~*~
Co raz lepiej dogadywałam się z Filipem , za to gorzej z Harry'm. Mieliśmy się dzisiaj spotkać. Stanęłam przed drzwiami i zapukałam. Otworzył Harry. Tak jak zwykle pocałowałam go w policzek , lecz on nie zrobił tego co zwykle , to znaczy nie odwzajemnił tego pocałunkiem w usta.
- Co jest zapytałam ?
-Pogadajmy .. - odpowiedział a z jego twarzy znikł uśmiech.
-No dobrze.
Usiedliśmy na łóżku , na przeciwko siebie. On zaczął . < muzyczka , klik >.
- Pewien czas temu poznałem dziewczynę. Dogadujemy się razem i jest nam dobrze. Nie to co u nas .
-O co chodzi , co chcesz mi powiedzieć ? - zapytałam ze smutną miną .
-Obiecałem jej ze skończę z nami. Myślę ze to ta jedyna , rozumiesz ...
-Harry, przecież w związkach tak bywa, zawsze są jakieś problemy ..
-Ale ..
-O mnie tez myślałeś ze to ta jedyna .. prawda ?! - zapytałam z żalem w glosie.
-Tak to znaczy .. myliłem się ..
-Ale gdzie jest błąd , co zrobiliśmy źle ?! - zapytałam , a raczej krzyknęłam wstając .
-Ver , ja ..
-Nie mów tak do mnie ! - odpowiedziałam .
-Veronika , ja przepraszam , wiem zraniłem cie , ale uważam ze oboje z nas zasługujemy na kogoś lepszego.
-Kim ona jest ? Kim jest , ze myślisz ze jest lepsza ode mnie .. ty nie tylko psujesz mi wszystko , myślisz ze wszystko będzie tak jak dawniej ? Ze skończymy ze sobą , i zapomnimy , a reszta dalej będzie się spotykać jako przyjaciele. Agata to dziewczyna Nialla , Ola Zayn'a . Oni tez będą mieć z tym problem.
-Ja zdaje sobie z tego sprawę ..
-Po prawie roku , zrywasz ze mną . Mieliśmy jechać na wspólne wakacje . Już wszystko mieliśmy zaplanowane .. twoje fanki mnie zaakceptowały wszystko jest , to znaczy było dobrze .
-To Caroline .. Flack. Myślę , ze ją tez zaakceptują .
-Na pewno .. - odpowiedziałam , ocierając łzy , i udając się w stronę drzwi.
-Przepraszam . Zostańmy przyjaciółmi .
-Oczywiście - odpowiedziałam wychodząc z pokoju .
Zbiegłam po schodach , oczy miałam cale czerwone , usłyszałam tylko "Co się stało ?" z salonu .
Pobiegłam do parku , usiadłam na ławce , na której Harry powiedział do mnie "kocham cie". Nagle poczulam jak ktos mnie obejmuje ręką i siada obok mnie. Wystraszyłam się,ale było mi wszystko jedno.
-Jak się trzymasz ? - zapytał Louis.
Nie odpowiedziałam , tylko wtuliłam się w niego płacząc jeszcze bardziej. On tez nic nie powiedział , tylko przytulił mnie i zaczął głaskać po głowie.
-Wszystko będzie dobrze , na pewno znajdziesz kogoś , kto będzie lepszy od niego w stosunku do ciebie. Obiecuje Ci to , na pewno kiedyś znajdziesz tego jedynego .
-Przecież mieliśmy jechać na wakacje .. wszyscy razem , miało być milo , to miała być nasza pierwsza rocznica , tak bardzo się cieszyłam ...
-On jej nie kocha , on jest tylko zauroczony , za kilka tygodni będzie chciał wrócić , będzie mu Ciebie brakować ..
-Ale ja mam go w dupie. Ten pieprzony dupek, którego dalej kocham wybrał jakąś 32-latke , i jeszcze tego jego słowa "zostańmy przyjaciółmi".
-Chodź , przejdziemy się .
-Nie nie , dziękuje , ja .. ja pójdę do domu ..
-Odprowadzić Cie ?
-nie dziękuje..
Wstałam, a Louis siedział i wpatrywał się jak odchodziłam. Chciałam iść z nim na spacer , ale teraz potrzebowałam spokoju , muszę przemyśleć wszystko. Wyjęłam telefon z kieszeni , zmieniłam tapetę , na której było nasze zdjęcie usunęłam jego numer i zadzwoniłam do mamy.
-H..hej mamo - odpowiedziałam , sztucznie się uśmiechając.
-Hejka kochanie , co się stało ?
-A co miało się stać ?
-No przyciesz słyszę.
-będę jutro. - odpowiedziałam
-Co ?!
-Opowiem Ci wszystko w domu - odpowiedziałam i zaczęłam płakać.
-Dobrze , trzymaj się , kocham Cie !
-paa.
Weszłam do domu , dziewczyny siedziały w salonie. Nie zwracając na nie uwagi poszłam do mojego pokoju. Wyjęłam wielka walizkę i wrzuciłam do niej wszystkie swoje rzeczy. Po czym , zerwałam wszystkie nasze wspólne zdjęcia , moje i jego , podzielając je na pół .
-Co się stało ?!- wparowały dwie do pokoju .
-Wyjeżdżam - odpowiedziałam bez namysłu .
-Co , jak to , gdzie ? - obie spojrzały na podarte zdjęcia.
-Do Polski.
-Ale co się stało ?!?!
-Same go zapytajcie , on wyjaśni wam to lepiej . A i jeszcze jedno , na Jamajkę nie jedziemy. Zapięłam walizkę , złapałam ja , i wyszłam z domu , chcąc pojechać do Danielle. Zamówiłam taxowke , i 10 minut później byłam przed jej domem. Przed drzwiami stała ona .. tak Flack , która kłóciła się z Dan.
-O kogo ja widzę - powiedziała flack .
-Czego chcesz ?! - zapytałam .
-I jak , Harry Cie zostawił .. dla mnie ? - zapytała po czym położyła swoja rękę na moim ramieniu .
-Nie dotykaj mnie , nie chce mieć pchieł. - odpowiedziałam , zwalając jej rękę.
-Oj jaka mila - odpowiedziała , a my weszłyśmy do domu .
-Juro wyjeżdżam do domu.
-Jak to ? Dlaczego ?!
-Wszystko , przypomina mi o nim . Ja nadal go kocham .
~ * ~
kiedy nastepny fajnie :d
OdpowiedzUsuń