Hmm ... o godz. 15. wyjechaliśmy z Sutton w strone Londynu . Po drodze wjechaliśmy do TESCO expres .
Byliśmy przy ' Big Benie ' , ' London Eye ' , itp. Poszliśmy do Mc'Donaldu coś zjeść , oczywiście , w trakcie zwiedzanie , nie obeszło się bez pamiątek . Wróciliśmy ok.17.00 , a telefon został w domu . Jest jeden SMS od Harry'ego . ' Spotkajmy się o 18. s Starbucksie , wtedy wszystko mi opowiesz : ) ' . Powiedziałam mamie tylko , że wychodzę , bo resztę uzgodniłyśmy wczoraj. OK. Idę w strone kafejki , mam straszą tremę . Boje się reakcji całej reszty . Wchodzę .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz