Zjedliśmy śniadanie , ubraliśmy się , oczywiście on musiał ubrać czapkę . Wyszliśmy z jego domu,za ręce , pod domem pełno paparazzi , spoko. Poszliśmy do mnie . Weszliśmy do domu na kanapie siedział Niall z miską płatków , obok Lou , w kuchni Agata z Liam'em , a na drugiej kanapie Zayn z Olą .
-Hej ! - wykrzyknął Harry .
-Oou , Harusssiek ma czapeczkę - odpowiedział Zayn.
-Mam nadzieję że się zabezpieczyliście - odpowiedział Lou.
-Louis !!! - krzyknęli wszyscy chórem .
-Oj dobra , przecież sobie żartuję - odpowiedział .
-Mamy dla was niespodziankę ! - powiedział Harry .
-Jesteś w ciąży ? - zapytał Niall .
-Ja jebie , NIE ! - odpowiedziałam .
-No to co ? -zapytała Ola .
-Ja nie wiem , to oni coś mają - odpowiedziałam .
-Jak sama nazwa wskazuję to niespodzianka , dowiecie się dopiero na miejscu , a teraz może się przebieżcie dziewczyny , ale ubierzcie się na sportowo , czyli żadnych szpilek i sukienek - odpowiedział Lou .
-Ok . - odpowiedziałyśmy chórem .
Po 20 minutach wszyscy byli gotowi , ja ubrałam to , Agata to a Ola to . Zeszłyśmy na dół , wszyscy na nas czekali.
-Powiecie nam gdzie jedziemy ?! - zapytała Agata .
-Powiemy tylko tyle , że jedziemy na miasto .
-Wooow , dużo nam to mówi . - odpowiedziała Ola .
-Oj kochanie , to ma być niespodzianka ! - odpowiedział Zayn i przytulił się do Oli .
-Dobra,wszystko spakowane , możemy jechać ! - krzyknął Louis , który wchodził do domu .
Wszyscy weszliśmy do auta i ruszyliśmy.
*godzinę później*
-daleko jeszcze ? - zapytała Ola .
-co , co jakie frytki , gdzie , moje .. - krzyknął Niall , który się przebudził .
-Nialler , spokojnie , nikt Ci niczego nie zabiera ! - odpowiedział Harry .
-To śpię dalej . - odpowiedział , i znowu przytulił się do Agaty .
*godzinę później*
-Jesteśmy na miejscu ! -oznajmił Louis .
-Pole, las , konie ? - zapytałam .
-Niespodzianka ! - wykrzyknęli chłopacy .
-Ale że my będziemy jeździć na koniach ? - zapytała Ola .
-Tak , mamy wypożyczone osiem koni , i może sobie jeździć gdzie chcemy. - odpowiedział Niall.
-Ale zajebiście , uwielbiam jeździć na koniach ! - wykrzyknęłam radośnie .
Poszliśmy do stajni , wzięliśmy konie , i ruszyliśmy .
...
-kurwa,kurwa,kurwa spadam ! - krzyknęła Agata , która po chwili leżała na ziemi .
-Jezu , żyjesz ? - zapytał Niall , który wstał do Agaty .
-Chyba tak , nie wiem . - odpowiedziała ze śmiechem .
Weszli z powrotem na konie , i ruszyli za nami .
-Robimy przerwę ? - zapytał Louis .
-Tak ! - krzyknęli wszyscy chórem .
Usiedliśmy na trawie , chłopaki wyjęli żelki , chipsy i jakieś inne rzeczy z torby . Pogadaliśmy sobie , ustawiliśmy plany na wieczór , o tuż będziemy grać w butelkę , ale z procentami . Ostawiliśmy konie do stajni i postanowiliśmy wracać do domu .
-Ożesz kurwa , chyba nie dojdę do auta - powiedziałam . Tak mnie bolała dupa , zresztą Agatę i Olę również .
-Chcesz na barana ? - zapytał Harry .
-Jak chcesz - odpowiedziałam .
-Wskakuj ! - odpowiedział i się do mnie schylił .
Doszliśmy do auta , i jeszcze po drodze wjechaliśmy do tesco , zrobiliśmy zakupy i pojechaliśmy do domu , tym razem do nich . Weszliśmy i zaczęliśmy szukać butelki , po 5 minutach Zayn znalazł .
-Dobra , to na co gramy ? -zapytał Niall .
-Hmm .. może na rozbieranie ? Jak odpowiesz na pytanie , musisz zdjąć jakąś część ubrania - odpowiedział Lou,
-Ok , mi pasuję - odpowiedział Harry .
-Niech będzie - odpowiedziałam .
Usiedliśmy w kółku na ziemi , Niall jako pierwszy zakręcił . Wylosował Harry'ego .
-Kiedy ostatnio byłeś z kimś w łóżku ?
-Emm .. wczoraaj . - odpowiedział .
-Ok , teraz coś zdejmuj .
Teraz kręcił Harry , wylosował Zayn'a .
-Czy całowałeś się kiedyś z chłopakiem , nie dla zabawy .
-Tak , ale pod wpływem alkoholu . - odpowiedział .
-Uuu .. teraz się rozbieraj .
Teraz kręcił Zayn i wylosował .. mnie .
-Ok , Veronika , czy mogłabyś się przespać z dziewczyną , nie mówiąc o tym swojemu chłopakowi , czyli teraz Harry'emu .
-Podejrzewasz coś ?
-Odpowiadaj .
-Taak , ale pewnie bym tak zrobiła , kiedy była bym ostro nawalona .
-Aaa, teraz się rozbieraaaj .
-na co ty liczysz ?
-na to że zdejmiesz spodnie .
-Zaayn !!! - powiedział Harry .
-No już , dobra dobra , przecież żartuję .
_______________________________________________________________
przepraszam że przerwałam , ale jutro napiszę ciąg dalszy. Dobranocka . : *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz