poniedziałek, 21 stycznia 2013

INFORMACJA.

Postanowiłam że, usunę pozostałe blogi. To nie ma sensu. Ja największe pomysły mam na ten. Nawet lepiej kiedy usunę tamte, iż będę częściej dodawać rozdziały tu. Oczywiście jeżeli się rozmyśle.. przywrócę któryś. No to na tyle. Następny rozdział jest w trakcie pisania :) x

sobota, 19 stycznia 2013

rozdział 58. ~ W końcu będziemy mogli spędzić trochę czasu razem..~

*Agata*
Obudziłam się rano.. To znaczy, do chodziła już 11. Chłopaka już obok mnie nie. było. No, na sobie nie miałam kompletnie nic. Sięgnęłam ręką po bluzkę Niall'a , która leżała przy moim łóżku. Podeszłam do szafki, wyjęłam z niej czystą bieliznę i ruszyłam w stronę łazienki. Zarzuciłam na siebie dresy, które fajnie komponowały się z białym T-shirtem blondyna. Na schodach, dało się wyczuć zapach jajecznicy i smażonego bekonu.
Dzień dobry skarbie- przytuliłam Niallera od tyłu.
Hej kochanie, jak Ci się spało? - Zapytał.
Dobrze- odpowiedziałam całując go w policzek/.
No to się cieszę-odrzekł z uśmiechem- siadaj, śniadanie już gotowe- dodał.
Ohoho, nasza śpiąca królewna wstała - odpowiedział Louis, przytulając Cię.
Hej Lou- rzuciłam odwzajemniając uścisk bruneta. A Harry i Ver gdzie ? - Dodałam.
Veronika nocowała u Hazzy, ale widać że u was w nocy też było ciekawie. Serio, trzeba było zaczynać aż w kuchni ? - Zapytał ze śmiechem.
Słucham ? - Zapytał Niall.
Niall, stary, było was słychać- odpowiedział Tomlinson.
Ja pierdole- odpowiedziałam łapiąc za talerz.
Hahaha, no wczoraj na pewno- brunet skierował to w moją stronę.
Masz nie dobór seksualny, żeby podsłuchiwać, czy jak ? - Zapytałam.
Z moją seksualnością jest wszystko w porządku- odpowiedział klepiąc mnie po ramieniu.
*u Harry'ego i Ver*
Harry, boję się tych badań- rzekłam siadając po turecku na łóżku.
Skarbie, nie masz się czego bać- odpowiedział podając mi kubek z ciepłą herbatą.
A co jeśli .. - Nie dał mi skończyć.
To będziemy razem je wychowywać - odparł uśmiechając się do mnie.
Na którą jest wizyta ? - Zapytał.
Na 13- odpowiedziałam.
Jest po 12- odrzekł. Musimy się zbierać- dodał.
Tak wiem, już się ubieram- odparłam.
Ubrałam różowo-pudrową koszulę z kołnieżykiem, czarne rurki. Włosy spiełam w luźnego koka. Stałam jeszcze przed lustrem w toalecie, kiedy usłyszałam głos chłopaka.
Idziesz ? - Krzyknął z dołu.
Idę- odkrzyknęłam w jego stronę.
Harry stał oparty o futrynę drzwi. Zbiegłam po schodach, po drodzę łapiąc czarną torbę z ćwiekami. Przeszłam obok Stylesa, a ten zamknął za nami drzwi. Weszliśmy do auta, brunet odpalił silnik samochodu.
Żeby nas tylko żaden paparazzi nie zobaczył- rzekł.
Racja, to by było straszne- odpowiedziałam.
Nawet chłopacy, Ola iAgata o tym nie wiedzą, a co dopiero mieliby się dowiedzieć o tym z gazet- dodał.
No- rzuciłam krótko.
***
Weszliśmy do przychodni. Usiedliśmy na siedzeniach i czekaliśmy, aż będzie wywołane naszę nazwisko.
O Boże.. - Odpowiedziałam wzdychając, kiedy pielęgniarka wypowiedziała moje imię i nazwisko. Wstałam, Harry mnie przytulił i szepnął '' będzie dobrze. Kocham Cię..'' pocałował mnie w czoło, a ja ruszyłam w stronę drzwi.
Dzień dobry- lekarka skierowała to w moją stronę.
Dzień dobry- odpowiedziałam.
Proszę się niczego nie bać, to normalne badanie- odparła z uśmiechem. Niech pani położy się tutaj- pokazał ręką.
***


Dobrze, to już koniec, może pani się ubrać- rzekła.
Oczyściłam brzuch, od żelu, który się na nim znajdował, i zaczęłam po kolei zapinać guziki.
Więc.. jaki wynik ? - zapytałam niepewnie.
Wszystko jest w porządku, nie jest pani w ciąży. -odpowiedziała.
Te problemy wzięły się od tego, iż bywa czasami tak, kiedy młode osoby, takie jak pani, przechodzą na dietę, nie regularnie się odżywiają, a nawet głodzą- odparła.
Ale ja się nie głodzę, jem regularnie, co prawda, nie jem bardzo dużo i często, ale nie mam jakoś problemów z odżywianiem - odpowiedziałam.
Niech pani zacznie jeść trochę więcej, i wszystko będzie dobrze- odrzekła z uśmiechem.
No dobrze, bardzo dziękuje- odpowiedziałam.
Do widzenia - odparłam wychodząc z gabinetu.
Harry siedział na krześle i opierał głowę o ręce. Kiedy usłyszał odgłos otwierających się drzwi, od razu spojrzał się w moją stronę. Momentalnie wstał i ruszył moim kierunku.
I co ? - zapytał zdenerwowany.
Wszystko jest okey- odpowiedziałam z ulgą.
To dlaczego .. no wiesz - zaczął.
Lekarka powiedziała że muszę coś zmienić w moim odżywianiu, możliwe że jem za mało czy coś- odrzekłam.
Oo, to teraz będę mieć pretekst żebyś częściej u mnie nocowała, bo ja świetnie gotuje, więc będę o Ciebie dbał - odpowiedział przytulając mnie.
Dziękuje- rzuciłam w jego stronę.
Ale za co ? - zapytał.
Za to że mnie wspierałeś, i cały czas mówiłeś że będzie dobrze- odpowiedziałam.
Wiesz, że zawszę możesz na mnie liczyć- odparł obejmując mnie ramieniem. Mam dla Ciebie niespodziankę-dodał.
Jaką ? - zapytałam.
Na weekend wyjeżdżamy do Paryża ! - odpowiedział.
Do Paryża ? Serio ? - zapytałam.
Tak, i to nam się należy- odrzekł.
O jejku Harry, nie musiałeś - odparłam.
Musiałem, to nam obojgu wyjdzie na dobre- odpowiedział. Wylot mamy w piątek o 21 z Heathrow- odpowiedział.
Strasznie się ciesze- skierowałam to do niego.
Ja też, w końcu będziemy mogli spędzić trochę czasu sami. -odrzekł.
Mówiłam Ci już kiedyś jak bardzo Cię kocham ? - zapytałam.
No raz.. może dwa.. maksymalnie 3- zaczął.
Jasne jasne- zaśmiałam się. No to jeszcze raz, kocham Cię skarbie- odpowiedziałam.







piątek, 4 stycznia 2013

DRUGI BLOG- INFORMACJA.

Hejka :)
Chcę was poinformać, iż na drugim moim (nowym) blogu ukazał się drugi rozdział ! Zapraszam i zachęcam do czytania oraz komentowania :) xoxo

BLOG

TWITTER