niedziela, 29 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 30. ~ Impreza . ~

Cały tydzień minął dosyć szybko . W końcu nadeszła SOBOTA . Ten dzień jak  na razie był dla mnie wszystkim , bo czekała nas ; wolna chata , przez cały czas , no i imprezY . No bo przecież , nie zakończy się na tej jednej . Od razu , po wyjeździe cioci (nic jej nie mówiłyśmy) pojechałyśmy do TESCO . Niall oczywiście nam towarzyszył , bo jak dowiedział się że jedziemy po żarcie i inne duperele , to powiedział , że on na jedzeniu zna się najlepiej , i niema mowy , żebyśmy jechały same . Weszliśmy do sklepu , Niall zajął się koszykiem do pchania , i od razu zaczął się na nim wieszać i na nim jeździć . Ludzie się na nas gapili , jak na idiotów , ale w sumie nie dziwię się im . No i się zaczęło . Nialler zaczął pakować wszystko co było ; jadalne , słodkie , kwaśne , słone , tłuste , z bąbelkami , i bez bąbelków itp . Nasz koszyk wyglądał mniej więcej tak , jak byśmy do niego wkładali , co popadnie . Cena też była niezła . Wróciliśmy do domu z zakupami . Pozostała czwórka cwelów , powiedziała że pomoże , więc przyszli , tuż po naszym przyjeździe . Wszyscy byliśmy już pełnoletni , więc nie obeszło się od , każdy wie czego , no bo w końcu co to za impreza bez napojów wysokoprocentowych . Louis , jak jakiś debil , latał po mieszkaniu , i wszędzie wieszał serpentyny .
Zayn miał dmuchać balony , ale mu się nie udawało . Widzisz , jak byś tyle nie palił , to byś nadmuchał chociaż jednego - powiedział Harry . Zostawiliśmy te balony , i zaczęliśmy przygotowywać jedzenie i napoje . Niall , oczywiście nam z tym pomagał , no bo , kto inny jak nie Nialler we własnej osobie . Gdy już wszystko było gotowe , chłopaki poszli się przebrać , a my .. w sumie , to zrobiłyśmy to samo . Mój strój wyglądał mniej więcej tak . Agata ubrała bluzkę , która się bardzo spodobał Niall'owi , wylądała  tak . Minęła godzina . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Taak , byli to chłopcy , plus jeszcze Danielle , ale Louis był bez Eleanor , nie pytałam się czemu . Potem przyszło jeszcze gdzieś ok. 30 osóbek , i impreza się zaczęła  . Tańczyliśmy , piliśmy , jedliśmy , śpiewaliśmy , gadaliśmy itp. Po kilku godzinach zabawy , zaczął mnie boleć brzuch i głowa , więc poszłam do swojego pokoju . Położyłam się na łóżku , i chciałam trochę odpocząć . Po jakiś nw. 15 minutach , ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju . Hej , to ja Harry , mogę wejśc ? , jasne , wchodź .
-Hej , wszystko ok ? - zapytał .
-Tak , ok , przyszłam trochę odpocząć , bo głowa mi napierdziela . - .  -
-Położę się z tobą , to może szybciej zaśniesz . Położył się i przykrył nas kocem .

*oczami Agaty*
-Ej , Niall , gdzie Harry i Vera ?
-Niewiem , Harry przed chwilą szedł do góry , może lepiej skoczmy zobaczyć co u nich , ok ?
-Dobrze .

Weszłam do pokoju Veroniki , a na łóżku , leżała ona , a obok wtulony w nią Harry .
-Śpią , zostawmy ich . - powiedziałam do Nialla .
-Uuu , nasze gołąbeczki śpią razem . - powiedział Niall
-A spadaj , zazdrosny jesteś ? - zapytałam .
-Noo , może troszeczkę , wiesz , ja też nie mam się do kogo przytulić w nocy , jak już to do poduszki , i zrobił minkę małego pieska .
-Hmmm , może innym razem , i dałam mu buziaka , ale on mnie do siebie przyciągnął , i nasz 'buziak' trwał chyba 5 minut . Dobra , czas wracać na imprezę - powiedziałam .
No właśnie , żarcie czeka - powiedział . : *

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz