środa, 29 sierpnia 2012

Rozdział 50~Skarbie proszę, posłuchaj ! ~

-Już mam wszystkich obdzwonione - dodał Zayn.
-A jedzenie i inne rzeczy ? - zapytałam .
-Już wszystko kupione - odpowiedział Harry.
-No to nie długo wielka bibka ! - zaśmiał się Zayn.
-W rzeczy samej - odpowiedział ze śmiechem Louis.
-A o której wszyscy będą ? - zapytała Agata.
-Około 18 - odpowiedział Zayn.
*w tym czasie podszedł do mnie Harry i bez powodu mnie przytulił*
-Cieszymy się że się w końcu pogodziliście - odpowiedział Louis uśmiechając się do nas.
-Ja też się cieszę - odpowiedział Harry , obejmując mnie w pasie. Ja się uśmiechnęłam .
***
Impreza się zaczęła Agata przez trzy tańce tańczyła z Niall'em , po trzecim tańcu poszła odpocząć. Niall został na parkiecie i podszedł do Louisa i Liama i gadali w trójkę. Nagle do Nialla podeszła jakaś dziewczyna , w sumie to ja nie wiedziałam kto to , Harry też nie.
-Zatańczysz ze mną ? -zapytała .
-Eee .. ja , ja mam dziewczynę ... - odpowiedział.
-Oj tam , przecież to tylko jeden taniec.
-...
On zaczęli tańczyć , kiedy ona przysunęła swoją twarz i go pocałowała. Agata podbiegła do nich , walnęła w twarz Niall'a i wybiegła z płaczem.
-Agata ! - krzyknął Niall , wybiegając za nią .
-Zostaw mnie ! - krzyczała .
-Skarbie proszę , poczekaj *złapał ją za rękę*
-Nie ! Pocałowałeś ją Niall !
-To ona pocałowała mnie !
-Gdyby Tobie na mnie  zależało to byś w ogóle z nią nie tańczył !
-Wiem popełniłem błąd przepraszam !
-Wszyscy jesteście tacy sami , wszyscy. Myślałam że ty nie jesteś taki jak reszta , myliłam się .
-Kochanie , to nie tak ! To ona się na mnie rzuciła , nie chciałem tego , zrozum proszę - odpowiedział błagalnym głosem .
-Jasne , oczywiście. Cześć . - odpowiedziała , puszczając jego rękę.
-Kocham Cię ! - krzyknął,.
*z perspektywy Agaty*
-Dlaczego zawszę mam takiego pecha do chłopaków. Dlaczego ?!
-Co jest ? - zapytał Harry , który wszedł do pokoju .
-Harry ? A co ty tu robisz ? - zapytałam ocierając łzy.
-Veronika mi mówiła ... Sama chciała przyjść , ale uznałem że to ja z tobą pogadam bo dłużej znam Niall'a i wiem że nigdy by nie zdradził dziewczyny , a szczególnie takiej jak ty , z którą chciałby być do końca życia. - odpowiedział uśmiechając się. Ta dziewczyna zrobiła to specjalnie żeby skończyć wasz związek. On nie jest niczemu winien , naprawdę ..
-Bronisz go , bo to twój przyjaciel - odpowiedziałam.
-Tak samo jak ty , i chcę aby mój przyjaciel i moja przyjaciółka byli szczęśliwi - odpowiedział.
-Ale oni się całowali , on mógł przynajmniej ją odepchnąć czy coś ..
-I tak zrobił , tylko ty wybiegłaś i tego nie widziałaś. Daj mu drugą szansę , Veronika potrafiła mi wybaczyć , a ja zrobiłem jej gorszę świństwo , czego teraz bardzo żałuje , nawet nie wiesz jak .
-On pewnie teraz dalej tam jest i znowu pewnie z nią tańczy ...
-Nie , on jest w domu , jak go widziałem to miał łzy w oczach - odpowiedział Harry.
-Dziękuje Harry. To mi pomogło - odpowiedziałam i go przytuliłam .
-No leć do niego - odpowiedział brunet wypuszczając mnie z uścisku .
***
Stanęłam przed drzwiami domu chłopaków , drzwi były otwarte.W środku było ciemno , tylko z góry dobiegało słabe światło z pokoju blondyna. Weszłam po cichu po schodach i uchyliłam lekko drzwi , opierając się o kurtynę. Miałam ubraną jasną sukienkę w drobne kwiatki a włosy miałam rozpuszczone i lekko zakręcone od dołu.
-Niall ? - zapytałam .
-Agata ? zapytał podnosząc się z łóżka.
-Przepraszam za tamto . Wierzę Ci że to ona Cię pocałowała , po prostu jestem zazdrosna , i nie chcę Cię stracić , jesteś dla mnie kimś więcej niż tylko chłopakiem. Chcę być z tobą do końca życie , kocham cię !
-Nigdy bym Ci czegoś takiego nie zrobił , przecież wiesz - odpowiedział zaczesując kosmyk moich włosów za ucho. Kocham Cię i mogę powtarzać to do nie skończoności .
-Wierzę Ci , i też Cię kocham .

...

piątek, 24 sierpnia 2012

rozdział 49 ~Kocham Cię i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie

Ale nie martw się mną , wrócę za 2 tygodnie - odpowiedzialm .
-No dobrze , ale trzymam cie za słowo - odpowiedziała i sie uśmiechnęła.
-A mogłabyś mnie zawieść na lotnisko ?
-Jasne.
*następnego dnia*
-jesteś pewna że chcesz wrócić do Polski ?
-kochanie , wrócę za max 2 tygodnie , drugi raz ci to mówię !
-no wiem wiem , ale jeśli nie , to po ciebie przylecimy.
Przytuliłyśmy się , a ja ruszyłam na odprawę.
*dwa tygodnie później*
Rodzice pojechali na zakupy, siostra gdzieś poszła, byłam sama w domu , kiedy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Wstałam i ruszyłam w stronę wejścia. Otworzyłam drzwi , stała tam dziewczyna.
-Paulina (O.O) ? - zapytałam , zmieniając akcent na angielski.
-Hej. Miałaś wracać za dwa tygodnie ,a tak ja powiedziała Danielle , ktoś miał po ciebie przyjechać.
-Ty też o tym wiedziałaś ? - zapytałam ze śmiechem.

-Yep , ale nie jestem sama ..
-Przyjechałaś z Joshem ?
-Nie , z kimś innym ..

-Pogadamy ? - zapytał chłopak z burzą loków.
-Hh..Harry ? - zapytałam z miną typu "WTF"
-To ja was zostawię .. - odpowiedziała Paulina
Weszłam z Harry'm do mojego pokoju.
-O czym chciałeś pogadać ? - zapytałam uśmiechając się.
-Brakowało mi tego.
-Czego ?
-Twojego uśmiechu .. - odpowiedział po czym również się uśmiechnął.
-Przyjechałeś tu po to,żeby mi to powiedzieć ?! - zapytałam .
-Nie...
-To po co ?!
-Proszę wróć do mnie, przepraszam Cię , przepraszam za wszystko , Caroline to przeszłość , miałem rację , to ty jesteś tą jedyną , kocham cię i nie wyobrażam sobie życie bez ciebie.
-Wiesz , czasami sobie myślę , jak to jest , że ty Harry Styles , jeden z pięciu bożyszczy nastolatek , akurat wybrałeś mnie , zwykłą dziewczynę z małego miasta z Polski .
-Nie jesteś zwykła , jesteś nie zwykła kochanie - odpowiedział podszedł i pocałował mnie w usta.
-To jak wybaczysz mi ? - zapytał.
-Jasne że tak głupku ! - odpowiedziałam całując go w usta.
-Ale wracasz ze mną ! - odpowiedział tuląc mnie do siebie.
***
-Veroooooooooooooooooooooooooooooooooooooonika !!!!!!!!!!!!!!!!!! - wydarli się wszyscy , kiedy weszłam do domu.
-Tak ja , a czemu ? Przecież mówiłam że wracam z oa dwa tygodnie - odpowiedziałam .
-Ale nie mówiłaś że z Harry'm - odpowiedzieli , na co ja zareagowałam śmiechem.
-To co ? Projekt X ? -wydarł się Zayn.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

rozdzial 48. ~ Czyli to już koniec ? ... ~



                                                                         ~*~
Co raz lepiej dogadywałam się z Filipem , za to gorzej z Harry'm. Mieliśmy się dzisiaj spotkać. Stanęłam przed drzwiami i zapukałam. Otworzył Harry. Tak jak zwykle pocałowałam go w policzek , lecz on nie zrobił tego co zwykle , to znaczy nie odwzajemnił tego pocałunkiem w usta.
- Co jest zapytałam ?
-Pogadajmy .. - odpowiedział a z jego twarzy znikł uśmiech.
-No dobrze.
Usiedliśmy na łóżku , na przeciwko siebie. On zaczął . < muzyczka , klik >.
- Pewien czas temu poznałem dziewczynę. Dogadujemy się razem i jest nam dobrze. Nie to co u nas .
-O co chodzi , co chcesz mi powiedzieć ? - zapytałam ze smutną miną .
-Obiecałem jej ze skończę z nami. Myślę ze to ta jedyna , rozumiesz ...
-Harry, przecież w związkach tak bywa, zawsze są jakieś problemy ..
-Ale ..
-O mnie tez myślałeś ze to ta jedyna .. prawda ?! - zapytałam z żalem w glosie.
-Tak to znaczy .. myliłem się ..
-Ale gdzie jest błąd , co zrobiliśmy źle ?! - zapytałam , a raczej krzyknęłam wstając .
-Ver , ja ..
-Nie mów tak do mnie ! - odpowiedziałam .
-Veronika , ja przepraszam , wiem zraniłem cie , ale uważam ze oboje z nas zasługujemy na kogoś lepszego.
-Kim ona jest ? Kim jest , ze myślisz ze jest lepsza ode mnie .. ty nie tylko psujesz mi wszystko , myślisz ze wszystko będzie tak jak dawniej ? Ze skończymy ze sobą , i zapomnimy , a reszta dalej będzie się spotykać jako przyjaciele. Agata to dziewczyna Nialla , Ola Zayn'a . Oni tez będą mieć z tym problem.
-Ja zdaje sobie z tego sprawę ..
-Po prawie roku , zrywasz ze mną . Mieliśmy jechać na wspólne wakacje . Już wszystko mieliśmy zaplanowane .. twoje fanki mnie zaakceptowały wszystko jest , to znaczy było dobrze .
-To Caroline .. Flack. Myślę , ze ją tez zaakceptują .
-Na pewno .. - odpowiedziałam , ocierając łzy , i udając się w stronę drzwi.
-Przepraszam . Zostańmy przyjaciółmi .
-Oczywiście - odpowiedziałam wychodząc z pokoju .
Zbiegłam po schodach , oczy miałam cale czerwone , usłyszałam tylko "Co się stało ?" z salonu .
Pobiegłam do parku , usiadłam na ławce , na której Harry powiedział do mnie "kocham cie". Nagle poczulam jak ktos mnie obejmuje ręką i siada obok mnie. Wystraszyłam się,ale było mi wszystko jedno.
-Jak się trzymasz ? - zapytał Louis.
Nie odpowiedziałam , tylko wtuliłam się w niego płacząc jeszcze bardziej. On tez nic nie powiedział , tylko przytulił mnie i zaczął głaskać po głowie.
-Wszystko będzie dobrze , na pewno znajdziesz kogoś , kto będzie lepszy od niego w stosunku do ciebie. Obiecuje Ci to , na pewno kiedyś znajdziesz tego jedynego .
-Przecież mieliśmy jechać na wakacje .. wszyscy razem , miało być milo , to miała być nasza pierwsza rocznica , tak bardzo się cieszyłam ...
-On jej nie kocha , on jest tylko zauroczony , za kilka tygodni będzie chciał wrócić ,  będzie mu Ciebie brakować ..
-Ale ja mam go w dupie. Ten pieprzony dupek, którego dalej kocham wybrał jakąś 32-latke , i jeszcze tego jego słowa "zostańmy przyjaciółmi".
-Chodź , przejdziemy się .
-Nie nie , dziękuje , ja .. ja pójdę do domu ..
-Odprowadzić Cie ?
-nie dziękuje..
Wstałam, a Louis siedział i wpatrywał się jak odchodziłam. Chciałam iść z nim na spacer , ale teraz potrzebowałam spokoju , muszę przemyśleć wszystko. Wyjęłam telefon z kieszeni , zmieniłam tapetę , na której było nasze zdjęcie usunęłam jego numer i zadzwoniłam do mamy.
-H..hej mamo - odpowiedziałam , sztucznie się uśmiechając.
-Hejka kochanie , co się stało ?
-A co miało się stać ?
-No przyciesz słyszę.
-będę jutro. - odpowiedziałam
-Co ?!
-Opowiem Ci wszystko w domu - odpowiedziałam i zaczęłam płakać.
-Dobrze , trzymaj się , kocham Cie !
-paa.

Weszłam do domu , dziewczyny siedziały w salonie. Nie zwracając na nie uwagi poszłam do mojego pokoju. Wyjęłam wielka walizkę i wrzuciłam do niej wszystkie swoje rzeczy. Po czym , zerwałam wszystkie nasze wspólne zdjęcia , moje i jego , podzielając je na pół .
-Co się stało ?!- wparowały dwie do pokoju .
-Wyjeżdżam - odpowiedziałam bez namysłu .
-Co , jak to , gdzie ? - obie spojrzały na podarte zdjęcia.
-Do Polski.
-Ale co się stało ?!?!
-Same go zapytajcie , on wyjaśni wam to lepiej . A i jeszcze jedno , na Jamajkę nie jedziemy. Zapięłam walizkę , złapałam ja , i wyszłam z domu , chcąc pojechać do Danielle. Zamówiłam taxowke , i 10 minut później byłam przed jej domem. Przed drzwiami stała ona .. tak Flack , która kłóciła się z Dan.
-O kogo ja widzę - powiedziała flack .
-Czego chcesz ?! - zapytałam .
-I jak , Harry Cie zostawił .. dla mnie ? - zapytała po czym położyła swoja rękę na moim ramieniu .
-Nie dotykaj mnie , nie chce mieć pchieł. - odpowiedziałam , zwalając jej rękę.
-Oj jaka mila - odpowiedziała , a my weszłyśmy do domu .

-Juro wyjeżdżam do domu.
-Jak to ? Dlaczego ?!
-Wszystko , przypomina mi o nim . Ja nadal go kocham .


                                                                        ~ * ~