Heej dziewczyn ! - krzyknęłam wchodząc do salonu .
Heej , gdzie tak długo byłaś ? - zapytałam .
Byłam z Zaynem ! - odpowiedziała ze śmiechem Ola .
Uhuhuhuhu , to się porobiło .. - powiedziała ze śmiechem Agata .
Jasne jasne , umówiliśmy się na jutro - odpowiedziała Ola .
Nasz Bad boi się zakochał , uuu - powiedziałam , już nie wytrzymując ze śmiechu .
Haha , bardzo śmieszne - odpowiedziała Ola , również ze śmiechem . Dobra , ja idę się przebrać .
No , idź się przebrać , bo za chwilę wychodzimy ! - odpowiedziała Agata
Co , gdzie ? - zapytała Ola .
Na imprezę, podobno w centrum Londynu jest fajny klub . Chłopaki nas zaprosili ! - odpowiedziałam .[ver]
Ok , to zaraz wracam . - odpowiedziała i pobiegła po schodach . Po godzinie [!] , bo jak to dziewczyny , byłyśmy gotowe . Ja ubrałam to, Ola to , a Agata to . Ja czekałam na dziewczyny na dole , a w tym momencie podjechali chłopaki . Przywitaliśmy się , i ruszyliśmy w stronę Londynu . Weszliśmy do klubu , było tam tłocznie , ale my dostaliśmy wejściówkę dla vip'ów . Były drinki , tańce rozmowy , tło i wielki gwar , ale i tak było bardzo fajnie . Wróciliśmy do domu po 4 , jakoś tak , pamiętam tylko , że śmiałam się z Louisa , bo ten , tak się napił , że przykleił się do Zayn'a i chciał go pocałować , Zayn nie protestował , bo też był pod w pływem procentów . Tak , to było dziwne , ale mamy zdjęcie . Harry obraził się na Lou , i powiedział że dziś śpi w salonie . Louis się tak tym przejął , że zaczął płakać . . .
*drugi dzień*
zeszłam do kuchni , rano . To znaczy dochodziła już 13 , ale mniejsza z tym .
Boże , umieram ! - krzyknęłam na całą kuchnie , szukając wody .
Serio ? ja już umarła ! - odpowiedziała Agata , która siedziała na kanapie .
Co ty tu robisz ? - zapytałam zdziwiona.
Jaa , nie trafiłam wczoraj do pokoju - odpowiedziała , popijając wodę .
Ale ty prze ... dobra nie chce mi się kończyć - odpowiedziałam .
A gdzie Ola ? - zapytałam .
Skąd mam wiedzieć ? chyba u siebie - odpowiedziała .
Dobra , a teraz oddawaj wodę - odpowiedziałam i się rzuciłam na butelkę .
Tam masz , cała zgrzewka stoi . - odpowiedziała Agata , trzymając z całej siły butelkę .
Nie ma , bo byłaś taka mądra i zapomniałaś kupić - krzyknęłam ze śmiechem .
Jezu , co wy robicie , nie którzy chcą spać ! - krzyknęła Ola schodząca po schodach .
O hej , widzę że już nie śpisz .. - ciągnęła Agata .
Jak widać , już nie ! - odpowiedziała .Która godzina ? - zapytała .
Prawie 13 . - odpowiedziałam .
CO ? Już 13 , matko za godzinę przyjedzie Zayn ! - krzyczała Ola po całym domu .
To szybko , idź się przygotować ! - krzyknęła w jej stronę Agata .
*45 min. później . *
Ola zeszła na dół i się nam pokazała . Wyglądała ślicznie . Po 15 minutach , pod dom podjechał Zayn . Przywitali się i pojechali . ...
Wiesz , na razie studiujemy , ale przecież trzeba znaleźć jakąś prace , nie ? - zapytałam .
No , w sumie masz racje - odpowiedziała Agata .
No dobra , to ja przeszukam Internet . - odpowiedziałam , i pobiegłam do góry po laptopa .
Przyszłam na dół , i razem z Agatą przeglądałyśmy strony . W końcu znalazła się praca , w sam raz dla mnie.Asystentka projektanta mody , a właściwie projektantki . Chodziło w tym o to , że będę jej pomagać tzn przynosić kawę itp , ale potem będzie zupełnie coś innego.Zadzwoniłam na ten numer , odebrała kobieta.Umówiłam się z nią na spotkanie , dziś na 16 w kawiarni .
I jak ? - zapytała Agata , po tym jak od razu się rozłączyłam .
Umówiłam się z nią na 16 ! - wykrzyknęłam z radością .
To świetnie ! - odpowiedziała .
Spojrzałam na zegar , dochodziła już 14.30 . Agata poszła do chłopaków , ja zostałam w domu , bo musiałam się przygotować . Po 30 minutach szukania , ubrałam się w to . Nagle ktoś zapukał mocno do drzwi . O mało co się nie zabiłam w tych szpilkach jak schodziłam po schodach . Otworzyłam drzwi , stał tam zdenerwowany Harry .
Co ty wyprawiasz ? - zapytał .
Słucham ? - zapytał zdezorientowana .
Po co Ci ta praca ? - zapytał z podniesionym tonem .
O co Ci chodzi ? - zapytałam .
O to ! , nie możesz iść do pracy , robisz kolejny artykuł dla gazet typu "Dziewczyna Harry'ego Stylesa idzie do pracy ... " - odpowiedział .
Wstydzisz się mnie , nie no okej , rozumiem . Media są ważniejsze od rzeczywistości - odpowiedziałam , a do moich oczu napłynęły łzy .
Nie wstydzę się Ciebie , przecież ja mogę Ci pomóc , nie płacz - odpowiedział i chciał mnie przytulić .
Zostaw mnie , idź stąd ! - wysyczałam przez zęby , zamykając mu drzwi przed nosem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz