środa, 4 lipca 2012

Rozdział 45 .

W końcu , każdy zasnął. Kręciłam się po łóżku , nie mogłam zasnąć. Spojrzałam na zegar, dochodziła 3 w nocy. Zeszłam do kuchni , siedziała tam Agata.
V. Widzę że ty też nie możesz spać .
A. Jakoś nie mogę , cały czas myślę , co będzie przez te 5 miesięcy.
V. Hmm .. jakoś to na pewno będzie , miejmy nadzieje że szybko minie. Do kuchni wszedł Harry.
H. Co wy, spać nie możecie ?
V. Nie, ale jak widać nie jesteśmy jedyne .
H. Chciałbym z tobą porozmawiać .
A. Ok , to ja was zostawiam .
V. O co chodzi ?
H. Ta trasa .. kilka miesięcy ... nie chcę , żeby to popsuło nasz związek.. Na pewno będzie z 50 plotek , o tym , że mam jakąś nową dziewczynę , że Cię zdradzam czy coś. Jeśli będzie Ci mnie brakowało , jeśli będziesz miała jakiś problem , zawszę możesz zadzwonić .
V. Dziękuje .
H. Ale za co ?
V. Za wszystko , za to że po prostu jesteś i że zawszę mogę na ciebie liczyć .
H. Od czego ma się chłopaka . Idziesz już spać ?
V. Tak , ty też.
Położyliśmy się do łóżka i zasnęliśmy. Obudziłam się , była 9. Ubrałam to i zeszłam na dół. W kuchni siedziała Ola i Agata.
O. Hej .
V. Hejka .
A. Co tam ?
V. Dobrze.
O. Robimy im śniadanie ?
Do kuchni wszedł Nialler , pocałował Agatę .
N. Macie żarełko ?
V. Nie Niall. Czekałyśmy na ciebie.
O. Gdzie reszta ?
N. Zaraz zejdą.
Zaraz po tym zszedł Harry.
H. Macie jedzenie ?
V. Następny .
H. Ale co ?
A. Nie nic .
Zeszli pozostali .
Louis : Dobra , gdzie jest moja herbata ?
N. Wypiłeś ją wczoraj .
Lo. Ale przecież było całe pudełko .
N. Lou, to twoja ulubiona herbata .
Lo . ...
Zjedliśmy śniadanie , a chłopacy zaczęli znosić swoje bagaże na dół . Pod dom podjechał czarny van , który miał ich zawieść na lotnisko. Harry stał , wyglądało na to , że się na coś zapatrzył . Podeszłam do niego i go przytuliłam , wyszeptując " Będę tęsknić,skarbie ... " . Odjechali . Ogarnęłyśmy się i poszłyśmy do szkoły.
* 5 miesięcy później * .
Agata !!! wstawaj !
A. Co , co jest ?
O. Harry dzwonił że są w Londynie.
A. Która to ?
V. Już prawie 13.
A. 13 ? O której poszłam spać .
O. O 4 , bo jarałaś się że Niall przyjeżdża .
A. To wiele wyjaśnia . W tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi . Nie patrząc kto to otworzyłam , i wskoczyłam na gości który stał w drzwiach.
Też się cieszę że cię widzę , Ver .
Om .. Liam , ja też .
H. Ja tu się stęskniłem za moją kochaną dziewczyną , a ona się przytula z moim przyjacielem.
Harry ! - krzyknęłam , i przytuliłam się do niego .
H. Tęskniłem .
V. Ja też .
Z. Wieczorem robimy imprezę, mamy nadzieję że przyjedziecie . 
V. No spoko , a o której ?
Z. O 18 .
A. Ok , będziemy .
Chłopaki poszli , a my postanowiłyśmy pójść na zakupy . O 15 wróciłyśmy do domu, ubrałyśmy się co zajęło 3 godzinki . Zapukałyśmy do drzwi , otworzył nam Louis. Nie wiem co on ma z tymi drzwiami , ale to on zawszę nam otwiera .
H. Kochanie , muszę ci kogoś przedstawić .
J. Hej , Josh jestem .
V.Veronika .
H. To dziewczyna Josha , Paulina .
P. Hej , miło mi cię poznać.
V. Mnie również , Veronika .
Przedstawiłam Paulinę dziewczyną , i od razu się zaprzyjaźniłyśmy .
Harry , powiesz mi jaka to niespodzianka ?
U góry , nie tutaj .
No to idziemy na górę .
Uuu, pierwszy raz ty mi to proponujesz .
Bez skojarzeń proszę
No dobra , dla ciebie przystopuję .
Taa , jasne .
Skąd wiedziałaś .
Znam Cię . Co to za niespodzianka ?
W lipcu z okazji naszej rocznicy jedziemy na Jamajkę .
O Boże , naprawdę ?
Tak , a druga to taka , że jedziemy wszyscy razem , ty ja , Danielle Liam , Agata Niall , Zayn Ola , Josh Paulina i jeszcze Lou z Eleanor .\
Ele .. co ?
Pogodzili się .
To chyba dobrze , nie ?
No nie wiem .
Dlaczego .
Nie wiem , czy powinienem Ci mówić .
Mów .
Pamiętasz jak El przyszła do Lou przed wyjazdem .
Tak .
Wtedy ona zaczęła mówić że jesteś ze mną tylko dla kasy ...
Serio tak mówiła ?
Tak , wtedy byłem na nią wkurzony , a jak zobaczyłem jak ona się całuje z Lou to się z Louisem pokłóciłem , biorę ich ze sobą , tylko dla tego że go lubisz .
Dziękuje , kocham cię .
Ja ciebie też .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz