Wróciliśmy do chłopaków ok. 21 . Drugiego dnia , czyli w sobotę , ok 12. przyszedł do nas Harry .
Agata siedziała w kuchni , a ja u góry , u siebie . Nagle ktoś zapukał .
Hej , jest Veronika ? - zapytał .
Hej , tak jest u siebie , wejdziesz ? - odpowiedziałam .
Tak , dzięki - odpowiedział .
Chcesz coś do picia ? - zapytała .
Niee , dzięki , ja już pójdę na górę . - odpowiedział .
Siedziałam na łóżku , i brzdąkałam coś na gitarze . Nagle ktoś zapukał do moich drzwi .
Heej , to ja mogę wejść ? - zapytał .
Proszę , nie musisz pytać - odpowiedziałam , po czym , wszedł i się ze mną przywitał , całusem i uściskiem .
Ty grasz ? o . o - zapytał ze zdziwieniem .
Ta , czasami .. : D - odpowiedziałam .
Uhuhuhuh .. zagraj coś , proszę - powiedział .
Noo , dobra - powiedziałam . Tę piosenkę , powinieneś znać . - powiedziałam z uśmiechem .
tyn tyn , tyntyntyn , tyn , tyn ( brzdęki gitary ) I've tried playing it cool , but when I'm looking at you , I can't ever be brave , cause you make , ma heart rac . Shot me out of the sky ( i teraz zaczął śpiewać , razem ze mną ) You're my kryptonine , you keep making me weak , yeah , frozen and can't breathe . . .
No , sam widzisz , że to nic takiego . - powiedziałam .
Nic takiego ?! , żartujesz , właśnie się dowiedziałem , że rośnie mi konkurencja . - odpowiedział ze śmiechem .
Taak , jaasne konkurencja , walnąłeś się w coś ? - zapytałam ze śmiechem .
Niee , jeszcze nie , ale taki mam zamiar . : DD
Nie , lepiej nie próbuj , proszęę Cię - powiedziałam ze śmiechem .
No to idziemy gdzieś ? - zapytał .
No spoko ,ale daj mi chwilkę , muszę się przebrać - powiedziałam .
Ok , to ja pójdę na dół . - powiedział .
Ok - powiedziałam . Przebrałam się w to , i zeszłam na dół .
I jak ? - zapytałam .
Odpowiedzieli chórowym 'Woow' .
Czyli jest ok , tak .?! - zapytałam ze śmiechem .
Jest bardzoo okk , powiedział Harry .
no dobra , to my już idziemy . Paa Agata .
Wyszliśmy z domu , wsiedliśmy do auta Hazzy , i pojechaliśmy w stronę Londynu .
Gdzie jedziemy ? - zapytałam .
Hmm .. nie wiem .. może po prostu na spacer , a potem coś wymyślimy , ok ? - zapytał .
Może być - powiedziałam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz