*perspektywa Agaty*
To jak wracamy na imprezę ? - zapytał blondyn.
Niee. Proszę, zostańmy chwilę razem , sami .. - odpowiedziałam.
Skoro chcesz , jasne - odpowiedział całując mnie w czoło.
Usiedliśmy na kanapie , po czym włączyliśmy jakiś film.
*na imprezie*
Coś długo nie wracają .. - powiedział Harry, lukając na szybkę telefonu.
No .. - odpowiedziałam
Nagle jakaś para , wparowała do pokoju , całując się.
Hyhym .. - "kaszlnął" Harry tak , aby pokazać im że ktoś jest w pokoju.
Sorry - odpowiedziała dziewczyna wychodząc z pokoju.
Eeej , ja też tak chcę !! - odpowiedział Harry dziwnie się do mnie uśmiechając.
Weź w ogóle wyjdź , ty tylko o jednym myślisz - odpowiedziałam wytykając mu język.
Zobaczymy zobaczymy , i tak długo nie wytrzymasz -odpowiedział wstając z łóżka.
Ja ? No chyba sobie kurwa kpisz - odpowiedziałam ze śmiechem.
Jasne jasne. Idziesz na dół ? - dodał po chwili wyciągając w moją stronę rękę.
Zaraz zejdę - odpowiedziałam , a chłopak wyszedł z pokoju.
*zadzwoniłam do Agaty*
Wszystko okey ? - zapytałam.
Jak najlepiej- odpowiedziała.
A gdzie jesteś .. i z kim ? - zapytał przez śmiech.
U Nialla z Niallem , i dziś nie przyjdziemy na imprezę - odpowiedział śmiejąc się.
-No ok , to miłego wieczoru - odpowiedziałam.
Tobie również , papa - odpowiedziała i się rozłączyła .
Zeszłam na dół , było dość ciemno , i przy "barze" zauważyłam jedynie Louisa.
Hej Lou, i jak tam ? - zapytałam.
A dobrze dobrze. A ty jak się bawisz ? - zapytał
Pff, dopiero zaczynam ! - odpowiedziałam ze śmiechem.
Zauważyłam Harry'ego , jednak nie był on sam.Rozmawiał z jakąś blondynką.
Podeszłam do nich.
Jak tam kochanie ? - zapytałam.
Wszystko w porządku - odpowiedział z uśmiechem.
To jest Amy - moja koleżanka z Holmes Chapel.
Amy- to jest moja dziewczyna , Veronika - odpowiedział Harry.
Miło mi Cię poznać - odpowiedziałam z uśmiechem wyciągając w jej stronę rękę.
Mnie również , Harry bardzo dużo mi o tobie opowiadał - odpowiedziała ściskając dłoń.
Słyszałaś, Lou nas woła ! - przerwał chłopak.
Serio ? Nie słyszałam .. - odpowiedziałam .
A ja tak , chodź. - odpowiedział ciągnąc mnie za rękę.
Do zobaczenia - odpowiedziałam do blondynki.
Paa - odpowiedziała.
Wołałeś nas Loui ? - zapytałam .
Ja ? Nie .. - odpowiedział.
Harry ?! - zapytałam .
No co .. i tak wam się tematy kończyły -odpowiedział.
Ukrywasz coś ? - zapytałam .
Jaa ?! - zapytał. Przecież wiesz że nie - odpowiedział całując mnie w usta.
Chcecie coś ? - zapytał Louis .
W sensie ? - zapytałam .
W sensie że drinka na przykład - odpowiedział Harry.
Tak , ja ! - odpowiedziałam .
Ok , jakiego ? - zapytał Lou. Twój ulubiony , działaj , hahahha - odpowiedziałam .
Widziałeś gdzieś Olę ? - zapytałam .
Nie , ale widzę że Zayn traci grawitację - odpowiedział patrząc się ku chłopakowi.
Wyciągnęłam telefon i postanowiłam że zadzwonię do Oli.
Pierwszy sygnał...
Drugi sygnał...
Trzeci sygnał...
Cześć , tu Ola , niestety nie mogę teraz odebrać. Zostaw wiadomość , a ja .. postaram się oddzwonić - usłyszałam po chwili.
No świetnie , coś jest nie tak - odpowiedziałam nerwowo patrząc na telefon.
Liam , widziałeś Olę ? - zapytałam , rozglądając się .
Nie , a coś się stało ? - zapytał.
Zayn jest zalany w cztery dupy , a Ola nie odbiera - odpowiedziałam.
Pewnie nie słyszy , przy takim hałasie , to całkiem możliwe - odpowiedział.
Może masz racje .. - odpowiedziałam uśmiechając się do niego.
Podeszłam do Zayn'a i zaczęłam go wypytywać.
Zayn - powiedziałam. Chłopak nie reagował .
Zayn ! - powiedziałam. Znowu to samo.
Zayn do huja !! - wykrzyknęłam tak , że w końcu się skapnął że do niego mówię.
Co ? - zapytał przez bełkot.
Gdzie jest Ola ?! - zapytałam .
Ola ? Nie wiem , wkurzyła się na mnie , i uciekła gdzieś - odpowiedział nie zwracając najmniejszej uwagi na to co się stało .
Jak to uciekła ?- zapytałam.
Po prostu - odpowiedział.
Ale gdzie ? -zapytałam z tonem.
Kurwa skąd mam wiedzieć , uciekła gdzieś i tyle - odpowiedział.
Może , nie tym tonem - odpowiedział Harry , który cały czas przypatrywał się naszej rozmowie.
A ty co ? Zdradziłeś swoją dziewczynę z pierwszą lepszą , i mogę się założyć że nadal ją zdradzasz - odpowiedział pijany mulat , śmiejąc się Stylesowi prosto w twarz.
O nie , teraz to przegiąłeś ! - odpowiedział Harry , chcą przywalić Zayn'owi pięścią w twarz.
Harry ! - wykrzyknęłam , odpychając go od Malika.
Dzięki Zayn - odpowiedziałam ze sarkazmem , udając się w stronę wyjścia .
***
Wszędzie jej szukam , nigdzie jej niema. Telefonu nie odbiera. Ja też mam już dość. Wszystkiego. Obeszłam ulicą na której mieszkamy my i tą , na której mieszkają chłopcy. Usiadłam na ławce , i zaczęłam wpatrywać się w dół .. po protu , w trawę. Zaczęłam rozmyślać .. co by było , gdybym wtedy , rok temu , nie przyjechała do cioci. Nie poszła do spożywczaka na rogu , i nie przewróciła się wtedy na chodniku. Po prostu. Byłabym teraz w Polsce , może i na studiach , ale na pewno gorszysz niż , tu , w Londynie. A co najważniejsze nie spotkałabym chłopaków.
-Kochanie , wracaj do domu - usłyszałam głos Harry'ego który dobiegał zza ławki.
-Nie . - odpowiedziałam. Wtedy chłopak usiadł obok mnie.
Co się dzieje ? - zapytał.
Sama nie wiem. Ola gdzieś zniknęła , ty chciałeś pobić Zayn'a , a on .. już nie wiem , komu wierzyć.
Słucham ? - zapytał.
No co ? Podobno ludzie pod wpływem alkoholu mówią prawdę , a Zayn .. nie , on nie był trzeźwy - odpowiedziałam.
To znaczy że wierzysz mu , a nie mi , tak ? - zapytał wstając.
... - nie odpowiedziałam.
Tak myślałem - odpowiedział , po czym się odwrócił i ruszył w stronę domu.
I jak wam się podoba ? Wiem , że długo nie dodaje , no ale nauka .. Tak się jaram jutrzejszym dniem , że chyba dostanę mocniejszego downa niż zawszę mam , w szkole :). Odrazu jak wróce ze szkoły włącze Little Things i będę się jarała hahah. Cały czas mam wenę , ale jakoś , nie mam chęci pisać za co bardzo bardzo was przepraszam. Kolejny rozdział ,to będzie jakby druga część tego. Obiecuję , że dodam niebawem , czyli może w środę po szkole , bo przecież w czwartek i piątek jest wolne (<3 <3 <3 ). A teraz mykam muszę powtórzyć angielski , bo jutro mam sprawdzian. Matko , ja się jaram sprawdzianem z anglika o.o. Jednokierunkowych :) xxx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz