Jestem Filip - odpowiedział brunet .
Milo mi , Veronika - odpowiedziałam , i posłałam chłopakowi miły uśmiech .
Mieszkasz tu z rodzicami ? - zapytał
Nie. Mieszkam z dwoma przyjaciółkami .- odpowiedziałam.
To macie fajnie , ja mam ojca na głowie - odpowiedział ze śmiechem .
Na pewno nie jest , tak źle.
Nie jest , ale nie ma żadnych imprez itd.
Bywa.
Wiesz może gdzie jest sala , wykładowa ?
Tak , chodź ze mną , jesteś ze mną w klasie .
Dzięki. Mogłabyś mnie potem oprowadzić po szkole ?
Jasne , żaden problem .
Jeszcze raz , dziękuje .
Niema za co .
Weszliśmy na sale wykładową. Nigdzie nie widziałam Harry'ego . Napisałam do niego .
Gdzie jesteś ? xx
Harry :
W ostatnim , a ty ? xx
Ja :
Na przodach . Kończę o 12 . A ty ?
Harry .
Niestety o 14. Spotkamy się potem ?
Ja :
Jasne , wpadniesz potem do mnie ?
Harry :
Tak , tzn. wpadniemy cala piątką , weźmiemy ze sobą jakiś film .
Ja :
No spoko , niech zgadnę .. American Pie ?
Harry :
Skoro chcesz .. mamy wszystkie części , chociaż chciałem przynieść horror .
Ja :
Tak , tak , horror , uwielbiam horrory :D .
Harry :
Ok , to przyjdziemy o 18 ,albo nie o 20. tak dla efektu , bo będzie ciemno. Buahaha : D
Ja :
Harry , jet marzec , zima , o 18 jest ciemno .
Harry :
No ok , to o 18 .
Ja :
Ok , to o 18 , paa. xxxx
Harry :
Do zobaczenia . xxxx
*2 godziny później*
Wykład się skończył . Została mi jeszcze jedna godzina lekcji i wolne . Lekcja minęła jak nigdy szybko , na końcu pokazałam wszystko Filipowi , i podeszłam do Harry'ego .
J: To ja ide , do zobaczenia o 20 .
H. Do zobaczenia . A co za jeden ?
J. Filip , z Polski !
H. Taki jakiś podejrzany .
J. Oj Harry ..
H. No dobra ,to do 20 .
Wsiadłam do metra , wsadziłam słuchawki w uszy , a po 30 minutach byłam na przed mieściach Sutton. Jak na moje nie szczęście uciekł mi autobus a kolejny był za godzinę. Więc postanowiłam iść w stronę domu. Szłam , kiedy nagle zatrzymało się jakieś auto.
-Wsiadaj ! - usłyszałam znajomy mi głos .
-O dzięki Louis .
-Śpieszysz się gdzieś ?
-Nie nie , tylko z moją kondycją pewnie bym jutro doszła.
-Trzeba było do mnie zadzwonić.
-Nie będe zawracać ci głowy , a po za tym zbieram na autko.
-Ohoho , to powodzenia.
-Pff dzięki. Mam nadzieje że przyjdziecie dziś wieczorem .
-Tak , Harry pisał że będziemy oglądać horrory.
-A no właśnie , pogodziliście się już ?
-Tak , trudno wytrzymać kilka tygodni bez Larryego . A no i , wiesz Ver , przepraszam Cię za Eleanor.
-Nic się nie stało .
-Serio , wszystko ok ?
-Tak.
Wysiadłam prze domem , i weszłam do środka.
-Hej mała , jak się czujesz ? - zapytałam Agaty .
-Hej , lepiej , a jak w szkole ?
-Dobrze , jest nowy uczeń , Polak , no i jeszcze chłopaki dziś przychodzą i będziemy oglądać horrory.
-Horrory powiadasz ?
-Tak horrory ?
*do domu weszła Ola*
-Siema , macie coś do jedzenia ?!
-Hej , nic nie ma , takie są skutki , jak Nialler buszuje ci w kuchni , ale to i tak nic nie robi , bo idę do tesco , kupić coś na horror i całą resztę , idziesz ze mną ?
-Ok , spoko, tylko daj mi max 20 min. muszę się przebrać .
-Ok , ja też , przyszłam 5 minut temu .
Po 15 minutach byłyśmy gotowe , był marzec , zimno . Ubrałam to , a Ola to. Wsiadłyśmy do autobusu i 20 minut później byłyśmy na miejscu.
*Agata*
Siedziałam na kanapie , kiedy nagle ktoś zadzwonił do drzwi . Wyczołgałam się z koca , i ruszyłam w stronę drzwi. Otworzyłam je , stał tam blondasek.
-Niall ? Co ty tu robisz ,nie powinieneś być na próbie ?
-Powinienem , ale nie mogę zostawić mojej dziewczyny samej,z myłem się szybciej i tyle .
-Skąd wiedziałeś że jestem sama ?
-Widziałem Ver i Ole w tesco .
-Aha, wchodź .
Usiedliśmy na kanapie i akurat leciało What's Make You Beautiful .
-Wyszedłem tu jak jakiś cwel .
-Niall , przestań , wyszedłeś słodko .
-Serio ? Nie wierze !
-To uwierz *buziak* .
-Jeśli będziesz mnie tak przekonywała , to będę wierzyć we wszytko !
-No i tak ma być !
-Oczywiście * pocałował mnie*
*koniec "Agata"* xd .
*do domu weszła Ola i Veronika*
Hej - krzyknęłam (Ver)
Niall ? - spojrzała pytająco Ola .
Tak ? - odpowiedział .
A ty nie na próbie ? - zapytałam .
Moja dziewczyna jest chora , helołł ?!
.. Zakochańce , całusy i spacery po tęczy .. tralala .
Ola ? Dobrze się czujesz ? - zapytała Agata .
Bardzo dobrze - odpowiedziała .
Spojrzałam na zegarek , dochodziła 18. Poszłam na chwilę na górę , a w tym czasie , zadzwonił dzwonek .
-Witam ! - krzyknął Louis .
-Hej , wchodźcie . - odpowiedziała Ola .
Wszyscy usiedli na kanapie .
-To jaki macie horror ? - zapytała Agata .
-Mamy "Krzesło" , "The Silent House" i "Powrót do miasteczka Salem". Który oglądamy ?
-"The Silent House" - odpowiedzieli wszyscy chórem .
-A gdzie Veronika ? - zapytał Harry .
-U siebie - odpowiedziała Ola.
*Veronika*
Stałam przy biurku i coś sprawdzałam na komputerze . Do pokoju wszedł Harry , podszedł od tyłu i objął mnie w pasie.
-Hej skarbie .
-Hej piękny, jak tam po próbie ?
-Dobrze. A czemu siedzisz tu sama ?
-Musiałam coś sprawdzić.
-Ok , ale teraz idziemy na dół ! - złapał mnie za rękę.
Usiedliśmy wszyscy na kanapie , a Lou włączył DVD.
Co chwilę ktoś krzyknął , albo ja , albo Ola , Agata , Niall , Harry , wszyscy! . Pod koniec filmu , wstałam i oznajmiłam wszystkim że idę spać . Położyłam się na łóżko , cały czas mi co skrzypiało , albo firana się ruszała . Nagle uchyliły się drzwi , i ktoś wszedł i krzyknął "Buu , to ja Holly" (dziewczynka z horroru) .
-Loooooouis , ty idioto ! - wydarłam się .
-Przepraszam , ale nie mogę się oprzeć .
-Wiesz , bardzo śmieszne ...
piątek, 20 lipca 2012
sobota, 7 lipca 2012
rozdział 46.
Zeszliśmy na dół z Harrym.
N. Gdzie wy tak długo byliście !
Lo. Niall , aż tak trudno się domyślić ?
V. Louis. My rozmawialiśmy o Jamajce .
N. A no tak , właśnie. Jamajka , Jamajka , Jamajka , sialalalala ...
A. Niall , spokojnie .
V. To my się zbieramy , do jutra .
H. Już nas opuszczacie ?
V. Wejdź za 15 minut na skypa , ok ?
H. Ok , pa .
O. Cześć .
Wróciłyśmy do domu .
V. To ja idę do siebie ,a wy zróbcie może coś do żarcia , haha .
A. Dziś twoja kolej .
V. Nie ? , bo ja robiłam wczoraj.
O. No dobra .
Weszłam do pokoju , włączyłam laptopa , i usiada na kanapie. Harry był dostępny.
V. No hej .
H. Hej , wiesz że się stęskniłem ?
V. Boże , człowieku , to co było przez te 5 miesięcy ?!
H. Umierałem z tęsknoty *śmiech*
V. Tak tak .
H. No co , taka prawda .
V. Oczywiście , gdzie reszta ?
H.Liam w salonie , Niall przy lodówce a Zayn w ogrodzie.
V. A Louis ?
H. Nie wiem , nie obchodzi mnie on. Zapewne poszedł do Eleanor...
V. A jeśli on ją kocha ?!
H. Ale ona go zdradziła , skąd on może wiedzieć , że dalej tego nie robi .
V. Każdy zasługuje na drugą szanse , Louis to mój przyjaciel , twój również , chyba chcesz żeby był szczęśliwy ..
H. Tak wiem i chcę , tylko nie chcę , żeby ona znowu go zdradziła czy coś. Dobra , koniec o nich.
V. Dobrze , tylko mam jeszcze jedno pytanie , jak ona go znalazła w Australii ?!
H. Pracowała w tym samym mieście co my. Raz wyszedłem z Louise na miasto , i wszedłem do jakiegoś sklepu , a on został na zewnątrz. Kiedy z niego wyszedłem , Louis lizał się z El.
V. Całował .
H. Niech Ci będzie. Gdzie byłyście na święta ?
V. W Polsce . Idziesz jutro do szkoły ?
H. Tak , a ty na którą masz ?
V. Na 9. a ty ?
H. Ja też , to po ciebie przyjdę o 8.30 , ok ?
V. Ok .
*Veer , Veeer*
V.Lecę już , do jutra. Dobranoc , kocham cię .
H.Ok , dobranoc , ja ciebie też.
Rozłączyłam się i zeszłam na dół .
V. Co wy chcecie !
O. My nic , tylko sprawdzamy czy żyjesz .
V.Jak widać,tak .
A. Kolacja gotowa.
Zjadłyśmy , a ja wróciłam do mojego pokoju . Miałam nie odebrane połączenie od mamy . Od dzwoniłam .
V. Hej mamo .
M. Hej córcia , co tam u ciebie ?
V. U mnie bardzo dobrze. Harry dziś wrócił z trasy, a w lipcu wyjeżdżamy wszyscy razem na Jamajkę . A u was co słychać ?
M. Wszystko dobrze. Tylko Julia ma jakiegoś nowego chłopaka , ie podoba nam się on .
V. A co w nim jest nie 'tak' ?
M. Ma 19 lat , a ona 16. Pali ,ćpa itd . Boje się że ona też przez niego zacznie .
V. Jśli mi się uda , to przylecę w piątek i zostanę na weekend.
M. Oo , było by bardzo miło .
V.Zadzwonię jeszcze i Ci powiem. A teraz przepraszam , ale muszę iść , rano wstaję do szkoły .
M. Ok , dobranoc .
V .Dobranoc.
Umyłam się i zasnęłam .
***
Rano .
- Hej kochanie , wstawaj .
-Co jest , Harry ?! , co ty tu robisz , która godzina ?
-Jest 8 , nudziło mi się , więc przyjechałem wcześniej .
-Mam tylko pół godziny , chcę się ubrać , więc jak byś mógł z łaski swojej wyjść ..
-Spokojnie. Popatrzę sobie.
-Harry !
-No już . Wychodzę ..
*oczami Agaty*
Chciało mi się pić , więc zeszłam do kuchni , tam stał Harry.
-Ja pierdole , Styles ? Najpierw śnił mi się Bieber ,a teraz ty stoisz w realu w kuchni o 8 rano , co ty tu robisz tak wcześnie ? !
-Czekam na Ver . Mi też się śnił Bieber , żółwik .
- *żółwik*
-Już jestem - powiedziałam . Agata , a ty nie idziesz ?
-Nie , źle się czuje .
H. To my jedziemy, a ty zdrowiej .
A.Dzięki , pa .
V. Paa.
Dojechaliśmy do szkoły , pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w swoją stronę. Nie trawię pewnych trzech osób płci damskiej , przynajmniej na taką wyglądają . Więc,cały czas się na mnie patrzą . Nie wiem , może to przez to że , spotykam się z Harrym .. Stałam pod szafką , i gadałam sama do siebie .
-Ja pierdole - wyszeptałam po polsku .
-Nie przejmuj się nimi - usłyszałam obcy męski głos .
Zaraz zaraz , ty mówisz po polsku ?
-Tak , jestem ...
środa, 4 lipca 2012
Rozdział 45 .
W końcu , każdy zasnął. Kręciłam się po łóżku , nie mogłam zasnąć. Spojrzałam na zegar, dochodziła 3 w nocy. Zeszłam do kuchni , siedziała tam Agata.
V. Widzę że ty też nie możesz spać .
A. Jakoś nie mogę , cały czas myślę , co będzie przez te 5 miesięcy.
V. Hmm .. jakoś to na pewno będzie , miejmy nadzieje że szybko minie. Do kuchni wszedł Harry.
H. Co wy, spać nie możecie ?
V. Nie, ale jak widać nie jesteśmy jedyne .
H. Chciałbym z tobą porozmawiać .
A. Ok , to ja was zostawiam .
V. O co chodzi ?
H. Ta trasa .. kilka miesięcy ... nie chcę , żeby to popsuło nasz związek.. Na pewno będzie z 50 plotek , o tym , że mam jakąś nową dziewczynę , że Cię zdradzam czy coś. Jeśli będzie Ci mnie brakowało , jeśli będziesz miała jakiś problem , zawszę możesz zadzwonić .
V. Dziękuje .
H. Ale za co ?
V. Za wszystko , za to że po prostu jesteś i że zawszę mogę na ciebie liczyć .
H. Od czego ma się chłopaka . Idziesz już spać ?
V. Tak , ty też.
Położyliśmy się do łóżka i zasnęliśmy. Obudziłam się , była 9. Ubrałam to i zeszłam na dół. W kuchni siedziała Ola i Agata.
O. Hej .
V. Hejka .
A. Co tam ?
V. Dobrze.
O. Robimy im śniadanie ?
Do kuchni wszedł Nialler , pocałował Agatę .
N. Macie żarełko ?
V. Nie Niall. Czekałyśmy na ciebie.
O. Gdzie reszta ?
N. Zaraz zejdą.
Zaraz po tym zszedł Harry.
H. Macie jedzenie ?
V. Następny .
H. Ale co ?
A. Nie nic .
Zeszli pozostali .
Louis : Dobra , gdzie jest moja herbata ?
N. Wypiłeś ją wczoraj .
Lo. Ale przecież było całe pudełko .
N. Lou, to twoja ulubiona herbata .
Lo . ...
Zjedliśmy śniadanie , a chłopacy zaczęli znosić swoje bagaże na dół . Pod dom podjechał czarny van , który miał ich zawieść na lotnisko. Harry stał , wyglądało na to , że się na coś zapatrzył . Podeszłam do niego i go przytuliłam , wyszeptując " Będę tęsknić,skarbie ... " . Odjechali . Ogarnęłyśmy się i poszłyśmy do szkoły.
* 5 miesięcy później * .
Agata !!! wstawaj !
A. Co , co jest ?
O. Harry dzwonił że są w Londynie.
A. Która to ?
V. Już prawie 13.
A. 13 ? O której poszłam spać .
O. O 4 , bo jarałaś się że Niall przyjeżdża .
A. To wiele wyjaśnia . W tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi . Nie patrząc kto to otworzyłam , i wskoczyłam na gości który stał w drzwiach.
Też się cieszę że cię widzę , Ver .
Om .. Liam , ja też .
H. Ja tu się stęskniłem za moją kochaną dziewczyną , a ona się przytula z moim przyjacielem.
Harry ! - krzyknęłam , i przytuliłam się do niego .
H. Tęskniłem .
V. Ja też .
Z. Wieczorem robimy imprezę, mamy nadzieję że przyjedziecie .
V. No spoko , a o której ?
Z. O 18 .
A. Ok , będziemy .
Chłopaki poszli , a my postanowiłyśmy pójść na zakupy . O 15 wróciłyśmy do domu, ubrałyśmy się co zajęło 3 godzinki . Zapukałyśmy do drzwi , otworzył nam Louis. Nie wiem co on ma z tymi drzwiami , ale to on zawszę nam otwiera .
H. Kochanie , muszę ci kogoś przedstawić .
J. Hej , Josh jestem .
V.Veronika .
H. To dziewczyna Josha , Paulina .
P. Hej , miło mi cię poznać.
V. Mnie również , Veronika .
Przedstawiłam Paulinę dziewczyną , i od razu się zaprzyjaźniłyśmy .
Harry , powiesz mi jaka to niespodzianka ?
U góry , nie tutaj .
No to idziemy na górę .
Uuu, pierwszy raz ty mi to proponujesz .
Bez skojarzeń proszę
No dobra , dla ciebie przystopuję .
Taa , jasne .
Skąd wiedziałaś .
Znam Cię . Co to za niespodzianka ?
W lipcu z okazji naszej rocznicy jedziemy na Jamajkę .
O Boże , naprawdę ?
Tak , a druga to taka , że jedziemy wszyscy razem , ty ja , Danielle Liam , Agata Niall , Zayn Ola , Josh Paulina i jeszcze Lou z Eleanor .\
Ele .. co ?
Pogodzili się .
To chyba dobrze , nie ?
No nie wiem .
Dlaczego .
Nie wiem , czy powinienem Ci mówić .
Mów .
Pamiętasz jak El przyszła do Lou przed wyjazdem .
Tak .
Wtedy ona zaczęła mówić że jesteś ze mną tylko dla kasy ...
Serio tak mówiła ?
Tak , wtedy byłem na nią wkurzony , a jak zobaczyłem jak ona się całuje z Lou to się z Louisem pokłóciłem , biorę ich ze sobą , tylko dla tego że go lubisz .
Dziękuje , kocham cię .
Ja ciebie też .
V. Widzę że ty też nie możesz spać .
A. Jakoś nie mogę , cały czas myślę , co będzie przez te 5 miesięcy.
V. Hmm .. jakoś to na pewno będzie , miejmy nadzieje że szybko minie. Do kuchni wszedł Harry.
H. Co wy, spać nie możecie ?
V. Nie, ale jak widać nie jesteśmy jedyne .
H. Chciałbym z tobą porozmawiać .
A. Ok , to ja was zostawiam .
V. O co chodzi ?
H. Ta trasa .. kilka miesięcy ... nie chcę , żeby to popsuło nasz związek.. Na pewno będzie z 50 plotek , o tym , że mam jakąś nową dziewczynę , że Cię zdradzam czy coś. Jeśli będzie Ci mnie brakowało , jeśli będziesz miała jakiś problem , zawszę możesz zadzwonić .
V. Dziękuje .
H. Ale za co ?
V. Za wszystko , za to że po prostu jesteś i że zawszę mogę na ciebie liczyć .
H. Od czego ma się chłopaka . Idziesz już spać ?
V. Tak , ty też.
Położyliśmy się do łóżka i zasnęliśmy. Obudziłam się , była 9. Ubrałam to i zeszłam na dół. W kuchni siedziała Ola i Agata.
O. Hej .
V. Hejka .
A. Co tam ?
V. Dobrze.
O. Robimy im śniadanie ?
Do kuchni wszedł Nialler , pocałował Agatę .
N. Macie żarełko ?
V. Nie Niall. Czekałyśmy na ciebie.
O. Gdzie reszta ?
N. Zaraz zejdą.
Zaraz po tym zszedł Harry.
H. Macie jedzenie ?
V. Następny .
H. Ale co ?
A. Nie nic .
Zeszli pozostali .
Louis : Dobra , gdzie jest moja herbata ?
N. Wypiłeś ją wczoraj .
Lo. Ale przecież było całe pudełko .
N. Lou, to twoja ulubiona herbata .
Lo . ...
Zjedliśmy śniadanie , a chłopacy zaczęli znosić swoje bagaże na dół . Pod dom podjechał czarny van , który miał ich zawieść na lotnisko. Harry stał , wyglądało na to , że się na coś zapatrzył . Podeszłam do niego i go przytuliłam , wyszeptując " Będę tęsknić,skarbie ... " . Odjechali . Ogarnęłyśmy się i poszłyśmy do szkoły.
* 5 miesięcy później * .
Agata !!! wstawaj !
A. Co , co jest ?
O. Harry dzwonił że są w Londynie.
A. Która to ?
V. Już prawie 13.
A. 13 ? O której poszłam spać .
O. O 4 , bo jarałaś się że Niall przyjeżdża .
A. To wiele wyjaśnia . W tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi . Nie patrząc kto to otworzyłam , i wskoczyłam na gości który stał w drzwiach.
Też się cieszę że cię widzę , Ver .
Om .. Liam , ja też .
H. Ja tu się stęskniłem za moją kochaną dziewczyną , a ona się przytula z moim przyjacielem.
Harry ! - krzyknęłam , i przytuliłam się do niego .
H. Tęskniłem .
V. Ja też .
Z. Wieczorem robimy imprezę, mamy nadzieję że przyjedziecie .
V. No spoko , a o której ?
Z. O 18 .
A. Ok , będziemy .
Chłopaki poszli , a my postanowiłyśmy pójść na zakupy . O 15 wróciłyśmy do domu, ubrałyśmy się co zajęło 3 godzinki . Zapukałyśmy do drzwi , otworzył nam Louis. Nie wiem co on ma z tymi drzwiami , ale to on zawszę nam otwiera .
H. Kochanie , muszę ci kogoś przedstawić .
J. Hej , Josh jestem .
V.Veronika .
H. To dziewczyna Josha , Paulina .
P. Hej , miło mi cię poznać.
V. Mnie również , Veronika .
Przedstawiłam Paulinę dziewczyną , i od razu się zaprzyjaźniłyśmy .
Harry , powiesz mi jaka to niespodzianka ?
U góry , nie tutaj .
No to idziemy na górę .
Uuu, pierwszy raz ty mi to proponujesz .
Bez skojarzeń proszę
No dobra , dla ciebie przystopuję .
Taa , jasne .
Skąd wiedziałaś .
Znam Cię . Co to za niespodzianka ?
W lipcu z okazji naszej rocznicy jedziemy na Jamajkę .
O Boże , naprawdę ?
Tak , a druga to taka , że jedziemy wszyscy razem , ty ja , Danielle Liam , Agata Niall , Zayn Ola , Josh Paulina i jeszcze Lou z Eleanor .\
Ele .. co ?
Pogodzili się .
To chyba dobrze , nie ?
No nie wiem .
Dlaczego .
Nie wiem , czy powinienem Ci mówić .
Mów .
Pamiętasz jak El przyszła do Lou przed wyjazdem .
Tak .
Wtedy ona zaczęła mówić że jesteś ze mną tylko dla kasy ...
Serio tak mówiła ?
Tak , wtedy byłem na nią wkurzony , a jak zobaczyłem jak ona się całuje z Lou to się z Louisem pokłóciłem , biorę ich ze sobą , tylko dla tego że go lubisz .
Dziękuje , kocham cię .
Ja ciebie też .
Subskrybuj:
Posty (Atom)