piątek, 14 grudnia 2012

rozdział 56

NA POCZĄTKU, CHCE POWIEDZIEĆ ŻE JEŚLI BĘDĄ JAKIEŚ BŁĘDY TO STRASZNIE PRZEPRASZAM, ALE PISAŁAM TEN ROZDZIAŁ NA TELEFONIE ***


To co teraz robimy? - Zapytałam.
Aaam, no nie wie, a na co masz ochotę ? Może kino? - Zapytał.
Hmm..może być. To co komedia romantczyna?- Zapytałam.
Zakochani w Rzymie, oczywiście - odpowiedział.
Serio?- Zapytałam.
Jeśli chcesz, to tak- odpowiedział obejmując mnie w pasie.
Ok, to jedziemy - odpowiedziałam. Ubrałam kurtkę, Hazz również. Chwyciliśmy się za ręce i wyszliśmy z domu.
Harry? A jeśli będą tam fotoreporteży, i będą nam robić zdjęcia.. Co jeśli zauważą pierścionek ? - Zapytałam.
Skarbie, ja nie mam zamiaru tego ukrywać. Jesteśmy ze sobą już ponadrok, to wiadome że wkońcu bym Ci się oświadczył. Wiem, że to może za szybko, ale ja poprpostu Cię kocham- odpowiedział.
Ja Ciebie też, kochanie. - Odpowiedziałam całując go w usta.
No właśnie, więc ja nie widzę żadnego sprzeciwu, na to abyśmy razem poszli do kina- odpowiedział wsiadając do auta. Harry włączył radio i leciało Truly, Madly, Deeply. Kiedy był moment refrenu, Hazz zaczął śpiewać. '' Truly, Madly, Deeply I'm, folishly, complete, fallen... Truly, madly, crazy deeply in love, with you, in love with you...'' i kiedy śpiewał ''...in love with u'' pokazywał na mnie palcem i słodko się uśmiechał.
Chciałbym mieć z tobą dziecko- walnął prosto z mostu.
* no to dojebałeś* - pomyślałam sobie w myślach.
Czemu akurat teraz o tym 'myślisz' ? - Zapytałam lekko się śmiejąc. Mamy dopiero 19 lat.. - Dodałam.
Ale czy ja mówie że teraz ? Niee, tak ogólnie, w przyszłości- odpowiedział.
Aha-odrzekłam zawieszając wzrok na to, co jest za szybą auta.
Chociaż, gdyby teraz sie okazało że jesteś w ciąży to też bym się ucieszył-dodał
No to możesz zacząć sie cieszyć- odpowiedziłam przełykając mocno śline.
Słucham?- zapytał zszokowany.
Sam chciałeś !-odpowiedziałam powstrzymują płacz.
Cco..ale jak to? Przecież zawsze sie zabezpiec...-nie dokończył, ponieważ mu przerwałam.
WIEM!- odkrzyknęłam.
Ale jesteś pewna? Na 100%?- zapytał
Nie. Na 100 nie, ale no, okres mi się do huja spóźnia.
Ej,ej,ej. Kochanie, nie płacz, przecież jesteśmy razem, pomogę Ci, razem przez to przejdziemy, obiecuje-odpowiedział.
Ale Harry ty nie rozumiesz, nie chodzi o to że ja boję się że sobie nie poradzę, chodzi o to że ja mam tylko 19 lat. Co sobie ludzię pomyślą?!- Odrzekłam.
Przecież jeszcze nie jesteś na 100 procent pewna, jutro pójdziemy na badania, a poza tym, od kiedy ty się przejmujesz tym, co mówią inni, hmm? Będzie dobrze, zaufaj mi - odpowiedział
Spróbuje ...- Odpowiedziałam
Ale teraz o tym nie myśl, idziemy do kina i mamy się dobrze bawić, tak? - Zapytał, wjeżdżając na parking, który znajdował się przed kinem.
Tak..- Odpowiedziałam.
Wysiedliśmy z auta i ruszyliśmy w stronę głównego wejścia.
*w tym czasie u chłopaków oraz Agaty i Oli*
Ciekawe czy się zgodziła- powtarzał w kółko Louis.
Ale na co miała się zgodzić?- Zapytała Agata.
No jak to na co? Oświadczył jej się- odpowiedział Zayn.
Naprawdę ? - Zapytała zdziwiona Ola.
Nie, na żarty- rzekł sarkastycznie Malik.
Jebne Ci zaraz- burknęła Ola.
Oj skarbie .. -Zayn objął Olę ramieniem- nie denerwuj się tak- dodał. Louis przewrócił oczami i ponownie wrócił to chodzenia ''w tę i we wtę (?)''
Lou, uspokuj się, przeżywasz to bardziej, niż mrówka okres- rzekła Agata, w strone chłopaka odzianego w granatowe spodnie, i bluzkę w paski.
Co ? - Zapytał Tomlinson.
Nie ważne- odpowiedziała wzdychając.
Agata, idziemy na górę? - Zapytał Niall.
Jasne, już idę- odrzekła w stronę blondyna.
Uu.. NIALL ! - krzykneli razem Louis i Zayn.
Jebcie się, idziemy TYLKO spać ! - Odpowiedział Irlandczyk.
No nie wiem, czy Agata chcę tylko spać.. - Parsknął Lou.
Mówiłeś coś Tomlinson ? - Zapytała Agata.
Widocznie masz jakieś przesłuchy...- Odrzekł Tommo.
Yhym, jasne jasne, zawsze wiedziałam że byłeś zboczony i jak widać, nie zmieniło się to- odpowiedziała, wstając z sofy. Podeszła do Horana, ten złapał ją za dłoń, i poszli na górę.
*U Niall'a i Agaty*
AGATA ;
Położyłam się na łóżku, i zamknęłam oczy. Nagle poczułam, jak ktoś kładzie się obok mnie. Tak, to był Niall.
Zmęczona? - Zapytał całując mnie w czoło.
Bardzo- odpowiedziałam przytulając się do niego. Idę się przebrać, zaraz wracam-dodałam podnosząc się z łóżka.
Okey- odrzekł Niall uśmiechając się do mnie. Wróciłam po 10 minutach. Ułożyłam się na łóżku z nadzieją zaśniecia.
Słodkich snów kotku- wyszeptał mi do ucha, przytulając mnie od tyłu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz