*Agata*
Obudziłam się rano.. To znaczy, do chodziła już 11. Chłopaka już obok mnie nie. było. No, na sobie nie miałam kompletnie nic. Sięgnęłam ręką po bluzkę Niall'a , która leżała przy moim łóżku. Podeszłam do szafki, wyjęłam z niej czystą bieliznę i ruszyłam w stronę łazienki. Zarzuciłam na siebie dresy, które fajnie komponowały się z białym T-shirtem blondyna. Na schodach, dało się wyczuć zapach jajecznicy i smażonego bekonu.
Dzień dobry skarbie- przytuliłam Niallera od tyłu.
Hej kochanie, jak Ci się spało? - Zapytał.
Dobrze- odpowiedziałam całując go w policzek/.
No to się cieszę-odrzekł z uśmiechem- siadaj, śniadanie już gotowe- dodał.
Ohoho, nasza śpiąca królewna wstała - odpowiedział Louis, przytulając Cię.
Hej Lou- rzuciłam odwzajemniając uścisk bruneta. A Harry i Ver gdzie ? - Dodałam.
Veronika nocowała u Hazzy, ale widać że u was w nocy też było ciekawie. Serio, trzeba było zaczynać aż w kuchni ? - Zapytał ze śmiechem.
Słucham ? - Zapytał Niall.
Niall, stary, było was słychać- odpowiedział Tomlinson.
Ja pierdole- odpowiedziałam łapiąc za talerz.
Hahaha, no wczoraj na pewno- brunet skierował to w moją stronę.
Masz nie dobór seksualny, żeby podsłuchiwać, czy jak ? - Zapytałam.
Z moją seksualnością jest wszystko w porządku- odpowiedział klepiąc mnie po ramieniu.
*u Harry'ego i Ver*
Harry, boję się tych badań- rzekłam siadając po turecku na łóżku.
Skarbie, nie masz się czego bać- odpowiedział podając mi kubek z ciepłą herbatą.
A co jeśli .. - Nie dał mi skończyć.
To będziemy razem je wychowywać - odparł uśmiechając się do mnie.
Na którą jest wizyta ? - Zapytał.
Na 13- odpowiedziałam.
Jest po 12- odrzekł. Musimy się zbierać- dodał.
Tak wiem, już się ubieram- odparłam.
Ubrałam różowo-pudrową koszulę z kołnieżykiem, czarne rurki. Włosy spiełam w luźnego koka. Stałam jeszcze przed lustrem w toalecie, kiedy usłyszałam głos chłopaka.
Idziesz ? - Krzyknął z dołu.
Idę- odkrzyknęłam w jego stronę.
Harry stał oparty o futrynę drzwi. Zbiegłam po schodach, po drodzę łapiąc czarną torbę z ćwiekami. Przeszłam obok Stylesa, a ten zamknął za nami drzwi. Weszliśmy do auta, brunet odpalił silnik samochodu.
Żeby nas tylko żaden paparazzi nie zobaczył- rzekł.
Racja, to by było straszne- odpowiedziałam.
Nawet chłopacy, Ola iAgata o tym nie wiedzą, a co dopiero mieliby się dowiedzieć o tym z gazet- dodał.
No- rzuciłam krótko.
***
Weszliśmy do przychodni. Usiedliśmy na siedzeniach i czekaliśmy, aż będzie wywołane naszę nazwisko.
O Boże.. - Odpowiedziałam wzdychając, kiedy pielęgniarka wypowiedziała moje imię i nazwisko. Wstałam, Harry mnie przytulił i szepnął '' będzie dobrze. Kocham Cię..'' pocałował mnie w czoło, a ja ruszyłam w stronę drzwi.
Dzień dobry- lekarka skierowała to w moją stronę.
Dzień dobry- odpowiedziałam.
Proszę się niczego nie bać, to normalne badanie- odparła z uśmiechem. Niech pani położy się tutaj- pokazał ręką.
***
Dobrze, to już koniec, może pani się ubrać- rzekła.
Oczyściłam brzuch, od żelu, który się na nim znajdował, i zaczęłam po kolei zapinać guziki.
Więc.. jaki wynik ? - zapytałam niepewnie.
Wszystko jest w porządku, nie jest pani w ciąży. -odpowiedziała.
Te problemy wzięły się od tego, iż bywa czasami tak, kiedy młode osoby, takie jak pani, przechodzą na dietę, nie regularnie się odżywiają, a nawet głodzą- odparła.
Ale ja się nie głodzę, jem regularnie, co prawda, nie jem bardzo dużo i często, ale nie mam jakoś problemów z odżywianiem - odpowiedziałam.
Niech pani zacznie jeść trochę więcej, i wszystko będzie dobrze- odrzekła z uśmiechem.
No dobrze, bardzo dziękuje- odpowiedziałam.
Do widzenia - odparłam wychodząc z gabinetu.
Harry siedział na krześle i opierał głowę o ręce. Kiedy usłyszał odgłos otwierających się drzwi, od razu spojrzał się w moją stronę. Momentalnie wstał i ruszył moim kierunku.
I co ? - zapytał zdenerwowany.
Wszystko jest okey- odpowiedziałam z ulgą.
To dlaczego .. no wiesz - zaczął.
Lekarka powiedziała że muszę coś zmienić w moim odżywianiu, możliwe że jem za mało czy coś- odrzekłam.
Oo, to teraz będę mieć pretekst żebyś częściej u mnie nocowała, bo ja świetnie gotuje, więc będę o Ciebie dbał - odpowiedział przytulając mnie.
Dziękuje- rzuciłam w jego stronę.
Ale za co ? - zapytał.
Za to że mnie wspierałeś, i cały czas mówiłeś że będzie dobrze- odpowiedziałam.
Wiesz, że zawszę możesz na mnie liczyć- odparł obejmując mnie ramieniem. Mam dla Ciebie niespodziankę-dodał.
Jaką ? - zapytałam.
Na weekend wyjeżdżamy do Paryża ! - odpowiedział.
Do Paryża ? Serio ? - zapytałam.
Tak, i to nam się należy- odrzekł.
O jejku Harry, nie musiałeś - odparłam.
Musiałem, to nam obojgu wyjdzie na dobre- odpowiedział. Wylot mamy w piątek o 21 z Heathrow- odpowiedział.
Strasznie się ciesze- skierowałam to do niego.
Ja też, w końcu będziemy mogli spędzić trochę czasu sami. -odrzekł.
Mówiłam Ci już kiedyś jak bardzo Cię kocham ? - zapytałam.
No raz.. może dwa.. maksymalnie 3- zaczął.
Jasne jasne- zaśmiałam się. No to jeszcze raz, kocham Cię skarbie- odpowiedziałam.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz