środa, 23 maja 2012

ROZDZIAŁ 38. ~ A więc ty ... ? ~

Weszliśmy do auta , i ruszyliśmy . Zayn włączył piosenkę '  Torn ' , lubię tę piosenkę , nawet bardzo .
Więc grasz w siatkówkę , tak ? - zapytał .
Taak , gram - odpowiedziała z uśmiechem .
*cisza* .
Masz kogoś ? - zapytał Mulat .
Nie. - odpowiedziała .
*cisza* .
A ty ? - zapytała , po krótkiej chwili .
Tak , spotykam się z Rebeccą .. Rebeccą Ferguson - odpowiedział .
*cisza*
dziżys kurva ja pierdole , ON MA DZIEWCZYNĘ ?! - pomyślałam .
..
Od kiedy jesteście parą ? - zapytała nie śmiało .
Od pół roku .. - odpowiedział ze ' smutkiem ' w głosie .
Co jest ? - zapytała .
Nie , nic .. nie chcę Cię zamęczać moim problemami .
Przestań , mów ! - odpowiedziała .
No dobrze , jakoś przestało nam się układać , ona cały czas gdzieś wyjeżdża , po prostu się prawie nie widujemy , ona mnie unika .. nie wiem , czy można to tak nazwać , ale cóż . - odpowiedział .
Nie przejmuj się , na pewno się wam ułoży ... - odpowiedziała .
Zayn odpowiedział westchnięciem , a ja się w duszy uśmiechnęłam , bo Zayn Malik , właśnie opowiedział mi o swoich prywatnych problemach .
...
To tutaj ! - powiedziałam , kiedy zobaczyłam halę .
Ok , proszę  -. Zatrzymał się .
O której kończysz ? - zapytał z uśmiechem .
uicecfvnuireveivne .. CO ? - odpowiedziałam , po tym kiedy mnie zatkało . Zayn Jawaad Malik , zawozi mnie i jeszcze chce mnie odebrać z treningu . : O
No , o której kończysz ?! - zapytał jeszcze raz ze śmiechem .
o 13. : O - odpowiedziała zamurowana .
Ok , będę czekał paa - odpowiedział , po czym odjechał .
ok , paa . : OOO .
Weszłam do budynku , kierowałam się w stronę szatni , a tam czekały  na mnie moje koleżanki z zespołu .
Heej wszystkim - powiedziałam , a może raczej krzyknęłam .
Heej , Heeej - odpowiedziały .
Pociągnęłam moją koleżankę , z którą się najbardziej dogadywałam , i wyszłam z nią z szatni , po czym opowiedziałam jej całą historię .
Wiesz , teraz mieszkam u Veroniki , pamiętasz ją z moich urodzin ?
Tak , pamiętam .
No , ona chodzi z Harrym Stylesem , i wgl. przyjaźni się z całym zespołem .
Jezu , serio , omfg . : O
Taak , i zgadnij kto mnie dziś zawiózł na trening ?
Nie wiem , Harry ?
Nie , MALIK : O - odpowiedziałam prawie krzycząc na cały hol .
Matko Boska , ja pierdziele , naprawdę .?!?!?!?!?!?!!?!?!?!?!?!?
Taak , i nawet chce pomnie przyjechać , ale proszę , nikomu nie mów , jasne ?
No ok , spk . ; o

Trening minął dość w miarę szybko , wyszłam z budynku , a na parkingu czekał Zayn .
Weszłam do auta .
Heej ! , jak tam trening ? - zapytał .
Heej , a dobrze dobrze , a Ci jak minął dzień ? - odpowiedziałam i zadałam pytanie .
A mi całkiem nieźle . - odpowiedział .
To teraz jedziemy do domu  , tzn. odwieziesz mniee ? - zapytałam .
Do doomu , ja myślałem że pojedziemy coś zjeść .. proszę , zgódź się - powiedział .
No dobra , muszę przyznać że jestem głodna - odpowiedziałam .

Wróciliśmy do domu  , o ok . 19 .
Umówiłam się na jutro z Zaynem , ale jako przyjaciele , powiedział że musi mi coś powiedzieć [!] i pokazać , no ok , cieszę się , nawet bardzo .. Nie JA SIĘ JARAM . : OO

taki tam , cudowny Harry , : O <3

środa, 16 maja 2012

ROZDZIAŁ 37. ~ Za .. Zayn jest..jestem ~

Tak , niestety każdy [Niall,Harry,Louis,Liam,Zayn] chcieli jechać . Nie zmieściliśmy się w jednym aucie , więc Louis też musiał jechać swoim . Weszliśmy do Heathrow , i poszliśmy w stronę tablicy z informacjami na temat lotów .
Poland , Gdańsk - Delayed , 17.00 on 18.10 . 
Jezu , a jak coś się stało ?! - zaczęłam panikować , a Harry z Lou mnie uspokajali . 
Spokojnie , na pewno nic się nie stało , małe opóźnienia , to nic takiego , uwierz - zaczął Nialler
Mamy jeszcze ponad godzinę co robimy ? - zapytałam zdenerwowana . 
Tam jest Nados , idziemy ? - wyskoczył Niall . 
No dobra , muszę przyznać zgłodniałem , nie wiem jak wy . - powiedział Liam . 
No ja też , w sumie , to chyba każdy jest głodny , idziemy - odpowiedziałam . 

NADOS . 
                           *Nialler*
- Dzień Dobry , co podać ? - zapytała .
-Hmm .. poproszę siedem cheesburgerów , siedem razy frytki , siedem lodów z polewą czekoladowo - waniliowo - truskawkowo - orzechową . o . o  , A co dla was ? [ zapytał się nas] 
Eyye - ja chce fryyytki - odpowiedziałam , a reszta poszła do Nialla . 

Siedziałam na krześle , z głową wpatrzoną w podłogę . 
Eeej , wszystko będzie dobrze , jasne ? , spójrz na mnie , hallo . - usłyszałam głos loczka , który zmierzał w moją stronę . 
Łatwo Ci mówić , wiem że będzie dobrze , ale się martwię  , ok ? - odpowiedziałam . 
Żarełkoo przyszło - krzyczał Niall , właśnie usiadł obok mnie z całą resztą bandy .

Zjedliśmy , posiedzieliśmy i taki minęła na, godzina . 

- Landed plane of Gdańsk (Poland) . Thank You for you attention . [ Samolot z Gdańska wylądował . Dziękujemy za uwagę] 

Jezu , w końcu - odetchnęłam z ulgą , i szybko wybiegłam z baru w stronę bramek . 
Zobaczyłam tłum ludzi , którzy rozmawiali po Polsku , a w śród niech , Olę , która ciągnęła ze sobą ogromną walizkę . Miała włosy koloru coś ' ciemny-blond' ubrana była w to , ( ta bluzka , była moją ulubioną , *le chat* ) . 
Ooolaaaaa - krzyknęłam tak , że chyba pół lotniska mnie usłyszało , podbiegłam do niej , ale Zayn [!] mnie wyprzedził , i zanim się obejrzałam stał przy niej i pomagał jej z walizką . W mojej głowie pojawiło się coś takiego " WTF O_o ? " . 
Zz ... Zayn jestem -  odpowiedział zawstydzony Mulat , wyciągając do niej rękę na przywitanie.
Ola jestem - powiedziała i ścisnęła dłoń ,trochę nie dowierzając że to Malik .
Daj , pomogę Ci z tą walizką - powiedziała po czym ' wyrwał ' walizkę z rąk Oluu . 

Uuuuu - usłyszałam zza pleców , stawiam że był to Lou , Niall i Harry , Liam się powstrzymał . 
Gdy Zayn odstąpił od Oli , rzuciłam się nią w sensie że z uściskiem , który trwał przez ok. 2 minut , a potem cała reszta się przyłączyła i tuliliśmy się w 8 osób na środku lotniska , ZAWSZE SPOKO <3 !
No dobra , to jest Lou , Harry , Liam i Niall , Zayn'a już poznałaś . 
Heej ! - przywitała się z wszystkimi , a potem poszliśmy do auta . 

Chłopaki odwieźli nas pod dom . Ten wieczór miałyśmy spędzić tak jak kiedyś , we trójkę same . Wszystko było zaplanowane . Poszłyśmy spać o 1 w nocy , co było bardzo głuupim pomysłem bo Ola na 10 miała trening , a my szkołę . Wstałyśmy tzn. ja wstałam o 8 , i poszłam budzić dziewczyny .  Gdy wszystkie byłyśmy już ubrane , szybko poszłyśmy zjeść śniadanie , czyli u nas tradycyjnie płatki z mlekiem i sok pomarańczowy . Nagle ktoś zapukał do drzwi . O tej porze ?! o.o - pomyślałam . 
Otworzyłam drzwi , stał tam Malik . 
Heej , wiesz Lou wczoraj czegoś zapomniał , chyba telefonu , przyszedłem po niegooo ... - powiedział . 
Wiedziałam że Lou żadnego telefonu nie zapomniał , tylko Zayn przyszedł tu po to , żeby zobaczyć Olę .
Hej , jasne wchodź - odpowiedziałam . 
Zayn wszedł do salonu , który był połączony z kuchnią , przywitał się z dziewczynami i udawał że szuka iPhon'a Louisa . 
Może zadzwoń - rzuciła Agata . 
Zadzwoń , no jasne , już dzwonie . Wyjął telefon z kieszeni i dzwonił . Nie było słychać żadnego dzwonka , ani nic . 
Hallo ? ? ?! - zapytał zdziwiony Zayn . 
Zayn , ? , tu Lou , gdzie ty do cholery jesteś spóźnimy się na próbę , debilu . 
To ty nie zgubiłeś telefonu ? - zapytał Z 
Co ? powaliło Cię do końca ? - zapytał L. 
Dobra , ja kończę , zaraz przyjdę . - odpowiedział Z.

Ok , ja już lecę , bo mi autobus odjedzie , i spóźnię na pierwszy trening , zajebiście - powiedziała Ola . 
Coo ? , poczekaj zawiozę Cię - powiedział Zayn . 
Co ? really ? , ok to ja już jestem gotowa . - odpowiedziała Ola . 
Ok . - odpowiedziała . 
Ej , a próba ? - zapytała znowu . 
A tam próba , jak raz nie przyjdę , nic się nie stanie , jedziemy ? - Z. 
Ok , paaa - powiedziała Ola . 

Kiedy wyszli , z Agatą , zaczęłyśmy się śmiać , a konkretnie  z Zayna , bo jakby nie mógł , po ludzku zaprosić ją na randkę .  

Hah , Lou mistrz drugiego planu w .. bandanie i okularach ?
I tak Cię kocham <3 !
    



niedziela, 13 maja 2012

ROZDZIAŁ 36. ~ Jutro przylatuje , przyjedziecie ? ~

Proszę Was ! o.o , zostawiajcie ślady po sobie , to znaczy piszcie komentarze , ustawiłam juuż Anonimowy , więc każdy może . Dziękuje  



Zjedliśmy śniadanie , i razem z Agatą , poszłyśmy do domu . Ja poszłam się ubrać w czyste rzeczy , i
ubrałam się w to , zrobiłam niestarannego koka , i byłam gotowa . Agat ubrała się w bardziej 'wygodny stój' bo wyglądała tak . Siedziałyśmy i oglądałyśmy TV , hah na VIVIE leciało WMYB . W trakcie oglądania zadzwoniła to mnie Olaa .
- Hej , to ja Ola , tak się składa , że jutro mam samolot do Londynu , bo mam mecz siatkarski , mogę się u was zatrzymać ? 
-Hej , jasne , niema problemu , może przyjedziemy po ciebie na lotnisko ?  , mamy dla ciebie niespodziankę . 
-Było by super , przylot mam o 17 . 
-To świetnie się składa , bo kończymy z Agatą lekcje o 15 . Więc do zobaczenia , zadzwonię jutro , paa . 
-Ok , dzięki , paa . 
Kto to był - zapytała Agata
Ola , przyjeżdża jutro , będzie u nas mieszkać - odpowiedziłam .
Olaa , ta Olaa ? serio będzie u nas mieszkać ? - zapytała uradowana Agata  .
Ale się za nią stęskniłam - odpowiedziałam
No ja teeż , a o której ma samolot ? - zapytała Agata.
O 17 , przylatuje - odpowiedziałam .
Coś mi się zdaję że Zayn szybko nie pobędzie sam - powiedziała Agata .
hahahahah , weź się ogarnij , skąd wiesz - odpowiedziałam ze śmiechem .
Tak jakoś czuje . : ) - odpowiedziała .
Ej , dzisiaj jest niedziela , może jedziemy jej coś kupić , tak na przywitanie .
Ty , zajebisty pomysł , damy jej : Zayna w pudełku .. hahahahaha - powiedziałam .
Nie no , spoko , ale to musi być coś takiego co może zabrać do Polski . - powiedziała Agata
Wiesz , Zayn'a może zabrać . - odpowiedziałam przez śmiech .
Nie no , przestań , ja mówię poważnie . Co możemy jej kupić ?! -zapytała .
Hmm.. nie wiem wymyśli się coś .
No , ok .
Pojechałyśmy do sklepu , kupiłyśmy jej taki śliczny naszyjnik z napisem : O.A.V . [Ola.Agata.Veronika]
Chyba jej się spodoba , nie ? - zapytałam .
Raczej tak , ja bym się z czegoś takiego ucieszyła , ale pamiętaj druga niespodzianka to Zayn ! , hahahah - odpowiedziała A.

No dobra , to teraz jeszcze trzeba zapytać chłopaków czy nas zawiozą , i wgl. im powiedzieć że Ola przyjeżdża  ...
Liall . *__*



DLA CZYTELNIKÓW !!!

Postanowiłam , że tak samo jak w moim nowym blogu (http://we-give-advice-remember.blogspot.com/) będę pod każdym rozdziałem/postem dodawać zdjęcia chłopaków lub filmiki . A no i jeszcze teraz w moim blogu nie będzie tylko Veronika i Agata , teraz będzie jeszcze Ola , czyli we trójkę ; Veronika , Agata i Ola . <3
                                                                                           korniszoon (wercia) ;* 
Lou&Zayn&Harry . ^^






ROZDZIAŁ 35. ~ Było cudownie ... ~

Chodziliśmy po Londynie , za rękę , wszystko mieliśmy gdzieś , fotoreporterów , paparazzi , dosłownie wszystko . Rozmawialiśmy o  Agacie i Niall'u , o Zayn ' ie .
- Wiesz , jak Niall zaczął spotykać się z Agatą , pierwsze co zrobił jak wrócił do domu , to rzucił się na mnie , i zaczął mnie całować . - powiedział ze śmiechem .
-Całować ? - zapytałam zdziwiona .
-Niestety , ale wiesz w policzek  , żeby nie było , mówił : Stary , dziękuje Ci , kocham Cię . . . - odpowiedział , Pytałem za co i dlaczego , a on powiedział że gdyby nie ja , to on by nie poznał Agaty , a tak to ja poznałem Ciebie , a on Agatę przez nas , i trwało to tak ok. 2 godziny .
-Aaa , czyli Niall ' owi też odwala .
-Najwidoczniej , tak !
Po drodze , kupiliśmy sobie watę cukrową , robiliśmy masę różnych śmiesznych zdjęć .
-o kurde , haha muszę jutro zrobić coś do żarcia , więc jednym słowem musimy iść do sklepu .
-ok , tam niedaleko jest tesco .
Miał racje , bo sklep był gdzieś 5 minut drogi na piechotę . Weszliśmy do tesco , wzięliśmy koszyk , ja kupiłam same ' normalne ' rzeczy miej więcej np. to : buułki , jakieś wędliny , napoje , jednym słowem najpotrzebniejsze , a on hmm  : czipsy , cole , cukierki , popcorn , lody itp. Wyszliśmy ze sklepu , z pełnymi siatkami . Dziwnie by to wyglądało , gdybyśmy spacerowali z siatkami (pełnymi) z tesco , po Londynie , więc postanowiliśmy już wracać i poszliśmy do auta . Rozmawialiśmy o Zaynie , tak wiem , mamy mase tematów . . .
- Zayn , kogoś ma ? - zapytałam .
-Zayn , nie - odpowiedział . Kiedyś jak się dziennikarz pytał , czy kogoś ma , to on coś takiego " Mam 4 chłopaków , też się liczy ? " , a wszyscy w śmiech .
-A jak Louis się trzyma , ok ? - zapytałam .
-Lou , całkiem nieźle , już o niej zapomniał , bo jak na razie , o niej nie wspomina .
-To dobrze , może w końcu kogoś znajdzie , kogoś 'normalnego' .
-Oby - odpowiedział ze śmiechem .
-Co Cię tak bawi ?! - zapytałam .
-Nic , nic - mówił przez śmiech .
-Serio , nic ,?! , właśnie widać , no mów ! - powiedziałam .
-Co ty się tak przejmujesz Louisem , nie martw się , znajdzie kogoś .- odpowiedział .
-Przepraszam bardzo , że chce aby twój najlepszy przyjaciel był szczęśliwy - odpowiedział wkurzona .
-No dobra już , nie obrażaj się - powiedział .
cisza .
-Ver , ?
cisza.
-Spokojnie , załatwię to w inny sposób - odpowiedział .
cisza .
Dojechaliśmy do domu , ja wysiadłam , on wysiadł . Szłam w stronę drzwi , on złapał mnie w pasie obrócił do siebie , i pocałował .
-Już ok ? - zapytał .
-Jeśli myślisz , że każdą sprawę , będziemy kończyć w taki sposób , to się mylisz - powiedziałam .
-Czyli już dobrze ? - zapytał .
-Dobrze , dobrze - odpowiedziałam .
Weszliśmy do środka , na kanapie siedziała Agata , a obok Niall , który obejmował ją ramieniem .
-Zrobiłam zakupy ! - krzyknęłam w stronę Agaty . Automatycznie , Niall stał już obok mnie , po wypowiedzeniu tych dwóch słów. Zaczął wkładać wszystko z siatki i chować do lodówki .
-Uuu , czyżby dziś szykował się grill ? - zapytał Nialler .
-Taak , ale u nas , Nialler ' ku . - odpowiedział Harry .
-Grill ? u was ? - pytała zdziwiona Agata .
-Tak u nas - powiedział i wyszczerzył się Harry .
-Spoko , tam gdzie żarcie tam ja ! - odpowiedział Niall .
-A o której mamy przyjść ? - zapytałam .
-Na 18 , ok ? może być ? - zapytał H.
-Ok - odpowiedziałyśmy z Agatą .
-To my już pójdziemy , Niall - powiedział Harry , patrząc się na Niall ' a . Paa - krzyknęli .
-Paa - odpowiedziałyśmy .
Spojrzałam na zegar , który wisiał w kuchni . Była 16.23.
-Ja idę na górę , no wiesz , przebrać się - powiedziała Agata .
-Ok - odpowiedziałam . Ogarnęłam jeszcze w kuchni , a potem sama poszłam na górę się ubrać . Weszłam do pokoju , było słychać , że Agata właśnie bierze prysznic , więc jak poszłam przygotować ciuchy . Przekładałam układałam , nic nie wychodziło , w końcu zdecydowałam się na to . Zeszłam na dół usiadłam na kanapie i czekałam na Agatę , była 17.45 .
-Agataaa , idziesz ? - krzyknęłam .
-Już już .- odpowiedziała .
Zeszła na dół , była ubrana w to  .
-Ślicznie wyglądasz - powiedziałam uśmiechem .
-Hmm .. ty też niczego sobie , żartowałam wyglądasz świetnie , idziemy ? - zapytała .
-No czekam przecież na ciebie , chodźmy - odpowiedziałam i wyszłyśmy .
Doszłyśmy do domu chłopaków , było pięć po 18 .
-Lekkie spóźnienie jest ? , Jest ! , możemy pukać - powiedziała Agata .
-Hah , ty i to twoje lekkie spóźnienie . - powiedziałam ze śmiechem .
Weszłyśmy do domu , i od razu , poszłyśmy w stronę ogrodu . Wszystko było już przygotowane . Wszędzie na każdym drzewie były lampki . Ławki były ustawione w koło , a obok leżała gitara Niall ' a. W sumie , to gitar było dwie . Dziwne , no ale ok .  Przywitałyśmy się z chłopakami , i poszłyśmy usiąść . Wszyscy usiedli.
-No Ver , bierz gitarę - powiedział uradowany Niall .
-Ee , co ?! - zapytałam .
-Harry już się chwalił , że grasz na gitarze - powiedział .
Dziękuje Harry , naprawdę -powiedziałam patrząc na chłopaka z burzą loków .
Hah , też Cię kocham - odpowiedział .
Zaczęliśmy grać , kurde byłam stremowana , bo w końcu nie codziennie grasz na gitarze , przed chłopakami z OneDirection - . - .
More Than This . - jejkuu moja ulubiona piosenka . Ja grałam z Niallem , a oni śpiewali *____* .
Niall zaczął śpiewać , Agata odleciała , była zachwycona jego głosem . Mnie powaliło jak Zayn zaczął swoją solówkę . Kocham to ! , znam wszystko na pamięć , ale ta solówka jest , kurde niewiem jak to nazwać , po prostu zajebista . Poniosło mnie , i zaczęłam śpiewać razem z nim . Nie wiem dlaczego , wszyscy byli zachwyceni moim głosem . Dla mnie , to było zwyczajne , po prostu nie fałszuje i tyle , o oni ! ? ... . Wow , czemu nie mówiłaś że śpiewasz - pytał Lou .  Masz cudowny głoss , serio - mówił Liam . Dziękuje - odpowiedziałam zawstydzona .
Kiełbaaaaski się upiekły , jedna się zjarała - krzyczał Niall
Wszyscy zaczęli się śmiać . Gdy zjedliśmy , znowu poszliśmy do ogniska . Opowiadaliśmy sobie różne historie , nawet nie wiem kiedy zasnęłam , bo obudziłam się rano w łóżku Harry'ego , ale jego już nie było . Zeszłam na dół , ktoś był w łazience , a Hazza robił śniadanie .
Heej - powiedziałam .
No heej , jak Ci się spało ? - zapytał
Całkiem nieźle , muszę przyznać że masz wygodne łóżko - odpowiedziałam ze śmiechem .
Gdzie reszta ? - zapytałam .
Agata w łazience , Niall jak widzisz ogląda TV , Zayn leczy kaca , a Liam pojechał do Danielle .
Aaa , zaraz zaraz , a Louis ?
Loui  jest u siebie . Chyba robi coś na komputerze .
Aha , idę się ubrać i jakoś ogarnąć - powiedziałam i poszłam .
Kiedy się ubrałam, weszłam jeszcze do Louisa .
-Hej , wszystko ok ? - zapytałam .
-Hej , ok , spójrz sobie - powiedział i pokazał komputer .
Na stronie głównej było zdjęcie moje i Louisa (zrobione przez paparazzi , wtedy kiedy się pokłóciłam z Harrym) , a pod spodem pisało . " Czyżby Louis rzucił Eleanor , dla dziewczyny Harry'ego ?" .
Nie przejmuj się , Harry na pewno zrozumie , a najlepiej będzie jak teraz mu to wszystko wytłumaczymy .
No dobrze , więc chodźmy do niego .
Zeszliśmy do kuchni z laptopem . Pokazaliśmy Harry'emu , a on powiedział że już to widział , i że głupszej plotki nie widział . Kocham To !
____________________________________________________

Wena mnie kopnęła , bo to jest chyba najdłuższy rozdział jaki mam . *__*

DLA CZYTELNIKÓW !!!




Serio , wy rozwalacie system , wiem że ponad 1200 wyświetleń to nie dużo , ale zawszę coś . Dziękuje xxx 
                                             Nie wiem jak was , ale mnie rozwala Louis . <3
  

piątek, 4 maja 2012

ROZDZIAŁ 34. ~ Ty grasz ? ~

Wróciliśmy do chłopaków ok. 21 . Drugiego dnia , czyli w sobotę , ok 12. przyszedł do nas Harry .
Agata siedziała w kuchni , a ja u góry , u siebie . Nagle ktoś zapukał .
Hej , jest Veronika ?  - zapytał .
Hej , tak jest u siebie , wejdziesz ? - odpowiedziałam .
Tak , dzięki - odpowiedział .
Chcesz coś do picia ? - zapytała .
Niee , dzięki , ja już pójdę na górę . - odpowiedział .

Siedziałam na łóżku , i brzdąkałam coś na gitarze . Nagle ktoś zapukał do moich drzwi .
Heej , to ja mogę wejść ? - zapytał .
Proszę , nie musisz pytać - odpowiedziałam , po czym , wszedł i się ze mną przywitał , całusem i uściskiem .

Ty grasz ? o . o  - zapytał ze zdziwieniem .
Ta , czasami .. : D - odpowiedziałam .
Uhuhuhuh .. zagraj coś , proszę - powiedział .
Noo , dobra - powiedziałam . Tę piosenkę , powinieneś znać . - powiedziałam z uśmiechem .
tyn tyn , tyntyntyn , tyn , tyn ( brzdęki gitary ) I've tried playing it cool , but when I'm looking at you , I can't ever be brave , cause you make , ma heart rac . Shot me out of the sky ( i teraz zaczął śpiewać , razem ze mną ) You're my kryptonine , you keep making me weak  , yeah , frozen and can't  breathe . . .  
No , sam widzisz , że to nic takiego . - powiedziałam .
Nic takiego ?! , żartujesz , właśnie się dowiedziałem , że rośnie mi konkurencja . - odpowiedział ze śmiechem .
Taak , jaasne konkurencja , walnąłeś się w coś ? - zapytałam ze śmiechem .
Niee , jeszcze nie , ale taki mam zamiar . : DD
Nie , lepiej nie próbuj , proszęę Cię - powiedziałam ze śmiechem .
No to idziemy gdzieś ? - zapytał .
No spoko ,ale daj mi chwilkę , muszę się przebrać - powiedziałam .
Ok , to ja pójdę na dół . - powiedział .
Ok - powiedziałam . Przebrałam się w to , i zeszłam na dół .
I jak ? - zapytałam .
Odpowiedzieli chórowym 'Woow'  .
Czyli jest ok , tak .?! - zapytałam ze śmiechem .
Jest bardzoo okk , powiedział Harry .
no dobra , to my już idziemy . Paa Agata .
Wyszliśmy z domu , wsiedliśmy do auta Hazzy , i pojechaliśmy w stronę Londynu .
Gdzie jedziemy ? - zapytałam .
Hmm .. nie wiem ..  może po prostu na spacer , a potem coś wymyślimy , ok ? - zapytał .
Może być - powiedziałam .

DLA CZYTELNIKÓW !!!

WOW !  : DD

Już 1000 wyświetleń .   *_______________________*
Jeeejku , dziękuje waam . ! .  < 3
                                 
                                                                                                          korniszoon (wercia) ; * 

środa, 2 maja 2012

ROZDZIAŁ 33 . ~Przepraszam , przepraszam za wszystko ! ~


Szłam z Louisem w stronę ich domu . Gdy weszliśmy , powiedziałam Lou że pójdę do Harry'ego .
Weszłam do pokoju , a on leżał na łóżku , i gapił się w sufit . Gdy zobaczył , że weszłam do pokoju , podniósł się od razu  .
- Vero ... - nie dałam mu skończyć .
-Nie Harry , teraz ja ! - odpowiedziałam .
-Przepraszam Cię , przepraszam za wszystko , naprawdę , wkurzyłam się jak zobaczyłam te sms'y , ale ufam Ci , słyszysz ?
-Nie musisz przepraszać , przecież ja też mogłem Ci o niej powiedzieć , ale skąd wiesz kim ona jest ? - zapytał zdziwiony .
-Podziękuj Louis'owi - powiedziałam .
-Louiemuu , ? , a co on zrobił ? - zapytał .
-Myślę , że on Ci wszystko wytłumaczy - odpowiedziałam z uśmiechem . Ja muszę już iść , paa - powiedziałam , chciałam już wychodzić , kiedy poczułam że ktoś łapię mnie za dłoń .
-Już , chcesz mnie zostawić ?! powiedział ze śmiechem , i przyciągnął do siebie , a wtedy pocałował .
-Niestety , ale Agata pisała , że mam szybko przyjść , więc muszę .
-No dobrze , ale później wpadniesz ? -zapytał z uśmiechem .
-Później .. hmm .. nie wiem , zadzwonię , Paa - powiedziałam , i dałam mu buziaka .
 Kiedy byłam już na dole , podeszłam do Louisa , i go mocno przytuliłam
"Dziękuje , naprawdę " - powiedziałam .
Nie ma za co - odpowiedział .
No to paa - powiedziałam i wyszłam .

Szłam do domu , a po drodze , spotkałam Zayn'a .

Heej , już idziesz do domu ? - zapytał .
Heej , tak , muszę - odpowiedziałam .
Musisz ?! - zapytał z uśmiechem .
Agata pisała , że mam przyjść , ale wieczorem może wpadnę .
No dobrze , przyjaciółce się nie odmawia , no to do zobaczenia - powiedział i poszedł .
Taa , do zobaczenia - odpowiedziałam .

Pod domem stał Niall , który właśnie żegnał się z Agatą .

Dobraa , wystarczy tych czułości , Niall porywam Agatę , ale nie martw się , wpadniemy wieczorem ...
No skoro musisz - powiedział ze smutną minką ..
Muszę , muszę , do zobaczenia - powiedziałam ze śmiechem .
Paa - powiedział i wsiadł do auta .

DLA CZYTELNIKÓW !!!

Mam teraz nowego drugiego bloga , ale te też prowadzić będę ,

LINK : http://we-give-advice-remember.blogspot.com .

                                                                                     korniszoon (wercia) ; *  

wtorek, 1 maja 2012

ROZDZIAŁ 33 . ~Kto to jest Kate S . ? ~

Weszliśmy do domu , i tak ja obiecałam , zaczęłam go łaskotać . Zaczął się drzeć , śmiać , płakać <ze śmiechu> , wszystko naraz . 
-Nienawidzę Cię za to , ale i tak Cię kocham - powiedział . 
-Haaha , ja Ciebie mocniej , i teraz zaczęliśmy się przedrzeźniać .
-Zaraz wracam , idę do toalety . - powiedział .
-Ok , tylko żeby Cię sedes nie wciągnął . - odpowiedziałam , i zaczęłam się śmiać . 
-No , ten twój kibelek jest dziwny , już raz próbował . - odpowiedział ze śmiechem . 
-No to naprawdę musisz uważać - odpowiedziałam i wybuchłam śmiechem , podobnie jak on . 

Gdy wszedł do toalety , ja zeszłam na dół , a tam były jego rzeczy tzn. iPhone , słuchawki i inne takie rzeczy ... 
Zaczęłam przeglądać wiadomości   , i było ich sporo od jakieś ' Kate S. ' Typu : 'Spotkajmy się , tam gdzie zawszę , xx' albo 'Zadzwoń , czekam , proszę xx.' itp. Łzy napłynęły mi do oczu . W tym momencie po schodach schodził Harry . 
-Co się stało , dlaczego płaczesz .? - zapytał zdziwiony .
-Dlaczego ?! , może się domyślisz jak przeczytasz te wiadomości . !

Położyłam telefon , i wybiegłam z mieszkania . Ze łzami w oczach , po drodze spotkałam Louis'a , który spojrzał się na mnie , i od razu przytulił . 
-Boże , co Ci się stało , mała ? - zapytał . 
-Kto to jest Kate S . ? - pytałam zapłakana . 
-Kate ? , to jest była Harry'ego . Nikt z nas , za nią nie przepada . A dlaczego pytasz ? - pytał zdziwiony 
-Przeczytałam sms'y Harry'ego , i było ich masę , no właśnie od niej . - odpowiedziałam . 
-Nie masz , się czym przejmować , naprawdę . Ona wysyła mu te sms'y , bo chcę żeby do  niej wrócił , ale on jej nie kocha , bo kocha kogoś innego , a teraz to już się musisz domyślić , o kogo mi chodzi . - i się uśmiechnął . 
-Domyślam się , domyślam . Wiesz , dziękuje Ci Lou , dla mnie , to jesteś moim 'starszym bratem' , bo zawszę mogę na Ciebie liczyć , dziękuje , i go przytuliłam . 
-Niema za co , jak będziesz mieć jakiś problem , to zawszę możesz do mnie przyjść . 
-Ale tobie , to chyba też szczęście nie sprzyja , hmm ?! - zapytałam . Mam pomysł , może chodźmy do Starbuks'a na gorącą czekoladę , i wszystko mi opowiesz , ok ? 
-Ok , czekolada na pewno poprawi nam humor .