sobota, 30 czerwca 2012

rozdział 44. ~Widzę że jesteś smutna ... ~

Zjedliśmy śniadanie, i postanowiliśmy pójść na zakupy , to znaczy Zayn chciał iść. Byliśmy ta chyba z 4 godziny,i oczywiście Mulat miał najwięcje siatek. Potem poszliśmy do kina na komedie. Widok smiejącego się Nialla , bezcenny . Blondyn tak się śmiał , że wszyscy byli bardziej zaciekawieni jego śmiechem niz filmem . Wróciliśmy do domu.
H. Ja idę się pakować .
L. Ja też .
Reszta jeszcze została na dole, po 15 minutach poszłam do Harry'ego.
J. Moge wejść ?
H. No jasne , wchodź. Co jest ?
J. Nic , a co ?
H. no przecież widze że jesteś smutna .
J. Jejku Harry , nic !
H. Jeśli chcesz , to nie pojadę ..
J. Co?  Nie ! , jesli nie pojdziesz to ..
H. To co ?! Mam się bać ?!
J. Może, a pozatym zawiedziesz fanki , a to nie było by fajne .
H.No dobrze . *wstał i mnie przytulił*
J. Ostatni raz pomacam twoje loczki .
H. Jak chcesz , to możesz pomacać też coś innego.
J. Harry !
H. Żartuje sobie .
J. ...
H. Idziemy do Louis ?
J. OK .

H. Hej Lou , spakowany ?
L. Już prawie kończe , a ty ?
H. Już jestem gotowy .
L. To chodźmy na dół .
Na dole siedziała Danielle z Li .

J. Hej piękna .
D. Hejka .

*ktoś zapukał do drzwi*
Lou : Ja otworzę !

*oczami Louis*
Otworzyłem drzwi,tam stała ona. Tak. Eleanor .
L. Co ty tu kurwa robisz ?! , o tej godzinie ?!
E.Przyszłam cię przeprosić i pożegnać .
L.Pożegnać.
E. Tak,jutro wyjeżdżam do Australii, na kilka miesięcy , mam tam pracę .
L. A to pech , bo my też .
E. Louis , przepraszam .
L. El , ja ci ufałem, kochałem cię , a ty ? poszłaś się ten teges z jakimś innym .
E. Lou , to było chwilowe zauroczenie ..
L. Czy ty się słyszysz ? Chwilowe zauroczenie, to znaczy że ja ci nie wystarczałem , tak ?
E. To nie tak,proszę, daj mi jeszcze jedną szanse ..
L. Czy Dan lub Ver zrobiły coś takiego ?!
E. O kim ty mówisz , o tej mało lacie , która spotyka się z Harry'm tylko dla kasy  ?!
L. Nie mów tak , ona przynajmnie niezdradziła Harry'ego , tak jak ty mnie.
E. Nie porównuj mnie do niej , przecież wiesz że jestem lepsza .
L. Lepsza ? hahaha , niby kurwa w czym ? w pierdoleniu się z innymi ?! To cię zdzwie , bo cała czwórka nie zrobiła czegoś takiego jak ty !
E. Czwórka ?
L. Taa ..
E. Uuu , kolejna w kolejce do sławy i kasy .
L. Dobra , niechcę mi się z toba gadac .
E. Ale Louis , kocham cię !
L. Trzeba było o tym pomyśleć wcześniej , cześć .

H. Kto to był ?
L. Eleanor.
N. Co chciała ?
L. Nie ważne , gorsze jest to , że ona będzie w Austaralii w tym samym czasie co my .
Li. Nie fajnie .
V. Nie zawracajcie sobie nią głowy , serio .
D. Veronika ma racje , nie ma sensu .
H. Dobra , już prawie 23 .
A. To my się zbieramy .
Wszyscy : Czemu ?!
V. Bo my mamy własny dom, a u was siedzimy od kilku dni .
N. Nam to nie przeszkadza , a pozatym jutro wyjeżdżamy i chcemy z wami spędzić jak najwięcej czasu, co nie Agata ?! 
H. Niall , tylko bez jęków prosze . !
A. Jezu , Ola Ver , idziemy do domu , przecież tu są sami zboczeni ludzie oprucz Danielle .
H. Spokojnie Agata , żartuję ..
A. Uff .

                                                 ***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz