czwartek, 26 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 25. ~ Fajnie , że ktoś pamięta ... ~

Jak wcześniej pisałam , byłam umówiona na dziś z Harrym w ich domu . Ubrałam to co sobie wczoraj kupiłam , i poszłam . Zapukałam , nikt nie otworzył . Weszłam , bo drzwi były otwarte .

Haallo , Harry , jest tu ktoś .  ? - . -
- CISZA , fajnie że ktoś pamięta o moich urodzinach , normalnie zajebiście . No trudno , może zapomniał .. cóż , chyba idę do domu . Już trzymałam za klamkę , kiedy naglę wszyscy wyskoczyli i krzyknęli " NIESPODZIANKA , HAPPY BIRTHDAY . "
Zaniemówiłam , strasznie mi się to podobałoo , myślałam , że on zapomniał o moich urodzinach ...

Wszystkiego najlepszego , kochanie . ! - powiedział , i przytulił .
Dziękuje bardzoo - odpowiedziałam , i go mocnoo przytuliłam .
Dał mi prezent . Mała torebeczka , z pudełkiem w środku .
Otwórz - powiedział .
No dobrze ... oo , jaki śliczny , podoba mi się bardzo , jeszcze raz dziękuje ...
Był to wisiorek z medalionem z napisem :  "Harry . 17.07.2011 ."  ( dzień , w którym pierwszy raz go zobaczyłam) , założył mi go naszyje , a potem poszłam się przywitać z resztą .

- Hej wszystkim , powiedziałam , i poszłam się przywitać z resztą zespołu .
-Hej , wszystkiego najlepszego , powiedziała Danielle
-Proszę , myślę że Ci się spodoba , powiedziały Danielle z Eleaonor . (był to wspólny prezent od nich )
-Wszystkiego najlepszego małaa , powiedział Zayn . : D
-Wiesz już nie taka mała , tylko o rok młodsza od Ciebie , a w sumie to nie , bo ty będziesz miał 19 , w styczniu . : )  , ale dziękuje . : *
-No tak , ale wzrostem jeszcze jesteś nisza , chociaż coś , i się uśmiechnął . Nie ma za co . : *
-Najlepszego kochanaa , powiedziała Agata z Niall'em . Oby dwoje mnie uściskali , to było miłe z ich strony . :) .
NAPRAWDĘ WSZYSTKIM DZIĘKUJE , TO CHYBA MOJE NAJLEPSZE URODZINY JAKIE MOGĄ BYĆ , DZIĘKUJE . <3 !
Zanim się obejrzałam , Nialler już grasował w okolicy stołu z jedzeniem i przekąskami . Stałam z Agatą i nie mogłyśmy wyrobić ze śmiechu , no ale co tam , niech je .  ; D
Były drinki , czipsy , żelki .<3 , : D  , i wszystkie inne fas-fud'y . xd
Impreza trwała do 3 rano . o . o
Wróciłam z Agatą po cichu do domu , bo Harry i reszta byli tak pijani , że chyba nawet nie zauważyli naszego wyjścia , no ale w końcu chyba było co świętować .
Spałyśmy do 13.30 , no i zbudziła mnie moja mama . ; )
Oczywiście miałyśmy wielkiego kaca , ale było warto , no bo przecież trzeba było uczcić ten dzień .
Uuu , trochę chyba sobie zabalowałyście ,   hmmm . ? , ale na szczęście mama się uśmiechnęła , więc nie było tak źle . Dzisiaj nie myślałam ani o Harry'm , a ni o niczym , tylko o tym " PIĆ , DAJCIE WODY" xd . Pierwszy raz miałam wgl. takiego mega kaca . - . - Agata też . : D  .
Jezu , Agata , trzeba się jakoś ogarnąć , przecież my jutro idziemy do Colleg'u . : <
o japier*ole . o .o ZAPOMNIAŁAM . - . - (nasi rodzice ustalili z rodzicami Agaty , że ona będzie studiować ze mną)
Dobra , trzeba się jakoś przygotować .
PAAA , WAKACJE . : (

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz