Dziękuuuuje za ponad 4300 wyświetleń! Uwielbiam was :) xoxo. Kolejny rozdział już nie długo :) !
czwartek, 27 grudnia 2012
niedziela, 16 grudnia 2012
rozdział 57
som blendy, rosdzial byl pisany na telewonie. Hehehe ;___;
.Kiedy wyszliśmy z kina, było już ciemno. Weszliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Dochodziła już 22.53.
To może, dziś będziesz spać u nas? Dziewczyny już pewnie śpią, po co masz je budzić. A my, przynajmniej sobie po rozmawiamy, i przygotujemy się na jutro- powiedział Harry.
To dobry pomysł, a poza tym, jestem strasznie zmęczona- odpowiedziałam uśmiechając się do niego.
Weźmiemy wspólną gorąc kąpiel i będzie fajnie - rzekł.
Wezmę. Sama. - Poprawiłam go.
Ale dlaczego ? - Zapytał zasmucony.
Nie dzisiaj, Harry, jestem zmęczona..- Odrzekłam w stronę chłopaka.
Yh, no dobra - odpowiedział robiąc grymasa na twarzy.
Ej no, kotek, nie obrażaj się- powiedziałam.
Nie obrażam się- burknął.
Właśnie widać- odrzekłam. Resztę drogi jechaliśmy w ciszy.
Dobra, skoro tak ma wyglądać reszta wieczoru, to proszę, wysadź mnie pod moim domem.
Nie ! - Krzyknał.
Nie krzycz - odpowiedziałam.
Przepraszam - powiedział delikatnie całując mnie w usta. Lekko uśmiechnęłam się pod nosem.Weszliśmy do środka, zdjęłam buty oraz kurtkę, poczym udałam się do salonu i opadłam na kanpę ze zmęczenia.
Chodź na górę- usłyszałam.
Idę- odpowiedziałam wstając z kanapy. Harry stał na schodach i uśmiechał się do mnie. Weszłam do jego sypialni, a on za mną. Usiadł na łóżko i zaczął się łobuzersko uśmiechać.
No i w czym będziesz spać, kotku ? - Zapytał.
W tym ! - Odpowiedziałam, podchodząc do jego szafy. Tak, to będzie dobre - rzuciałam w stronę chłopaka, wyciągając luźny dla mnie biały t-shirt.
Ej no! -Krzyknął.
* U dziewczyn *
*perspektywa Agaty*
Obudziłam się w nocy, spojrzałam na budzik. Było 42 minuty po 2 w nocy. Wstałam z łóżka, i ruszyłam w stronę kuchni. Podeszłam do lodówki, poczym wyjełam z niej butelkę wody. Stanęłam przy blacie. Wyciągnęłam szklankę i nalałam do niej napoju. Nagle usłyszałam, jak ktoś schodzi po schodach. Obróciłam się, tak, to był Niall. Stał i opierał się o futrynę drzwi. Podszedł do mnie i położył swoje dłonie na moich biodrach, a że miałam krutkie spodenki, to jeszcze bardziej go to podnieciło.
Niall, co ty robisz ? - Zapytałam nie pewnie.
Podobno nie możesz spać, kotku - wymruczał mi do ucha.
Ee.. Horan, wszytsko wporządku? W domu wszyscy zdrowi, tak ? - Zapytałam lekko się śmiejąc. Niall zaczął mnie całować. Najpierw usta, potem szyja.
Niall ! - Odepchnęłam go od siebie.
Co jest ? Coś nie tak ? - Zapytał znowu przybliżając się do mnie.
Nie nie, wszytsko ok, tylko przenieśmy się do sypialni.. - odpowiedziałam.
Oczywiście - odpowiedział 'ruszając' brwiami.
Wyszłam z kuchni, a blondyn ruszył za mną. Doszliśmy do mojego pokoju, Niall zamknął drzwi, i przyparł mnie o nie plecami. Ściągnął mi bluzkę, to znaczy górę od piżamy, i rzucił ją w kont.
Niall ale.. - Nie dał mi do kończyć.
Nic nie mów - odpowiedział zrzucając ze mnie luźne spodenki. Tak, właśnie, stałam przed nim w samej bieliźnie.
To teraz ja - rzuciłam w stronę chłopaka. Podeszłam do niego. Ściągnęłam z niego biały t-shirt i wyrzuciałam go za siebie.
Mmm - zaśmiał się. Przejechałam koniuszkiem palaca po jego nagim torsiem. Znowu się zaśmiał.
Z czego ty się kurwa śmiejesz? -Zapytałam sama się śmiejąc.
Z niczego kochanie - odpowiedział rzucając mnie na łóżko. Usiadł na mnie okrakiem i znowu zaczął całować mnie po szyi i dekodzie. Wygiełam szyje do tyłu, tak aby ułatwić mu dostęp. Zamruczałam. Blondyn, całował mnie teraz po brzuchu. Znowu wygiełam się z przyjemności. Chłopak znowu się zaśmiał. Teraz był bardziej brutalny, pozbył mnie dolnej częśli ubrania.
Na pewno chcesz to zrobić - zapytał.
Tak Niall, tu i teraz kurwa, z tobą- odpowiedziałam.
***
*U Harry'ego i Veroniki*
*veronika*
Chwyciłam bluzkę Hazzy i ruszyłam w stronę łazienki.
Pff, i tak Ci ją ściągne w nocy -zakpił chłopak.
Jebnę cię zaraz ! - Odpowiedziałam.
No dajesz ! - Rzucił w moją strone.
Podeszłam do niego i zaczęłam go łaskotać. Harry zaczął się śmiać, tak że napewno cały dom go słyszał.
Dobra, dobra, już, koniec !!- Krzyknął przez śmiech, ledwo co łapiąc oddech.
To łapy przy sobie - odpowiedziałam ruszając w stronę łazienki.
Jeszcze zobaczymy - odparł.
Grabisz sobie Styles, grabisz - odpowiedziałam stając w wejściu do łazienki.
Yhyym - westchnął.
***
Wyszłam z pod prysznica łapiąc kremowy ręcznik. Wytarłam się i ubrałam bluzkę Harry'ego. No to teraz się zacznie - zaśmiałam się do siebie patrząc w lustro.
No no no, pasuje Ci mój t-shirt - odpowiedział Harry podchodząc do mnie. Ale lepiej by Ci było bez niego - dodał.
Ty, ty już idź lepiej spać. Dobranoc - odpowiedziałam wchodząc po pierzynę.
piątek, 14 grudnia 2012
rozdział 56
NA POCZĄTKU, CHCE POWIEDZIEĆ ŻE JEŚLI BĘDĄ JAKIEŚ BŁĘDY TO STRASZNIE PRZEPRASZAM, ALE PISAŁAM TEN ROZDZIAŁ NA TELEFONIE ***
To co teraz robimy? - Zapytałam.
Aaam, no nie wie, a na co masz ochotę ? Może kino? - Zapytał.
Hmm..może być. To co komedia romantczyna?- Zapytałam.
Zakochani w Rzymie, oczywiście - odpowiedział.
Serio?- Zapytałam.
Jeśli chcesz, to tak- odpowiedział obejmując mnie w pasie.
Ok, to jedziemy - odpowiedziałam. Ubrałam kurtkę, Hazz również. Chwyciliśmy się za ręce i wyszliśmy z domu.
Harry? A jeśli będą tam fotoreporteży, i będą nam robić zdjęcia.. Co jeśli zauważą pierścionek ? - Zapytałam.
Skarbie, ja nie mam zamiaru tego ukrywać. Jesteśmy ze sobą już ponadrok, to wiadome że wkońcu bym Ci się oświadczył. Wiem, że to może za szybko, ale ja poprpostu Cię kocham- odpowiedział.
Ja Ciebie też, kochanie. - Odpowiedziałam całując go w usta.
No właśnie, więc ja nie widzę żadnego sprzeciwu, na to abyśmy razem poszli do kina- odpowiedział wsiadając do auta. Harry włączył radio i leciało Truly, Madly, Deeply. Kiedy był moment refrenu, Hazz zaczął śpiewać. '' Truly, Madly, Deeply I'm, folishly, complete, fallen... Truly, madly, crazy deeply in love, with you, in love with you...'' i kiedy śpiewał ''...in love with u'' pokazywał na mnie palcem i słodko się uśmiechał.
Chciałbym mieć z tobą dziecko- walnął prosto z mostu.
* no to dojebałeś* - pomyślałam sobie w myślach.
Czemu akurat teraz o tym 'myślisz' ? - Zapytałam lekko się śmiejąc. Mamy dopiero 19 lat.. - Dodałam.
Ale czy ja mówie że teraz ? Niee, tak ogólnie, w przyszłości- odpowiedział.
Aha-odrzekłam zawieszając wzrok na to, co jest za szybą auta.
Chociaż, gdyby teraz sie okazało że jesteś w ciąży to też bym się ucieszył-dodał
No to możesz zacząć sie cieszyć- odpowiedziłam przełykając mocno śline.
Słucham?- zapytał zszokowany.
Sam chciałeś !-odpowiedziałam powstrzymują płacz.
Cco..ale jak to? Przecież zawsze sie zabezpiec...-nie dokończył, ponieważ mu przerwałam.
WIEM!- odkrzyknęłam.
Ale jesteś pewna? Na 100%?- zapytał
Nie. Na 100 nie, ale no, okres mi się do huja spóźnia.
Ej,ej,ej. Kochanie, nie płacz, przecież jesteśmy razem, pomogę Ci, razem przez to przejdziemy, obiecuje-odpowiedział.
Ale Harry ty nie rozumiesz, nie chodzi o to że ja boję się że sobie nie poradzę, chodzi o to że ja mam tylko 19 lat. Co sobie ludzię pomyślą?!- Odrzekłam.
Przecież jeszcze nie jesteś na 100 procent pewna, jutro pójdziemy na badania, a poza tym, od kiedy ty się przejmujesz tym, co mówią inni, hmm? Będzie dobrze, zaufaj mi - odpowiedział
Spróbuje ...- Odpowiedziałam
Ale teraz o tym nie myśl, idziemy do kina i mamy się dobrze bawić, tak? - Zapytał, wjeżdżając na parking, który znajdował się przed kinem.
Tak..- Odpowiedziałam.
Wysiedliśmy z auta i ruszyliśmy w stronę głównego wejścia.
*w tym czasie u chłopaków oraz Agaty i Oli*
Ciekawe czy się zgodziła- powtarzał w kółko Louis.
Ale na co miała się zgodzić?- Zapytała Agata.
No jak to na co? Oświadczył jej się- odpowiedział Zayn.
Naprawdę ? - Zapytała zdziwiona Ola.
Nie, na żarty- rzekł sarkastycznie Malik.
Jebne Ci zaraz- burknęła Ola.
Oj skarbie .. -Zayn objął Olę ramieniem- nie denerwuj się tak- dodał. Louis przewrócił oczami i ponownie wrócił to chodzenia ''w tę i we wtę (?)''
Lou, uspokuj się, przeżywasz to bardziej, niż mrówka okres- rzekła Agata, w strone chłopaka odzianego w granatowe spodnie, i bluzkę w paski.
Co ? - Zapytał Tomlinson.
Nie ważne- odpowiedziała wzdychając.
Agata, idziemy na górę? - Zapytał Niall.
Jasne, już idę- odrzekła w stronę blondyna.
Uu.. NIALL ! - krzykneli razem Louis i Zayn.
Jebcie się, idziemy TYLKO spać ! - Odpowiedział Irlandczyk.
No nie wiem, czy Agata chcę tylko spać.. - Parsknął Lou.
Mówiłeś coś Tomlinson ? - Zapytała Agata.
Widocznie masz jakieś przesłuchy...- Odrzekł Tommo.
Yhym, jasne jasne, zawsze wiedziałam że byłeś zboczony i jak widać, nie zmieniło się to- odpowiedziała, wstając z sofy. Podeszła do Horana, ten złapał ją za dłoń, i poszli na górę.
*U Niall'a i Agaty*
AGATA ;
Położyłam się na łóżku, i zamknęłam oczy. Nagle poczułam, jak ktoś kładzie się obok mnie. Tak, to był Niall.
Zmęczona? - Zapytał całując mnie w czoło.
Bardzo- odpowiedziałam przytulając się do niego. Idę się przebrać, zaraz wracam-dodałam podnosząc się z łóżka.
Okey- odrzekł Niall uśmiechając się do mnie. Wróciłam po 10 minutach. Ułożyłam się na łóżku z nadzieją zaśniecia.
Słodkich snów kotku- wyszeptał mi do ucha, przytulając mnie od tyłu.
wtorek, 11 grudnia 2012
wtorek, 4 grudnia 2012
...
ZAWIESZAM BLOGA.
Nie wiem, tydzień , może więcej , może mniej. Nie wiem.
Przepraszam was, ale no cóż, szkoła i inne problemy.
follow me on twitter :)
@FakJuuBejbe
kocham was, no i sory, za zawieszenie, ale trudno :) xxxx
Nie wiem, tydzień , może więcej , może mniej. Nie wiem.
Przepraszam was, ale no cóż, szkoła i inne problemy.
follow me on twitter :)
@FakJuuBejbe
kocham was, no i sory, za zawieszenie, ale trudno :) xxxx
Subskrybuj:
Posty (Atom)