Mała zmiana. Było tak że Niall z Agatą poszli do chłopaków do domu , a impreza była u nas. Niech będzie na odwrót. Niall i Agata są u nas- dziewczyn. A impreza jest chłopaków.
Świetnie , świetnie .. - odpowiedziałam chowając głowę w rękach.
Może jest w strabucks'ie ?! Tak , na pewno. Zawszę tam przychodzi , gdy jest smutna. Wstałam z ławki , ruszając w stronę kawiarni. Weszłam do środka , zobaczyłam ją. Siedziała na końcu kawiarni , pod oknem. Patrząc na całe pomieszczenie , siedziała tam tylko ona. Może dla tego , że starbuck's był czynny do 22. a była 21.50.
-Co się stało ? - zapytałam , od razu siadając na przeciwko niej. Ona tylko westchnęła , a łzy znowu jej naleciały do oczu.
-ej ej ej , nie płacz , proszę. - odpowiedziałam.
-Nie chcę teraz o tym gadać ... - odpowiedziała , przecierając oczy od łez.
-Rozumiem .. - odpowiedziałam.
*podszedł do nas kelner*
-Uprzejmie informuje , że zamykamy za 5 minut - odpowiedział wysoki chłopak , z uśmiechem.
-Tak tak .. my , my już wychodzimy - odpowiedziałam. Ola wstała , a ja wyszłam za nią.
-Wracamy do domu ? - zapytałam . g
-Tak .. ja chcę pobyć teraz sama - odpowiedziałam .
Ok - odpowiedziałam
Wróciłyśmy do domu, Agata z Niall'em oglądali horror .. nie , w sumie , to oni spali.
-Idę na górę - odpowiedziała Ola.
-Chcesz herbatę? - zapytałam .
-Tak - odpowiedziała , wchodząc po schodach.
*perspektywa Oli*
Nie mogę tego dłużej w sobie trzymać .. jak ma to powiedzieć Veronice ?? .. nie wiem. Ona też ma jakiś smutny humor.. i jakby oczy zapłakane. *do pokoju weszła Veronika*
Masz - odpowiedziała i podała mi kubek z gorącym napojem.
Dzięki - odpowiedziałam.
-Teraz powiesz mi o co chodzi ? - zapytałam.
-Tak ..
Ola opowiedziała mi całą historie. Serio , nie wiedziałam że Zayn'a stać na coś takiego. No ale ..
-A teraz ty , mów ! - powiedziałam.
-Po tym jak ty gdzieś zniknęłaś , zaczęłam wypytywać Zayn'a , o to , gdzie jesteś. Ten zaczął "krzyczeć" że nie wiem , i że go to nie obchodzi , pomijając fakt , że był zalany. Wtedy Harry powiedział mu że ma zniżyć ton. A on prosto w twarz powiedział Harry'emu cytuje "A ty co ? Zdradziłeś swoją dziewczynę pierwszą lepszą i mogę się założyć że nadal ją zdradzasz" Wtedy Harry chciał przywalić Zayn'owi w twarz ,ale ja go odepchnęłam , wybiegłam na dwór , i chciałam Ciebie poszukać. Usiadłam na ławce w parku , i wtedy pryszedł Harry i zaczął e mną rozmawiać , a na końcu zapytał czy wierze jemu czy Malikowi , a ja nic nie odpowiedziałam , on powiedział "Tak myślałem" i poszedł.
*koniec "perspektywa Oli" xd*
-Czyli teraz co z wami ?- zapytała.
-Nie wiem. Naprawdę , nie wiem. - odpowiedziałam. Kurde .. gdzie ja mam telefon.. - zapytałam "sama siebie" przeszukując kieszenie.
-A w torbie ? - zapytała.
-Nie ma - odpowiedziałam.
-Może została u chłopaków - odpowiedziała Ola.
-Pewnie tak - odpowiedziała robiąc dziwną minę.
-Zadzwoń do Louisa , masz - odpowiedziała podając mi telefon.
-Albo .. nie nie .. lepiej do Liam'a - odpowiedziała.
-racja .
Jeden sygnał ..
Drugi sygnał..
Trzeci sygnał ..
NIE ODBIERA.
*Następny dzień , ok. 13*
To ja może teraz zadzwonię do Louisa?- zapytałam.
Nie ! Masz tam iść i wszystko wyjaśnić z Harrym. - odpowiedziała Agata.
No dobra - odpowiedziałam i wyszłam.
Stanęłam przed ich domem. Drzwi były otwarte , więc weszłam.
-Hej Liam, hej Lou- krzyknęłam stając przed salonem.
-Widział ktoś mój telefon ?- zapytałam.
-Nie - odpowiedział Lou.
*w ty momencie Harry spojrzał się na mnie , i poszedł na górę*
-A temu co ? - zapytał Liam.
Nic nie odpowiedziałam , tylko poszłam za nim. Uchyliłam po cichu drzwi i weszłam do pokoju. Harry się na krześle , gryzmolił coś na kartce. Objęłam go w pasie.
-Spadaj Louis ! - odpowiedział waląc mnie w policzek z liścia.
-Kurwa Harry , dzięki - odpowiedziałam siadając na łóżko. Ten nic nie odpowiedział tylko z wielkimi oczami się na mnie spojrzał. Ponownie wrócił do "rysowania". Podeszłam do niego , wyjmując mu ołówek z ręki , po czym wzięłam jego dłonie, on wyrwał swoje ręce , podniósł ołówek i znów zaczął malować. Chwyciłam jego twarz w dłonie odwróciłam do siebie i pocałowałam go. On wstał i odwzajemnił pocałunek.
-Wierzę Ci ... - wyszeptałam mu do ucha.