wtorek, 1 maja 2012

ROZDZIAŁ 33 . ~Kto to jest Kate S . ? ~

Weszliśmy do domu , i tak ja obiecałam , zaczęłam go łaskotać . Zaczął się drzeć , śmiać , płakać <ze śmiechu> , wszystko naraz . 
-Nienawidzę Cię za to , ale i tak Cię kocham - powiedział . 
-Haaha , ja Ciebie mocniej , i teraz zaczęliśmy się przedrzeźniać .
-Zaraz wracam , idę do toalety . - powiedział .
-Ok , tylko żeby Cię sedes nie wciągnął . - odpowiedziałam , i zaczęłam się śmiać . 
-No , ten twój kibelek jest dziwny , już raz próbował . - odpowiedział ze śmiechem . 
-No to naprawdę musisz uważać - odpowiedziałam i wybuchłam śmiechem , podobnie jak on . 

Gdy wszedł do toalety , ja zeszłam na dół , a tam były jego rzeczy tzn. iPhone , słuchawki i inne takie rzeczy ... 
Zaczęłam przeglądać wiadomości   , i było ich sporo od jakieś ' Kate S. ' Typu : 'Spotkajmy się , tam gdzie zawszę , xx' albo 'Zadzwoń , czekam , proszę xx.' itp. Łzy napłynęły mi do oczu . W tym momencie po schodach schodził Harry . 
-Co się stało , dlaczego płaczesz .? - zapytał zdziwiony .
-Dlaczego ?! , może się domyślisz jak przeczytasz te wiadomości . !

Położyłam telefon , i wybiegłam z mieszkania . Ze łzami w oczach , po drodze spotkałam Louis'a , który spojrzał się na mnie , i od razu przytulił . 
-Boże , co Ci się stało , mała ? - zapytał . 
-Kto to jest Kate S . ? - pytałam zapłakana . 
-Kate ? , to jest była Harry'ego . Nikt z nas , za nią nie przepada . A dlaczego pytasz ? - pytał zdziwiony 
-Przeczytałam sms'y Harry'ego , i było ich masę , no właśnie od niej . - odpowiedziałam . 
-Nie masz , się czym przejmować , naprawdę . Ona wysyła mu te sms'y , bo chcę żeby do  niej wrócił , ale on jej nie kocha , bo kocha kogoś innego , a teraz to już się musisz domyślić , o kogo mi chodzi . - i się uśmiechnął . 
-Domyślam się , domyślam . Wiesz , dziękuje Ci Lou , dla mnie , to jesteś moim 'starszym bratem' , bo zawszę mogę na Ciebie liczyć , dziękuje , i go przytuliłam . 
-Niema za co , jak będziesz mieć jakiś problem , to zawszę możesz do mnie przyjść . 
-Ale tobie , to chyba też szczęście nie sprzyja , hmm ?! - zapytałam . Mam pomysł , może chodźmy do Starbuks'a na gorącą czekoladę , i wszystko mi opowiesz , ok ? 
-Ok , czekolada na pewno poprawi nam humor . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz