Lekcje się skończyły , powiedziałam Agacie że jestem umówiona z Harry'm , i poszłam w stronę auta . On już czekał w środku .
-To , odwieść Cię do domu , czy jedziemy do nas , czy jedziemy coś zjeść . ? - zapytał , ale było widać że ma jeszcze masę pomysłów gdzie pojechać .
-To może .. to ostatnie , umieram z głodu - odpowiedziałam .
-Ja też , to może na chińszczyznę , lubisz ?
-Uwielbiam , no to co , jedziemy ?
-Ok .
Pojechaliśmy w takie miejsce , gdzie było trochę ludzi , ale nie było tam fanek . Kiedy napotkaliśmy kilka , no to Harry dał im autografy , kilka zdjęć i to wszystko . Teraz mogliśmy iść zjeść . Przy jedzeniu dużo rozmawialiśmy ,w sumie , to o wszystkim i o niczym . Gdy skończyliśmy jeść , Harry chciał żebym jechała do niego , ale musiałam wracać do domu . Podwiózł mnie do domu .
Wejdziesz ? - zapytałam.
Jasne , dzięki.- odpowiedział .
Weszłam do domu , nikogo nie było . To nawet fajnie . Poszliśmy na górę .
Usiadłam na łóżku , a on obok mnie .
-Zaraz wracam , idę do toalety - oznajmiłam .
-Dobrze , będę tęsknił . - odpowiedział ze słodkim uśmieszkiem . Zajęło mi to 5 minut . Byłam tak wyczerpana , że oczy mi się same zamykały . Położyłam się na łóżku , a on obok mnie .
-Mogę się do Ciebie przytulić ?
-Jasne , jeszcze pytasz . ?
Wtuliłam się w niego , a jego perfumy pachniały tak , że nie da się tego opisać . Automatycznie zasnęłam .
Obudziłam się o 18.48 . Jego już nie było . Na lustrze była przyklejona karteczka z napisem " Nie chciałem Cię budzić , zadzwonię potem , kocham cię - Harry . " Byłam przykryta kocem , najwidoczniej , on musiał mnie przykryć - słodkie , pomyślałam . Wstałam z łóżka i poszłam na dół . Moi rodzice się pakowali .
- Mamo , tato czemu się pakujecie , przecież wylot macie w sobotę .
-Przełożyli nam lot , na jutro - odpowiedział tata .
-Pomogę wam - powiedziałam .
-Niee , przestań już kończymy . Jak Ci poszło w szkole ?
-Dobrze , wielka szkoła , ogród ogromy , wszystko jak w bajce . Dzisiaj do domu odwiózł mnie Harry , a po drodze byliśmy jeszcze coś zjeść .
-Mamy dla Was niespodziankę , znaczy dla Ciebie i dla Agaty . Ciocia znalazła sobie większe mieszkanie , prawie w centrum Londynu , to znaczy że od przyszłego tygodnia , ten dom będzie należał do was , i będziecie tu mieszkać same .
-Naprawdę . O . O . Jezuu , dziękuje , naprawdę , cieszę się że mi tak ufacie .
-Mamy nadzieje , że sobie poradzicie .
-Na pewno , dziękuje .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz