piątek, 20 lipca 2012

47. LOOOOOUIS !

Jestem Filip - odpowiedział brunet .
Milo mi , Veronika - odpowiedziałam , i posłałam chłopakowi miły uśmiech .
Mieszkasz tu z rodzicami ? - zapytał
Nie. Mieszkam z dwoma przyjaciółkami .- odpowiedziałam.
To macie fajnie , ja mam ojca na głowie - odpowiedział ze śmiechem .
Na pewno nie jest , tak źle.
Nie jest , ale nie ma żadnych imprez itd.
Bywa.
Wiesz może gdzie jest sala , wykładowa ?
Tak , chodź ze mną , jesteś ze mną w klasie .
Dzięki. Mogłabyś mnie potem oprowadzić po szkole ?
Jasne , żaden problem .
Jeszcze raz , dziękuje .
Niema za co .
Weszliśmy na sale wykładową. Nigdzie nie widziałam Harry'ego . Napisałam do niego .
Gdzie jesteś ? xx 
Harry :
W ostatnim , a ty ? xx 
Ja :
Na przodach . Kończę o 12 . A ty ? 
Harry .
Niestety o 14. Spotkamy się potem ? 
Ja :
Jasne , wpadniesz potem do mnie ? 
Harry :
Tak , tzn. wpadniemy cala piątką , weźmiemy ze sobą jakiś film .  
Ja :
No spoko , niech zgadnę .. American Pie ? 
Harry :
Skoro chcesz .. mamy wszystkie części , chociaż chciałem przynieść horror . 
Ja :
Tak , tak , horror , uwielbiam horrory :D . 
Harry :
Ok , to przyjdziemy o 18 ,albo nie o 20. tak dla efektu , bo będzie ciemno. Buahaha  : D 
Ja :
Harry , jet marzec , zima , o 18 jest ciemno .
Harry :
No ok , to o 18 . 
Ja :
Ok , to o 18 , paa. xxxx 
Harry :
Do zobaczenia . xxxx

*2 godziny później*
Wykład się skończył . Została mi jeszcze jedna godzina lekcji i wolne . Lekcja minęła jak nigdy szybko , na końcu pokazałam wszystko Filipowi , i podeszłam do Harry'ego .
J: To ja ide , do zobaczenia o 20 .
H. Do zobaczenia . A co za jeden ?
J. Filip , z Polski !
H. Taki jakiś podejrzany .
J. Oj Harry ..
H. No dobra ,to do 20 .
Wsiadłam do metra , wsadziłam słuchawki w uszy , a po 30 minutach byłam na przed mieściach Sutton. Jak na moje nie szczęście uciekł mi autobus a kolejny był za godzinę. Więc postanowiłam iść w stronę domu. Szłam , kiedy nagle zatrzymało się jakieś auto.
-Wsiadaj ! - usłyszałam znajomy mi głos .
-O dzięki Louis .
-Śpieszysz się gdzieś ?
-Nie nie , tylko z moją kondycją pewnie bym jutro doszła.
-Trzeba było do mnie zadzwonić.
-Nie będe zawracać ci głowy , a po za tym zbieram na autko.
-Ohoho , to powodzenia.
-Pff dzięki. Mam nadzieje że przyjdziecie dziś wieczorem .
-Tak , Harry pisał że będziemy oglądać horrory.
-A no właśnie , pogodziliście się już ?
-Tak , trudno wytrzymać kilka tygodni bez Larryego . A no i , wiesz Ver , przepraszam Cię za Eleanor.
-Nic się nie stało .
-Serio , wszystko ok ?
-Tak.
Wysiadłam prze domem , i weszłam do środka.
-Hej mała , jak się czujesz ? - zapytałam Agaty .
-Hej , lepiej , a jak w szkole ?
-Dobrze , jest nowy uczeń , Polak , no i jeszcze chłopaki dziś przychodzą i będziemy oglądać horrory.
-Horrory powiadasz ?
-Tak horrory ?
*do domu weszła Ola*
-Siema , macie coś do jedzenia ?!
-Hej , nic nie ma , takie są skutki , jak Nialler buszuje ci w kuchni , ale to i tak nic nie robi , bo idę do tesco , kupić coś na horror i całą resztę , idziesz ze mną ?
-Ok , spoko, tylko daj mi max 20 min. muszę się przebrać .
-Ok , ja też , przyszłam 5 minut temu .
Po 15 minutach byłyśmy gotowe , był marzec , zimno . Ubrałam  to , a Ola to. Wsiadłyśmy do autobusu i 20 minut później byłyśmy na miejscu.
*Agata*
Siedziałam na kanapie , kiedy nagle ktoś zadzwonił do drzwi . Wyczołgałam się z koca , i ruszyłam w stronę drzwi. Otworzyłam je , stał tam blondasek.
-Niall ? Co ty tu robisz ,nie powinieneś być na próbie ?
-Powinienem , ale nie mogę zostawić mojej dziewczyny samej,z myłem się szybciej i tyle .
-Skąd wiedziałeś że jestem sama ?
-Widziałem Ver i Ole w tesco .
-Aha, wchodź .
Usiedliśmy na kanapie i akurat leciało What's Make You Beautiful .
-Wyszedłem tu jak jakiś cwel .
-Niall , przestań , wyszedłeś słodko . 
-Serio ? Nie wierze !
-To uwierz *buziak* .
-Jeśli będziesz mnie tak przekonywała , to będę wierzyć we wszytko !
-No i tak ma być !
-Oczywiście * pocałował mnie*
*koniec "Agata"* xd . 
*do domu weszła Ola i Veronika*
Hej - krzyknęłam (Ver)
Niall ? - spojrzała pytająco Ola .
Tak ? - odpowiedział .
A ty nie na próbie ? - zapytałam .
Moja dziewczyna jest chora , helołł ?!
.. Zakochańce , całusy i spacery po tęczy .. tralala .
Ola ? Dobrze się czujesz ? - zapytała Agata .
Bardzo dobrze - odpowiedziała .
Spojrzałam na zegarek  , dochodziła 18. Poszłam na chwilę na górę , a w tym czasie , zadzwonił dzwonek .
-Witam ! - krzyknął Louis .
-Hej , wchodźcie . - odpowiedziała Ola .
Wszyscy usiedli na kanapie .
-To jaki macie horror ? - zapytała Agata .
-Mamy "Krzesło" , "The Silent House" i "Powrót do miasteczka Salem". Który oglądamy ?
-"The Silent House" - odpowiedzieli wszyscy chórem .
-A gdzie Veronika ? - zapytał Harry .
-U siebie - odpowiedziała Ola.
*Veronika*
Stałam przy biurku i coś sprawdzałam na komputerze . Do pokoju wszedł Harry , podszedł od tyłu i objął mnie w pasie.
-Hej skarbie .
-Hej piękny, jak tam po próbie ?
-Dobrze. A czemu siedzisz tu sama ?
-Musiałam coś sprawdzić.
-Ok , ale teraz idziemy na dół ! - złapał mnie za rękę.
Usiedliśmy wszyscy na kanapie , a Lou włączył DVD.
Co chwilę ktoś krzyknął , albo ja , albo Ola , Agata , Niall , Harry , wszyscy! . Pod koniec filmu , wstałam i oznajmiłam wszystkim że idę spać . Położyłam się na łóżko , cały czas mi co skrzypiało , albo firana się ruszała . Nagle uchyliły się drzwi , i ktoś wszedł i krzyknął "Buu , to ja Holly" (dziewczynka z horroru) .
-Loooooouis , ty idioto ! - wydarłam się .
-Przepraszam , ale nie mogę się oprzeć .
-Wiesz , bardzo śmieszne ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz