N. Gdzie wy tak długo byliście !
Lo. Niall , aż tak trudno się domyślić ?
V. Louis. My rozmawialiśmy o Jamajce .
N. A no tak , właśnie. Jamajka , Jamajka , Jamajka , sialalalala ...
A. Niall , spokojnie .
V. To my się zbieramy , do jutra .
H. Już nas opuszczacie ?
V. Wejdź za 15 minut na skypa , ok ?
H. Ok , pa .
O. Cześć .
Wróciłyśmy do domu .
V. To ja idę do siebie ,a wy zróbcie może coś do żarcia , haha .
A. Dziś twoja kolej .
V. Nie ? , bo ja robiłam wczoraj.
O. No dobra .
Weszłam do pokoju , włączyłam laptopa , i usiada na kanapie. Harry był dostępny.
V. No hej .
H. Hej , wiesz że się stęskniłem ?
V. Boże , człowieku , to co było przez te 5 miesięcy ?!
H. Umierałem z tęsknoty *śmiech*
V. Tak tak .
H. No co , taka prawda .
V. Oczywiście , gdzie reszta ?
H.Liam w salonie , Niall przy lodówce a Zayn w ogrodzie.
V. A Louis ?
H. Nie wiem , nie obchodzi mnie on. Zapewne poszedł do Eleanor...
V. A jeśli on ją kocha ?!
H. Ale ona go zdradziła , skąd on może wiedzieć , że dalej tego nie robi .
V. Każdy zasługuje na drugą szanse , Louis to mój przyjaciel , twój również , chyba chcesz żeby był szczęśliwy ..
H. Tak wiem i chcę , tylko nie chcę , żeby ona znowu go zdradziła czy coś. Dobra , koniec o nich.
V. Dobrze , tylko mam jeszcze jedno pytanie , jak ona go znalazła w Australii ?!
H. Pracowała w tym samym mieście co my. Raz wyszedłem z Louise na miasto , i wszedłem do jakiegoś sklepu , a on został na zewnątrz. Kiedy z niego wyszedłem , Louis lizał się z El.
V. Całował .
H. Niech Ci będzie. Gdzie byłyście na święta ?
V. W Polsce . Idziesz jutro do szkoły ?
H. Tak , a ty na którą masz ?
V. Na 9. a ty ?
H. Ja też , to po ciebie przyjdę o 8.30 , ok ?
V. Ok .
*Veer , Veeer*
V.Lecę już , do jutra. Dobranoc , kocham cię .
H.Ok , dobranoc , ja ciebie też.
Rozłączyłam się i zeszłam na dół .
V. Co wy chcecie !
O. My nic , tylko sprawdzamy czy żyjesz .
V.Jak widać,tak .
A. Kolacja gotowa.
Zjadłyśmy , a ja wróciłam do mojego pokoju . Miałam nie odebrane połączenie od mamy . Od dzwoniłam .
V. Hej mamo .
M. Hej córcia , co tam u ciebie ?
V. U mnie bardzo dobrze. Harry dziś wrócił z trasy, a w lipcu wyjeżdżamy wszyscy razem na Jamajkę . A u was co słychać ?
M. Wszystko dobrze. Tylko Julia ma jakiegoś nowego chłopaka , ie podoba nam się on .
V. A co w nim jest nie 'tak' ?
M. Ma 19 lat , a ona 16. Pali ,ćpa itd . Boje się że ona też przez niego zacznie .
V. Jśli mi się uda , to przylecę w piątek i zostanę na weekend.
M. Oo , było by bardzo miło .
V.Zadzwonię jeszcze i Ci powiem. A teraz przepraszam , ale muszę iść , rano wstaję do szkoły .
M. Ok , dobranoc .
V .Dobranoc.
Umyłam się i zasnęłam .
***
Rano .
- Hej kochanie , wstawaj .
-Co jest , Harry ?! , co ty tu robisz , która godzina ?
-Jest 8 , nudziło mi się , więc przyjechałem wcześniej .
-Mam tylko pół godziny , chcę się ubrać , więc jak byś mógł z łaski swojej wyjść ..
-Spokojnie. Popatrzę sobie.
-Harry !
-No już . Wychodzę ..
*oczami Agaty*
Chciało mi się pić , więc zeszłam do kuchni , tam stał Harry.
-Ja pierdole , Styles ? Najpierw śnił mi się Bieber ,a teraz ty stoisz w realu w kuchni o 8 rano , co ty tu robisz tak wcześnie ? !
-Czekam na Ver . Mi też się śnił Bieber , żółwik .
- *żółwik*
-Już jestem - powiedziałam . Agata , a ty nie idziesz ?
-Nie , źle się czuje .
H. To my jedziemy, a ty zdrowiej .
A.Dzięki , pa .
V. Paa.
Dojechaliśmy do szkoły , pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w swoją stronę. Nie trawię pewnych trzech osób płci damskiej , przynajmniej na taką wyglądają . Więc,cały czas się na mnie patrzą . Nie wiem , może to przez to że , spotykam się z Harrym .. Stałam pod szafką , i gadałam sama do siebie .
-Ja pierdole - wyszeptałam po polsku .
-Nie przejmuj się nimi - usłyszałam obcy męski głos .
Zaraz zaraz , ty mówisz po polsku ?
-Tak , jestem ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz