Jak sobie o tym pomyślę , to bardzo się cieszę , ale również jestem zła , bo teeraz się przyjaźnimy , a jeśli , później przyjaźń zamieni się w coś innego . ? ! , nie wiem , niedługo wyjeżdżam , chyba już czas to zakończyć , takie myśli miałam w nocy.
No dobra , czas wrócić do rzeczywistości .
wstałam około 7. bo i tak nie mogłam spać .
Cały czas miałam przed oczami jego śmiejącą się i radosną twarz . Leżałam sobie w łóżku , i zleciało tak do godz. 11 . Też się dziwiłam że 4. godziny usiedziałam w łóżku , ale było o czym myśleć .
Około 12. poszłam do sklepu , po pieczywo i inne duperele ...
''I've tried playing to cool ..." (One Direction , One Thing ) zadzwonił mój telefon.
Harry Styles .
- Hallo ?
-Hej , to ja Harry , co dziś porabiasz . ?
- A wiesz , tak w sumie to nic , a ty . ?
- Ja też . : ) , to może spotkamy się . ?
-Ok .
-Ok , gdzie i kiedy . ?
-W parku , na Connagh Roud , o 13.
-Ok , pa .
-Paa .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz