a poza tym , gdyby Ci się coś stało , twoja mama by obwiniała mnie , i się słodko uśmiechnął . ^ ^
Nogi zrobiły mi się jak z waty , zarumieniłam się , motyle mi latały w brzuchu , no bo w końcu , nie codzinnie Harry Styles odprowadza Cię do domu . Dobrze , zgodziłam się . No to idziemy . ? - zapytał Harry

Szliśmy , a dom cioci się zbliżał staneliśmy przed domem .
No..to...teen... no dobranoc , powiedziałam zawstydzona .
Dobranoc , powiedział i mnie przytulił
Zadzwonię jutro , krzyczał po cichu , gdy już odchodził . 

DLA CZYTELNIKÓW . !

Te długie rozdziały czyta się szybko , jakby co .  ;   )

ROZDZIAŁ 6. ~ Hej , jestem Veronika ~

Weszłam do Starbucks'a . Siedział już tam Harry z Niall'em .
Hej - powiedział Harry
Siemka - powiedział Nialler
Hej , Hej - powiedziałam ja . ;  )
Ktoś jeszcze przyjdzie ? - spytałam.
Tak , odpowiedział Harry
przyjdzie jeszcze Louis z Eleaonor (dziewczyna Louis'a) i Liam z Danielle (dziewczyna Liam'a)
Ahaa .. - odpowiedziałam strasznym stremowanym głosem , bałam się co oni o mnie pomyślą .
Nie martw się - powiedział Niall , oni są spoko , niemasz się czego obawiać . :  )
Dzięki , wiesz jakoś niemogę się przekonać . - Ja .

Coś długo nie idą - wtrącił się Harry
Na pewno znowu im coś wyskoczyło - powiedział Niall

No to może .. co zamawiamy ?
Ja chcę nalśnikii . - powiedział Nialler . <3
emm .. niewiem , a co ty bierzesz Harry . ?
Ja . ? , może shake'a bananowego
aaa , to ja też poproszę .
O w końcu - powiedział Niall
(właśnie wrzedł Louis z Eleanor )
Usiedli .
Hej - jestem Veronika . powiedziałam z lekkim uśmieszkiem
Hej - jestem Eleanor , dziewczyna Louisa .   :  ) Uśmiechnęła się do mnie .
Tak , wiem , Louis bardzo dużo o tobie opowiadał , i się nie mylił co do tego , że jesteś śliczna .  :   )
Ooo , naprawdę tak mówił , słodki jest . ;  D
Am , co tak w ogóle porabiasz  . ?
Gdy chłopcy są w trasie , pracuje jako modelka , a ty . ?
Ja przyjechałam tu na wakacje , ale tak to się jeszcze uczę . ; ) (głupio mi się zrobiło)
Na szczęście , właśnie przyszedł Harry z naszymi napojami , no i naleśnikami Niall'a
W sumie to jeszcze nigdy , niewidziałam , że by ktoś tak szybko wsuną jednego naleśnika , za jednym zamachem , a na dodatek był cały od czekolady .


ROZDZIAŁ 5 .~ Odpisał ~

Hmm ... o godz. 15. wyjechaliśmy z Sutton w strone Londynu . Po drodze wjechaliśmy do TESCO expres . 
Byliśmy przy ' Big Benie '  , ' London Eye ' , itp. Poszliśmy do Mc'Donaldu coś zjeść , oczywiście , w trakcie zwiedzanie , nie obeszło się bez pamiątek . Wróciliśmy ok.17.00 , a telefon został w domu . Jest jeden SMS od Harry'ego . ' Spotkajmy się o 18. s Starbucksie , wtedy wszystko mi opowiesz : ) ' . Powiedziałam mamie tylko , że wychodzę , bo resztę uzgodniłyśmy wczoraj. OK. Idę w strone kafejki , mam straszą tremę . Boje się reakcji całej reszty . Wchodzę .

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 4. ~ To byli oni ~

Następnego dnia , była brzydka pogoda , więc siedzieliśmy w domu ,ubrałam rurki , pomarańczowe Convers'y  i luźną bluzę , bo w końcu jestem w Londynie i poszłam do sklepu , który był tuż za rogiem . Miałam przy sobie telefon z nawigacją , tak na wszelki wypadek , więc poszłam się przespacerować i pozwiedzać . Szłam uliczką mojej cioci , a potem zboczyłam z trasy . Pod jednym mieszkaniem , stał tłuum piszczących dziewczyn , do głowy przyszły mi dziwne myśli , ale poszłam dalej . Minęłam już ten dom , gdy byłam już na końcu uliczki , przede mną szło dwóch chłopaków . Na początku , nie skapnełam się kto to , i jak jakaś idiotka się przewróciłam , o mały kamyczek. Leże na chodniku i mysle , ' Boże , niech oni przejdą bo zrobię z siebie idiotkę' , a oni do mnie podeszli i pomogli mi wstać . O ja pierdole - pomyślałam . Tak , to był najprościej w świecie , stał tuż przedemną , a na dodatak chwycił mnie za ręke , kiedy pomagał mi wstać - zajebissty Harry Styles wraz ze swoim przyjacielem Louis'em Tomlinson'em . Stałam i zaniemówiłam . On coś mówił po angielsku , ale u mnie słabo z tym językiem ; p , więc zrozumiałam tylko ' wszystko ok , nic Ci nie jest ? '  Odpowiedziałam - ' ta , dobrze ' , byłam jeszcze w wielkim szoku. Zapytałam ' wy jesteście z One Direction , prawda . ? ' Odpowiedzieli - ' Tak , prawda , z lekkim słodkim uśmieszkiem ' Kolana mi się zrobiły jak z waty , i zarumieniłam się . Harry zapytał ' ale chyba nie jesteś taką szaloną fanką jak one . ? , bo wiesz już od 2 godzin próbujemy się dostać do domu '  Ja odpowiedziałam ' Nie , spokojnie , nie zabije was , i się uśmiechnęłam . A wtedy Louis rzucił pytanie ' To może skoczysz z nami na gorącą czekoladę , niedaleko jest Starbucks , i się uśmiechnął . Kurdee . pomyślałam , miałam iść tylko do sklepu , ale Harry Styles i Louis Tomlinson proponują mi Czekoladę . Nigdy chyba , niemiałam gorszej sytuacji . Odmówić , wyjaśnić dlaczego , i wrócić do domu , jakby nigdy nic , niee , przeciez cały czas będe zła , i będe o tym mysleć . A może jednak pójść i powiedzieć że się zgóbiłam . Niewiem Kur*a , pomyślałam . Mam pomysł , powiedziałam do dwóch najsłodszych , najładniejszych i najsexowniejszych chłopaków na kuli ziemskiej , mooże wymienimy sie numerami , i jutro jak będzie mi pasować to , do was zadzwonie , lub na odwrót . ? Ok , powiedział Harry , przytuliliśmy się na pożegnanie i sobie poszli . Kiedy szłam i się odwróciłam Harry jeszcze mi pomachał i się uśmiechnął . Właśnie stoje przed drzwiami domu cioci i boje się wejść . Weszłam . Odrazu mama wyskoczyła ' Gdzie ty byłaś . ? ' Wiesz jak się martwiliśmy . ? ' . Już chciałam skłamać , ale wykrzynełam na cały dom : Mamooooooooooo właśnie spotkałam Harry'ego Syles'a i Louis'a Tomlinson'a tych z One Direction , oni zaprosili mnie na gorącą czekoladę , ale ja się niezgodziłam , bo wiedziałam , że muszę wrócić do domu , wymieniliśmy sie NUMERAMI i umuwiliśmy się może na JUTRO . Moja  mama zanimówiła , ja teeż na początku myślałam , boże , co ja robie , przecież taka zwyczają dziewczyna niemogła by z takim chłopakami .. to napewno sen , lecz potem się ocknęłam , i była to prawdę . Najprawdo podobnie , dziś był to mój NAJWSPANIALSZY dzień w życiu .. lecz się myliłam , był jeszcze LEPSZE . <3

ROZDZIAŁ 3 ~ Hello , sklepy : D ~

Wstałam , chyba o wpół do 11 . Zeszłam na dół i zjadłam płatki. Poszłam się ubrać . Dzisiaj mieliśmy iść na Londyn . Pojechaliśmy tak około 13. Na miejscu byliśmy chyba o 14.30 , ponieważ były straszne korki . Zaparkowaliśmy , z tym też był mały problem , ale w końcu znaleźliśmy miejsce . Wyszliśmy z auta , i poszliśmy.Chodziliśmy po  uliczkach , które prowadziły wzdłuż rzeki Tamizy. Usiedliśmy przy London Eye i podziwialiśmy widoki .Z powrotem , minęliśmy z masę sklepów , ale tylko dwa to były moje "naj.naj" . Pierwszy to sklep z ciuchami , tak zwana sieciówka " PRIMARK" a drógi to sklep tzn.sklep "WSZYSTKO PO 1 FUNTA ) Jak to my na to mówimy "fuńciak" ; ) . 

ROZDZIAŁ 2. ~ W końcu ~

Już od tygodnia , czy dwóch , przygotowywałam się do tej podróży . 
No i nadszedł dzień 15 lipca 2011r. ( piątek ). O godzinie 13.30 wyjechaliśmy z domu bo lotnisko było niedaleko , ale wylot mieliśmy o 15.10 . Wszyscy w nerwach , a to że czegoś zapomnieliśmy , albo że coś zostało w domu . Np. najczęstsze pytania moje mamy na lotnisku : Gdzie masz tą walizkę . ? A tam stoi . ! - . -
, "Chodź szybciej , bo się spóźnimy " . No naareszcie ! - wykrzyknęłam , kiedy wybiła godz.15.00 , juuż szliśmy do stoiska "pip.pip" to znaczy wchodziliśmy juuż w korytarz który prowadził do samolotu .

Przylecieliśmy Już . ! , wylądowaliśmy na lotnisku "London Stansted Airport"
Na lotnisko , przyjechał po nas polski taksówkarz , który odwiózł nas do cioci , bo długo się jechało do cioci . 
Przyjechaliśmy do Sutton , pierwsze co zrobiłam po wejściu to " Sorka , ciocia , ale muszę do kibelka : D " 
Zeszłam na dół , i przywitałam się z ciocią , a potem szybko uściskałam Charlie'go (mojego kuzyna) 
I tak się zakończyła połowa dnia w Anglii . <3 

ROZDZIAŁ 1 . ~ Początek wakacji ~

Przyszliśmy do szkoły o godz. 10.00 , oczywiście nudny apel na temat bezpieczeństwa w czasie wakacji , no i w końcu odliczanie do końca tej uroczystości . ... 10,9,8,7,6,5,4,3,2,1,0 JESSSSST WAKACJEEEEEE ! wszyscy krzyczeli na całe miasto . Wróciłam do domu , oczywiście teeraz to była nuda , bo prawie wszyscy jutro wyjeżdżali i z nikim nie było można wyjść .
Miałam na początku lipca jechać do Anglii , a dokładnie do miejscowości pod Londynem (Sutton) , bo tam mieszkała moja ciocia .

Nieśpieszyło mi się to teej podróży , ale bardzo chciałam znomu odwiedźić Londyn , no i chyba kazdy wie , kogo może tam spotkać . : D