środa, 16 maja 2012

ROZDZIAŁ 37. ~ Za .. Zayn jest..jestem ~

Tak , niestety każdy [Niall,Harry,Louis,Liam,Zayn] chcieli jechać . Nie zmieściliśmy się w jednym aucie , więc Louis też musiał jechać swoim . Weszliśmy do Heathrow , i poszliśmy w stronę tablicy z informacjami na temat lotów .
Poland , Gdańsk - Delayed , 17.00 on 18.10 . 
Jezu , a jak coś się stało ?! - zaczęłam panikować , a Harry z Lou mnie uspokajali . 
Spokojnie , na pewno nic się nie stało , małe opóźnienia , to nic takiego , uwierz - zaczął Nialler
Mamy jeszcze ponad godzinę co robimy ? - zapytałam zdenerwowana . 
Tam jest Nados , idziemy ? - wyskoczył Niall . 
No dobra , muszę przyznać zgłodniałem , nie wiem jak wy . - powiedział Liam . 
No ja też , w sumie , to chyba każdy jest głodny , idziemy - odpowiedziałam . 

NADOS . 
                           *Nialler*
- Dzień Dobry , co podać ? - zapytała .
-Hmm .. poproszę siedem cheesburgerów , siedem razy frytki , siedem lodów z polewą czekoladowo - waniliowo - truskawkowo - orzechową . o . o  , A co dla was ? [ zapytał się nas] 
Eyye - ja chce fryyytki - odpowiedziałam , a reszta poszła do Nialla . 

Siedziałam na krześle , z głową wpatrzoną w podłogę . 
Eeej , wszystko będzie dobrze , jasne ? , spójrz na mnie , hallo . - usłyszałam głos loczka , który zmierzał w moją stronę . 
Łatwo Ci mówić , wiem że będzie dobrze , ale się martwię  , ok ? - odpowiedziałam . 
Żarełkoo przyszło - krzyczał Niall , właśnie usiadł obok mnie z całą resztą bandy .

Zjedliśmy , posiedzieliśmy i taki minęła na, godzina . 

- Landed plane of Gdańsk (Poland) . Thank You for you attention . [ Samolot z Gdańska wylądował . Dziękujemy za uwagę] 

Jezu , w końcu - odetchnęłam z ulgą , i szybko wybiegłam z baru w stronę bramek . 
Zobaczyłam tłum ludzi , którzy rozmawiali po Polsku , a w śród niech , Olę , która ciągnęła ze sobą ogromną walizkę . Miała włosy koloru coś ' ciemny-blond' ubrana była w to , ( ta bluzka , była moją ulubioną , *le chat* ) . 
Ooolaaaaa - krzyknęłam tak , że chyba pół lotniska mnie usłyszało , podbiegłam do niej , ale Zayn [!] mnie wyprzedził , i zanim się obejrzałam stał przy niej i pomagał jej z walizką . W mojej głowie pojawiło się coś takiego " WTF O_o ? " . 
Zz ... Zayn jestem -  odpowiedział zawstydzony Mulat , wyciągając do niej rękę na przywitanie.
Ola jestem - powiedziała i ścisnęła dłoń ,trochę nie dowierzając że to Malik .
Daj , pomogę Ci z tą walizką - powiedziała po czym ' wyrwał ' walizkę z rąk Oluu . 

Uuuuu - usłyszałam zza pleców , stawiam że był to Lou , Niall i Harry , Liam się powstrzymał . 
Gdy Zayn odstąpił od Oli , rzuciłam się nią w sensie że z uściskiem , który trwał przez ok. 2 minut , a potem cała reszta się przyłączyła i tuliliśmy się w 8 osób na środku lotniska , ZAWSZE SPOKO <3 !
No dobra , to jest Lou , Harry , Liam i Niall , Zayn'a już poznałaś . 
Heej ! - przywitała się z wszystkimi , a potem poszliśmy do auta . 

Chłopaki odwieźli nas pod dom . Ten wieczór miałyśmy spędzić tak jak kiedyś , we trójkę same . Wszystko było zaplanowane . Poszłyśmy spać o 1 w nocy , co było bardzo głuupim pomysłem bo Ola na 10 miała trening , a my szkołę . Wstałyśmy tzn. ja wstałam o 8 , i poszłam budzić dziewczyny .  Gdy wszystkie byłyśmy już ubrane , szybko poszłyśmy zjeść śniadanie , czyli u nas tradycyjnie płatki z mlekiem i sok pomarańczowy . Nagle ktoś zapukał do drzwi . O tej porze ?! o.o - pomyślałam . 
Otworzyłam drzwi , stał tam Malik . 
Heej , wiesz Lou wczoraj czegoś zapomniał , chyba telefonu , przyszedłem po niegooo ... - powiedział . 
Wiedziałam że Lou żadnego telefonu nie zapomniał , tylko Zayn przyszedł tu po to , żeby zobaczyć Olę .
Hej , jasne wchodź - odpowiedziałam . 
Zayn wszedł do salonu , który był połączony z kuchnią , przywitał się z dziewczynami i udawał że szuka iPhon'a Louisa . 
Może zadzwoń - rzuciła Agata . 
Zadzwoń , no jasne , już dzwonie . Wyjął telefon z kieszeni i dzwonił . Nie było słychać żadnego dzwonka , ani nic . 
Hallo ? ? ?! - zapytał zdziwiony Zayn . 
Zayn , ? , tu Lou , gdzie ty do cholery jesteś spóźnimy się na próbę , debilu . 
To ty nie zgubiłeś telefonu ? - zapytał Z 
Co ? powaliło Cię do końca ? - zapytał L. 
Dobra , ja kończę , zaraz przyjdę . - odpowiedział Z.

Ok , ja już lecę , bo mi autobus odjedzie , i spóźnię na pierwszy trening , zajebiście - powiedziała Ola . 
Coo ? , poczekaj zawiozę Cię - powiedział Zayn . 
Co ? really ? , ok to ja już jestem gotowa . - odpowiedziała Ola . 
Ok . - odpowiedziała . 
Ej , a próba ? - zapytała znowu . 
A tam próba , jak raz nie przyjdę , nic się nie stanie , jedziemy ? - Z. 
Ok , paaa - powiedziała Ola . 

Kiedy wyszli , z Agatą , zaczęłyśmy się śmiać , a konkretnie  z Zayna , bo jakby nie mógł , po ludzku zaprosić ją na randkę .  

Hah , Lou mistrz drugiego planu w .. bandanie i okularach ?
I tak Cię kocham <3 !
    



3 komentarze: