poniedziałek, 16 kwietnia 2012
ROZDZIAŁ 4. ~ To byli oni ~
Następnego dnia , była brzydka pogoda , więc siedzieliśmy w domu ,ubrałam rurki , pomarańczowe Convers'y i luźną bluzę , bo w końcu jestem w Londynie i poszłam do sklepu , który był tuż za rogiem . Miałam przy sobie telefon z nawigacją , tak na wszelki wypadek , więc poszłam się przespacerować i pozwiedzać . Szłam uliczką mojej cioci , a potem zboczyłam z trasy . Pod jednym mieszkaniem , stał tłuum piszczących dziewczyn , do głowy przyszły mi dziwne myśli , ale poszłam dalej . Minęłam już ten dom , gdy byłam już na końcu uliczki , przede mną szło dwóch chłopaków . Na początku , nie skapnełam się kto to , i jak jakaś idiotka się przewróciłam , o mały kamyczek. Leże na chodniku i mysle , ' Boże , niech oni przejdą bo zrobię z siebie idiotkę' , a oni do mnie podeszli i pomogli mi wstać . O ja pierdole - pomyślałam . Tak , to był najprościej w świecie , stał tuż przedemną , a na dodatak chwycił mnie za ręke , kiedy pomagał mi wstać - zajebissty Harry Styles wraz ze swoim przyjacielem Louis'em Tomlinson'em . Stałam i zaniemówiłam . On coś mówił po angielsku , ale u mnie słabo z tym językiem ; p , więc zrozumiałam tylko ' wszystko ok , nic Ci nie jest ? ' Odpowiedziałam - ' ta , dobrze ' , byłam jeszcze w wielkim szoku. Zapytałam ' wy jesteście z One Direction , prawda . ? ' Odpowiedzieli - ' Tak , prawda , z lekkim słodkim uśmieszkiem ' Kolana mi się zrobiły jak z waty , i zarumieniłam się . Harry zapytał ' ale chyba nie jesteś taką szaloną fanką jak one . ? , bo wiesz już od 2 godzin próbujemy się dostać do domu ' Ja odpowiedziałam ' Nie , spokojnie , nie zabije was , i się uśmiechnęłam . A wtedy Louis rzucił pytanie ' To może skoczysz z nami na gorącą czekoladę , niedaleko jest Starbucks , i się uśmiechnął . Kurdee . pomyślałam , miałam iść tylko do sklepu , ale Harry Styles i Louis Tomlinson proponują mi Czekoladę . Nigdy chyba , niemiałam gorszej sytuacji . Odmówić , wyjaśnić dlaczego , i wrócić do domu , jakby nigdy nic , niee , przeciez cały czas będe zła , i będe o tym mysleć . A może jednak pójść i powiedzieć że się zgóbiłam . Niewiem Kur*a , pomyślałam . Mam pomysł , powiedziałam do dwóch najsłodszych , najładniejszych i najsexowniejszych chłopaków na kuli ziemskiej , mooże wymienimy sie numerami , i jutro jak będzie mi pasować to , do was zadzwonie , lub na odwrót . ? Ok , powiedział Harry , przytuliliśmy się na pożegnanie i sobie poszli . Kiedy szłam i się odwróciłam Harry jeszcze mi pomachał i się uśmiechnął . Właśnie stoje przed drzwiami domu cioci i boje się wejść . Weszłam . Odrazu mama wyskoczyła ' Gdzie ty byłaś . ? ' Wiesz jak się martwiliśmy . ? ' . Już chciałam skłamać , ale wykrzynełam na cały dom : Mamooooooooooo właśnie spotkałam Harry'ego Syles'a i Louis'a Tomlinson'a tych z One Direction , oni zaprosili mnie na gorącą czekoladę , ale ja się niezgodziłam , bo wiedziałam , że muszę wrócić do domu , wymieniliśmy sie NUMERAMI i umuwiliśmy się może na JUTRO . Moja mama zanimówiła , ja teeż na początku myślałam , boże , co ja robie , przecież taka zwyczają dziewczyna niemogła by z takim chłopakami .. to napewno sen , lecz potem się ocknęłam , i była to prawdę . Najprawdo podobnie , dziś był to mój NAJWSPANIALSZY dzień w życiu .. lecz się myliłam , był jeszcze LEPSZE . <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz