środa, 31 października 2012

Rozdział 52 ...

Mała zmiana. Było tak że Niall z Agatą poszli do chłopaków do domu , a impreza była u nas. Niech będzie na odwrót. Niall i Agata są u nas- dziewczyn. A impreza jest chłopaków. 

Świetnie , świetnie .. - odpowiedziałam chowając głowę w rękach.
Może jest w strabucks'ie ?! Tak , na pewno. Zawszę tam przychodzi , gdy jest smutna. Wstałam z ławki , ruszając w stronę kawiarni. Weszłam do środka , zobaczyłam ją. Siedziała na końcu kawiarni , pod oknem. Patrząc na całe pomieszczenie , siedziała tam tylko ona. Może dla tego , że starbuck's był czynny do 22. a była 21.50.
-Co się stało ? - zapytałam , od razu siadając na przeciwko niej. Ona tylko westchnęła , a łzy znowu jej naleciały do oczu.
-ej ej ej , nie płacz , proszę. - odpowiedziałam.
-Nie chcę teraz o tym gadać ... - odpowiedziała , przecierając oczy od łez.
-Rozumiem .. - odpowiedziałam.
*podszedł do nas kelner*
-Uprzejmie informuje , że zamykamy za 5 minut - odpowiedział wysoki chłopak , z uśmiechem.
-Tak tak .. my , my już wychodzimy - odpowiedziałam. Ola wstała , a ja wyszłam za nią.
-Wracamy do domu ? - zapytałam . g
-Tak .. ja chcę pobyć teraz sama - odpowiedziałam .
Ok - odpowiedziałam
Wróciłyśmy do domu, Agata z Niall'em oglądali horror .. nie , w sumie , to oni spali.
-Idę na górę - odpowiedziała Ola.
-Chcesz herbatę? - zapytałam .
-Tak - odpowiedziała , wchodząc po schodach.
*perspektywa Oli*
Nie mogę tego dłużej w sobie trzymać .. jak ma to powiedzieć Veronice ?? .. nie wiem. Ona też ma jakiś smutny humor.. i jakby oczy zapłakane. *do pokoju weszła Veronika*
Masz - odpowiedziała i podała mi kubek z gorącym napojem.
Dzięki - odpowiedziałam.
-Teraz powiesz mi o co chodzi ? - zapytałam.
-Tak ..
Ola opowiedziała mi całą historie. Serio , nie wiedziałam że Zayn'a stać na coś takiego. No ale ..
-A teraz ty , mów ! - powiedziałam.
-Po tym jak ty gdzieś zniknęłaś , zaczęłam wypytywać Zayn'a , o to , gdzie jesteś. Ten zaczął "krzyczeć" że nie wiem , i że go to nie obchodzi , pomijając fakt , że był zalany. Wtedy Harry powiedział mu że ma zniżyć ton. A on prosto w twarz powiedział Harry'emu cytuje "A ty co ? Zdradziłeś swoją dziewczynę  pierwszą lepszą i mogę się założyć że nadal ją zdradzasz" Wtedy Harry chciał przywalić Zayn'owi w twarz ,ale ja go odepchnęłam , wybiegłam na dwór , i chciałam Ciebie poszukać. Usiadłam na ławce w parku , i wtedy pryszedł Harry i zaczął e mną rozmawiać , a na końcu zapytał czy wierze jemu czy Malikowi , a ja nic nie odpowiedziałam , on powiedział "Tak myślałem" i poszedł.
*koniec "perspektywa Oli" xd*
-Czyli teraz co z wami ?- zapytała.
-Nie wiem. Naprawdę , nie wiem. - odpowiedziałam. Kurde .. gdzie ja mam telefon.. - zapytałam "sama siebie" przeszukując kieszenie.
-A w torbie ? - zapytała.
-Nie ma - odpowiedziałam.
-Może została u chłopaków - odpowiedziała Ola.
-Pewnie tak - odpowiedziała robiąc dziwną minę.
-Zadzwoń do Louisa , masz - odpowiedziała podając mi telefon.
-Albo .. nie nie .. lepiej do Liam'a - odpowiedziała.
-racja .
Jeden sygnał ..
Drugi sygnał..
Trzeci sygnał ..
NIE ODBIERA.
*Następny dzień , ok. 13*
To ja może teraz zadzwonię do Louisa?- zapytałam.
Nie ! Masz tam iść i wszystko wyjaśnić z Harrym. - odpowiedziała Agata.
No dobra - odpowiedziałam i wyszłam.
Stanęłam przed ich domem. Drzwi były otwarte , więc weszłam.
-Hej Liam, hej Lou- krzyknęłam stając przed salonem.
-Widział ktoś mój telefon ?- zapytałam.
-Nie  - odpowiedział Lou.
*w ty momencie Harry spojrzał się na mnie , i poszedł na górę*
-A temu co ? - zapytał Liam.
Nic nie odpowiedziałam , tylko poszłam za nim. Uchyliłam po cichu drzwi i weszłam do pokoju. Harry się na krześle , gryzmolił coś na kartce. Objęłam go w pasie.
-Spadaj Louis ! - odpowiedział waląc mnie w policzek z liścia.
-Kurwa Harry , dzięki - odpowiedziałam siadając na łóżko. Ten nic nie odpowiedział tylko z wielkimi oczami się na mnie spojrzał. Ponownie wrócił do "rysowania". Podeszłam do niego , wyjmując mu ołówek z ręki , po czym wzięłam jego dłonie, on wyrwał swoje ręce , podniósł ołówek i znów zaczął malować. Chwyciłam jego twarz w dłonie odwróciłam do siebie i pocałowałam go. On wstał i odwzajemnił pocałunek.
-Wierzę Ci ... - wyszeptałam mu do ucha.

niedziela, 28 października 2012

Rozdział 51 ~Przecież wiesz że nie .. ~

*perspektywa Agaty*
To jak wracamy na imprezę ? - zapytał blondyn.
Niee. Proszę, zostańmy chwilę razem , sami .. - odpowiedziałam. 
Skoro chcesz , jasne - odpowiedział całując mnie w czoło.
Usiedliśmy na kanapie , po czym włączyliśmy jakiś film.
*na imprezie*
Coś długo nie wracają .. - powiedział Harry, lukając na szybkę telefonu.
No .. - odpowiedziałam
Nagle jakaś para , wparowała do pokoju , całując się.
Hyhym .. - "kaszlnął" Harry tak , aby pokazać im że ktoś jest w pokoju.
Sorry - odpowiedziała dziewczyna wychodząc z pokoju.
Eeej , ja też tak chcę !! - odpowiedział Harry dziwnie się do mnie uśmiechając.
Weź w ogóle wyjdź , ty tylko o jednym myślisz - odpowiedziałam wytykając mu język.
Zobaczymy zobaczymy , i tak długo nie wytrzymasz -odpowiedział wstając z łóżka.
Ja ? No chyba sobie kurwa kpisz - odpowiedziałam ze śmiechem.
Jasne jasne. Idziesz na dół ?  - dodał po chwili wyciągając w moją stronę rękę.
Zaraz zejdę - odpowiedziałam , a chłopak wyszedł z pokoju.
*zadzwoniłam do Agaty*
Wszystko okey ? - zapytałam. 
Jak najlepiej- odpowiedziała.
A gdzie jesteś .. i z kim ? - zapytał przez śmiech.
U Nialla z Niallem , i dziś nie przyjdziemy na imprezę - odpowiedział śmiejąc się.
-No ok , to miłego wieczoru - odpowiedziałam.
Tobie również , papa - odpowiedziała i się rozłączyła .
Zeszłam na dół , było dość ciemno , i przy "barze" zauważyłam jedynie Louisa.
Hej Lou, i jak tam ? - zapytałam.
A dobrze dobrze. A ty jak się bawisz ? - zapytał
Pff, dopiero zaczynam ! - odpowiedziałam ze śmiechem.
Zauważyłam Harry'ego , jednak nie był on sam.Rozmawiał z jakąś blondynką.
Podeszłam do nich.
Jak tam kochanie ? - zapytałam. 
Wszystko w porządku - odpowiedział z uśmiechem.
To jest Amy - moja koleżanka z Holmes Chapel.
Amy- to jest moja dziewczyna , Veronika - odpowiedział Harry.
Miło mi Cię poznać - odpowiedziałam z uśmiechem wyciągając w jej stronę rękę.
Mnie również , Harry bardzo dużo mi o tobie opowiadał - odpowiedziała ściskając dłoń.
Słyszałaś, Lou nas woła ! - przerwał chłopak.
Serio ? Nie słyszałam .. - odpowiedziałam .
A ja tak , chodź. - odpowiedział ciągnąc mnie za rękę.
Do zobaczenia - odpowiedziałam do blondynki.
Paa - odpowiedziała.
Wołałeś nas Loui ? - zapytałam .
Ja ? Nie .. - odpowiedział.
Harry ?! - zapytałam .
No co .. i tak wam się tematy kończyły -odpowiedział.
Ukrywasz coś ? - zapytałam .
Jaa ?! - zapytał. Przecież wiesz że nie - odpowiedział całując mnie w usta.
Chcecie coś ? - zapytał Louis .
W sensie ? - zapytałam .
W sensie że drinka na przykład - odpowiedział Harry.
Tak , ja ! - odpowiedziałam .
Ok , jakiego ? - zapytał Lou. Twój ulubiony , działaj , hahahha - odpowiedziałam .

Widziałeś gdzieś Olę ? - zapytałam . 
Nie , ale widzę że Zayn traci grawitację - odpowiedział patrząc się ku chłopakowi. 
Wyciągnęłam telefon i postanowiłam że zadzwonię do Oli.
Pierwszy sygnał...
Drugi sygnał...
Trzeci sygnał...
Cześć , tu Ola , niestety nie mogę teraz odebrać. Zostaw wiadomość , a ja .. postaram się oddzwonić - usłyszałam po chwili.
No świetnie , coś jest nie tak - odpowiedziałam nerwowo patrząc na telefon.
Liam , widziałeś Olę ? - zapytałam , rozglądając się .
Nie , a coś się stało ? - zapytał.
Zayn jest zalany w cztery dupy , a Ola nie odbiera - odpowiedziałam.
Pewnie nie słyszy , przy takim hałasie , to całkiem możliwe - odpowiedział.
Może masz racje .. - odpowiedziałam uśmiechając się do niego.
Podeszłam do Zayn'a i zaczęłam go wypytywać.
Zayn - powiedziałam. Chłopak nie reagował .
Zayn ! - powiedziałam. Znowu to samo.
Zayn do huja !! - wykrzyknęłam tak , że w końcu się skapnął że do niego mówię.
Co ? - zapytał przez bełkot.
Gdzie jest Ola ?! - zapytałam .
Ola ? Nie wiem , wkurzyła się na mnie , i uciekła gdzieś - odpowiedział nie zwracając najmniejszej uwagi na to co się stało .
Jak to uciekła ?- zapytałam.
Po prostu - odpowiedział.
Ale gdzie ? -zapytałam z tonem.
Kurwa skąd mam wiedzieć , uciekła gdzieś i tyle - odpowiedział.
Może , nie tym tonem - odpowiedział Harry , który cały czas przypatrywał się naszej rozmowie.
A ty co ? Zdradziłeś swoją dziewczynę z pierwszą lepszą , i mogę się założyć że nadal ją zdradzasz - odpowiedział pijany mulat , śmiejąc się Stylesowi prosto w twarz.
O nie , teraz to przegiąłeś ! - odpowiedział Harry , chcą przywalić Zayn'owi pięścią w twarz.
Harry ! - wykrzyknęłam , odpychając go od Malika.
Dzięki Zayn - odpowiedziałam ze sarkazmem , udając się w stronę wyjścia .

***
Wszędzie jej szukam , nigdzie jej niema. Telefonu nie odbiera. Ja też mam już dość. Wszystkiego. Obeszłam ulicą na której mieszkamy my i tą , na której mieszkają chłopcy. Usiadłam na ławce , i zaczęłam wpatrywać się w dół .. po protu , w trawę. Zaczęłam rozmyślać .. co by było , gdybym wtedy , rok temu , nie przyjechała do cioci. Nie poszła do spożywczaka na rogu , i nie przewróciła się wtedy na chodniku. Po prostu. Byłabym teraz w Polsce , może i na studiach , ale na pewno gorszysz niż , tu , w Londynie. A co najważniejsze nie spotkałabym chłopaków.
-Kochanie , wracaj do domu - usłyszałam głos Harry'ego który dobiegał zza ławki.
-Nie . - odpowiedziałam. Wtedy chłopak usiadł obok mnie.
Co się dzieje ? - zapytał.
Sama nie wiem. Ola gdzieś zniknęła , ty chciałeś pobić Zayn'a , a on .. już nie wiem , komu wierzyć.
Słucham ? - zapytał.
No co ? Podobno ludzie pod wpływem alkoholu mówią prawdę , a Zayn .. nie , on nie był trzeźwy - odpowiedziałam.
To znaczy że wierzysz mu , a nie mi , tak ? - zapytał wstając.
... - nie odpowiedziałam.
Tak myślałem - odpowiedział , po czym się odwrócił i ruszył w stronę domu.


I jak wam się podoba ? Wiem , że długo nie dodaje , no ale nauka .. Tak się jaram jutrzejszym dniem , że chyba dostanę mocniejszego downa niż zawszę mam , w szkole :). Odrazu jak wróce ze szkoły włącze Little Things i będę się jarała hahah. Cały czas mam wenę , ale jakoś , nie mam chęci pisać za co bardzo bardzo was przepraszam. Kolejny rozdział ,to będzie jakby druga część tego. Obiecuję , że dodam niebawem , czyli może w środę po szkole , bo przecież w czwartek i piątek jest wolne (<3 <3 <3 ). A teraz mykam muszę powtórzyć angielski , bo jutro mam sprawdzian. Matko , ja się jaram sprawdzianem z anglika o.o. Jednokierunkowych :) xxx